Max Gazzè — Tornerai Qui tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Tornerai Qui", wykonawca: Max Gazzè.
Tekst piosenki
Un mese passa presto.
Ti ho cercata disperatamente
Per quasi tutti agosto
E tu non eri mai distesa
Dove l’anno scorso hai detto
non dimentichi qualcosa?
e m’hai abbracciato stretto.
Con i piedi a fondo nella sabbia
E riccioli di vento
Fino a quando non vedemmo l’alba
Navigarci piano incontro…
Cosa pensi di quel sole
A vederlo adesso
Senza l’altro pezzo
Che hai lasciato chissà dove?
Tornerai qui! Avevo gli occhi di mare
E troppo dolore
Andando via
Io non lo so se dopo un anno l’amore
Possa valere
Una bugia!
Eppure noi due rive opposte e vicine
Due versi di rime…
E allora tornerai qui
Io con le mie dita sempre in tasca
Per non essere il primo
Ad osare solo quanto basta
Col coraggio della mano
E tu facevi un po' lo stesso
Con lo sguardo ed il sorriso
Ma ci sentivamo addosso
Come un fuoco acceso.
Poi è venuto il tempo di partire
E ho chiesto di vederti ancora
Mentre passeggiavi tra le file
Di ombrelloni verso sera
E quando me ne andavo
Perché rimanevi chiusa
Tu ti sei sdraiata con la scusa
di un bel cielo…
Tornerai qui! Avevo gli occhi di mare
E troppo dolore
Andando via
Io non lo so se dopo un anno l’amore
Possa valere
Una bugia!
Eppure noi due rive opposte e vicine
Due versi di rime…
E allora tornerai qui
Tłumaczenie tekstu piosenki
Niedługo minie miesiąc.
Rozpaczliwie cię szukałem.
Dla prawie wszystkich sierpnia
I nigdy nie leżałaś.
Gdzie w zeszłym roku powiedziałeś
zapomniałeś czegoś?
i mocno mnie przytulił.
Z nogami głęboko w piasek
I loki wiatru
Aż ujrzeliśmy świt
Płyń powoli w kierunku…
Co myślisz o tym słońcu
Zobacz to teraz
Bez innych części
Co zostawiłeś?
Wrócisz! Miałem morskie Oczy
I za dużo bólu
Odchodzić
Nie wiem, czy rok później miłość
Może warto
Kłamstwo!
A jednak jesteśmy dwoma przeciwnymi i bliskimi brzegami
Dwa wersy rymu…
A potem wrócisz tutaj.
Mam palce zawsze w kieszeni
Aby nie być pierwszym
Odważ się tylko na tyle
Z odwagą ręki
I zrobiłeś to samo.
Z spojrzeniem i uśmiechem
Ale czuliśmy
Jak rozpalony ogień.
Potem nadszedł czas, aby odejść
Poprosiłem cię, żebyś znów się spotkał.
Podczas spaceru między rzędami
Od parasoli do wieczora
I kiedy wychodziłem
Dlaczego nic nie mówiłaś?
Położyłaś się pod pretekstem.
z pięknego nieba…
Wrócisz! Miałem morskie Oczy
I za dużo bólu
Odchodzić
Nie wiem, czy rok później miłość
Może warto
Kłamstwo!
A jednak jesteśmy dwoma przeciwnymi i bliskimi brzegami
Dwa wersy rymu…
A potem wrócisz tutaj.