Marina d'Amico — Tombé du ciel tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Tombé du ciel", wykonawca: Marina d'Amico.

Tekst piosenki

Tombé du ciel a travers les nuages,
Quel représage Pour un aiguilleur du ciel.
Tombé du lit,
Fauché en plein rêve
Frappé par le glaive, de la sonnerie du réveil.
Tombé dans l’oreille d’un sourd
Qui venait de tomber en amour la veille
D’une hôtesse de l’air fidèle
Tombée du haut dela passerelle
Dans les bras d’un bagagiste un peu volage
Ancien tueur à gages
Comment peut-on tomber plus bas.
Tombé du ciel, rebelle aux louanges
Chassé par les anges, du paradis originel
Tombé de sommeil, perdu connaissance
Retombé en enfance,
Au pied du grand sapin de Noël
Voilé de mystère sous mes yeux éblouis
Par la naissance d’une étoile dans le désert.
Tombée comme un météore dans les poches de Balthazar, Gaspard ou Melchior les
trois fameux rois mages trafiquants d’import export.
Tombés d’en haut comme les petites gouttes d’eau,
Que j’entends tomber dehors, par la f’nêtre,
Quand je m’endors le c ur en fête,
Poseur de girouettes
Du haut du clocher donne à ma voix, la direction.
Par où le vent fredonne ma chanson !
C’est fou c’qu’on peut voir tomber
Quand on traine sur le pavé
Les yeux en l’air
La semelle battant en la poussière
On voit tomber des balcons
Des ports, des pots d’fleurs, des mégots
Des chanteurs de charme
Des jeunes filles en larmes
Et des alpinistes amateurs
Tombés d’en haut comme les petites gouttes d’eau que j’entends tomber dehors
par la f’nêtre
Quand je m’endors le cour en fête
Poseur de girouettes
Du haut du clocher donne à ma voix
La direction par où le vent fredonne ma chanson.
Tombé à terre pour la fille qu’on aime,
Se relever indemne, Et retomber amoureux
Tombé sur toi retombé en pamoison
Avalé la cigue goûté le poison qui tue.
L’amour encore et toujours !
(Merci à Smolen Tatiana pour cettes paroles)

Tłumaczenie tekstu piosenki

Spadł z nieba przez chmury,
Jak na niebiańskiego strzelca.
Spadł z łóżka,
- Mruknął przez sen.
Uderzyłem w głowę dzwonkiem budzika.
Wpadł do ucha głuchego
Kto właśnie zakochał się dzień wcześniej
Od wiernej stewardessy
Spadł z wysokiego drabiny
W ramionach trochę zmiennego recepcjonisty
Były zabójca
Jak można zejść niżej.
Upadły z nieba, zbuntowany do pochwał
Wygnany przez anioły z pierwotnego raju
Wypadł ze snu, stracił przytomność
Powrót do dzieciństwa,
U podnóża wielkiej choinki
Zawoalowany tajemnicą przed moimi oślepionymi oczami
Narodziny gwiazdy na pustyni.
Spadły jak meteor do kieszeni Baltazara, Gaspara czy Melchiora
trzech słynnych królów magów - handlarzy eksportem importowym.
Spadły z góry jak małe krople wody,
Co słyszę, jak spadają na zewnątrz, przez,
Kiedy zasypiam na imprezie,
Poser wiatrowskazów
Ze szczytu dzwonnicy dobiega mój głos, kierunek.
Skąd wiatr nuci moją piosenkę !
To szaleństwo, że możemy zobaczyć upadek
Kiedy jedziemy po chodniku
Oczy w górę
Podeszwa bije w pył
Widzimy spadające balkony
Porty, donice, niedopałki
Czarujący śpiewacy
Dziewczyny we łzach
I wspinaczy-amatorów
Spadły z góry, jak małe krople wody, które słyszę, spadają na zewnątrz
f ' Nit
Kiedy zasypiam na podwórku na imprezie
Poser wiatrowskazów
Z wysokiej dzwonnicy dobiega mój głos
Kierunek, z którego wiatr nuci moją piosenkę.
Upadł na ziemię za dziewczynę, którą kochamy,
Wstać bez szwanku i zakochać się ponownie
Upadłam na Ciebie, zemdlałam.
Połknął truciznę.
Miłość znowu i znowu !
(Dzięki smoleńskiej Tatianie za te słowa)