Марсель — Время tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Время", wykonawca: Марсель.
Tekst piosenki
На-на-на! На-на-на! На-на-на! На-на-на-на!
На-на-на! На-на-на! На-на-на! На-на-на-на!
Время улетает, как тень от солнца палящего в самый прозрачный день.
И как бы нам не ходить, однажды нам крылья помогут наверх взлететь.
И никаких новостей, но каждое утро нам нравится новый стиль.
Мы вечно просим простить, но сами не можем друг друга никак спасти.
Пока мы тихо горим, я должен однажды сгонять в этот чертов Рим, —
Увидеть летом Париж, а в августе дикой компанией ехать в Крым.
Наши дети растут. Пока одна в школу, другой уже в институт.
И как бы не был ты крут, но стрелки начнут все сначала закончив круг.
Ye! На-на-на! Все вместе: на-на-на!
Еще! На-на-на! На-на-на-на!
Оу! На-на-на! Давай! На-на-на!
Ты слышишь: на-на-на, на-на-на-на!
Время улетает, как дым. Поэтому нам бы пожить еще молодым.
Пока не стану седым, я буду дарить эту музыку всем родным.
Стрелки тики-тик-так. Не надо причины, чтобы позвонить просто так.
Он друг или враг? Когда-то он был твоим другом, но был дурак.
Хочу свободно дышать в корзине, которую тянет воздушный шар.
И невозможно сказать, какого же цвета сегодня моя душа.
Время не лечит, поверь. Но память оставляет открытую настежь дверь.
И если город наш — джунгли, то я — безумный, самый опасный зверь.
Ye! На-на-на! Все вместе: на-на-на!
Еще! На-на-на! На-на-на-на!
Оу! На-на-на! Давай! На-на-на!
Ты слышишь: на-на-на, на-на-на-на!
На-на-на! Все вместе: на-на-на!
Еще! На-на-на! На-на-на-на!
Оу! На-на-на! Давай! На-на-на!
Ты слышишь: на-на-на, на-на-на-на!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na-na-na! Na-na-na! Na-na-na! Na-na-na-na!
Na-na-na! Na-na-na! Na-na-na! Na-na-na-na!
Czas leci jak cień od słońca palącego się w najbardziej przejrzysty dzień.
I bez względu na to, jak będziemy chodzić, pewnego dnia skrzydła pomogą nam wznieść się w górę.
I żadnych wiadomości, ale każdego ranka lubimy nowy styl.
Zawsze prosimy o wybaczenie, ale sami nie możemy się uratować.
Kiedy będziemy cicho płonąć, muszę pewnego dnia pojechać do tego cholernego Rzymu., —
Zobacz Lato Paryż, a w sierpniu dziką firmą jechać na Krym.
Nasze dzieci dorastają. Jedna do szkoły, druga do Instytutu.
I bez względu na to, jak jesteś fajny, strzałki zaczną wszystko od nowa, kończąc krąg.
Ye! Na-na-na! Wszyscy razem: na-na-na!
Więcej! Na-na-na! Na-na-na-na!
Oh! Na-na-na! Dalej! Na-na-na!
Słyszysz: na-na-na, na-na-na-na!
Czas leci jak dym. Dlatego powinniśmy żyć jeszcze młodo.
Dopóki nie będę siwy, będę dawał tę muzykę wszystkim krewnym.
Strzały Tiki-tik-tak. Nie ma powodu, żeby dzwonić bez powodu.
Jest przyjacielem czy wrogiem? Kiedyś był twoim przyjacielem, ale był głupcem.
Chcę swobodnie oddychać w koszu, który ciągnie balon.
I nie można powiedzieć, jakiego koloru jest dziś moja dusza.
Czas nie leczy, wierz mi. Ale pamięć pozostawia otwarte drzwi otwarte.
A jeśli nasze miasto jest dżunglą, to ja jestem szaloną, najbardziej niebezpieczną bestią.
Ye! Na-na-na! Wszyscy razem: na-na-na!
Więcej! Na-na-na! Na-na-na-na!
Oh! Na-na-na! Dalej! Na-na-na!
Słyszysz: na-na-na, na-na-na-na!
Na-na-na! Wszyscy razem: na-na-na!
Więcej! Na-na-na! Na-na-na-na!
Oh! Na-na-na! Dalej! Na-na-na!
Słyszysz: na-na-na, na-na-na-na!