Mes Aïeux — Descendus au chantier tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Descendus au chantier", wykonawca: Mes Aïeux.
Tekst piosenki
Descendus au chantier, trente hommes sans métier.
Descendus au chantier, descendus pour bûcher.
L`hiver. Calvaire. La misère noire.
Loin de nos femmes. À deux pas des flammes de l`enfer.
Descendus au chantier s`engager comme bétail.
Soixante jours de travail. Trente hommes prêts à se renier.
Le boss des bécosses nous tient par les gosses.
Loin de l`amour, la tête dans la porte du four de l`enfer.
Descendus au chantier. Y`a pus de job en ville.
Descendus au chantier, trente esclaves serviles.
Je m`adresse au grand Satan: Je connais la légende d`antan…
Celle du fameux canot volant. Tire-nous d`icitte au plus coupant!
Je veux voler dans le firmament, revoir ne serait-ce qu`un instant
les yeux de ma femme et de mes enfants…
Satan, Satan est-ce que tu m`entends?
Descendus au chantier. Trente hommes à genoux pour une poignée de sous.
Descendus pour se damner. Les lits trop durs, les nuits de parjures.
Loin du foyer pour payer le loyer d`un séjour en enfer.
Descendus au chantier pour se faire exploiter.
Trente hommes résignés qui marchent dos courbé.
Satan, Satan est-ce que tu m`entends?
Je donnerais mes vingt ans et pis mon âme en garantie
si pour la nuit tu nous sors d`ici!
Le grand Satan est apparu… Notre prière a été entendue!
Mais il nous a tous informés que les temps avaient bien changé…
Descendus au chantier. Trente hommes déjà damnés.
Descendus pour brûler. Descendus pour l`Éternité…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zstąpiło na budowę trzydziestu osób bez pracy.
Zeszli na plac budowy, zeszli na ognisko.
Zima. Golgota. Czarna bieda.
Z dala od naszych kobiet. Rzut kamieniem od ognia piekielnego.
Zeszli na budowę, aby ćwiczyć jak bydło.
Sześćdziesiąt dni pracy. Trzydziestu ludzi gotowych do abdykacji.
Szef bekonów trzyma nas za chłopców.
Z dala od miłości, głową w drzwiach piekielnego pieca.
Schodzili na budowę. W mieście jest dużo pracy.
Zstąpiło na budowę trzydziestu niewolników.
Zwracam się do wielkiego Szatana: znam legendę dawnych czasów…
Ta słynna łódź latająca. Zastrzel nas z icitt tak mocno, jak potrafisz!
Chcę latać po niebie, zobaczyć jeszcze raz, przynajmniej na chwilę
oczy mojej żony i dzieci…
Szatanie, Szatanie, słyszysz mnie?
Schodzili na budowę. Trzydzieści osób klęczących za garść groszy.
Zeszli na dół, żeby się przeklinać. Zbyt twarde łóżka, noce krzywoprzysięstwa.
Z dala od domu, aby zapłacić czynsz za pobyt w piekle.
Zeszli na plac budowy, żeby dostać pracę.
Trzydziestu pokornych mężczyzn chodzących zgarbionymi plecami.
Szatanie, Szatanie, słyszysz mnie?
Oddałbym swoje dwadzieścia lat i duszę w zastaw
jeśli nas stąd wyciągniesz na noc!
Ukazał się Wielki Szatan... nasza modlitwa została wysłuchana!
Ale powiedział nam wszystkim, że czasy się zmieniły…
Schodzili na budowę. Trzydzieści osób jest już przeklętych.
Zeszli na dół, żeby spalić. Zstępujące do wieczności…