Михаил Шуфутинский — Медсестричка tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Медсестричка", wykonawca: Михаил Шуфутинский.
Tekst piosenki
В начале марта где-то снег сыпал до рассвета, на стриженых, без шапок и без
шляп,
С фамилией на бирке, в районы Индигирки из камер забирали на этап.
Там было множество мастей, улыбок, жестов, новостей, и посмотреть бы это все со
стороны —
Как будто в стареньком кино, друзья, не видевшись давно, сошлись на встречу
после длительной войны.
Как будто в стареньком кино, друзья, не видевшись давно, сошлись на встречу
после длительной войны.
Начальничек конвоя в колонну всех по трое погнал бегом через тюремный двор,
А у ворот на вышках со звездами мальчишки заученно проверили затвор.
Один метнулся на «рывок», но головой в сугроб кивок, и тело за ноги в подвал
поволокли,
И наплевать теперь ему на золотую Колыму и на раскопки крайнесеверной земли.
И наплевать теперь ему на золотую Колыму и на раскопки крайнесеверной земли.
Но сквозь метели сетку не разглядеть «запретку», стрелок с винтовкой малость
оплошал,
И пуля хоть куснула, но сердце обогнула, беглец еще прерывисто дышал.
В тюремном лазарете хирург при слабом свете доставленного сразу же на стол.
Накрашенная ярко девчонка-санитарка спешила и готовила укол.
Он заключенный — ну, и что ж? Зато собою так хорош! И сколько смертными
статьями не суди,
Но вот уже в который раз не оторвать ей робких глаз от этой сильной
забинтованной груди.
Но вот уже в который раз не оторвать ей робких глаз от этой сильной
забинтованной груди.
В натопленной палате под простыней, в халате, на стенке даже радио поет.
Торопятся недели, за решеткой звон капели, беглец уже и на ноги встает.
И так проходит день за днем, а сердце девичье огнем: знать, для любви решеток
нет и нету крыш.
Девчонка шепчет: «Мой родной, мне без тебя не жить одной, прокуратуре это разве
объяснишь?»
«Мой родной, мне без тебя не жить одной, прокуратуре это разве объяснишь?»
И вот апрельский вечер, охрана горбит плечи, несется санмашина через двор.
Взглянули по привычке: в кабине — медсестричка, работникам — «зеленый светофор».
И что на утро было там! Хлопот конвою и постам: найти ни зека, ни сестричку не
могли.
И непонятно, почему им наплевать на Колыму и на раскопки крайнесеверной земли?
«Мой родной, мне без тебя не жить одной, прокуратуре это разве объяснишь?»
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na początku marca gdzieś śnieg sypał do świtu, na strzyżonych, bez czapek i bez
kapelusz,
Z nazwiskiem na etykiecie, do dzielnic Indigirki z cel zabrano na scenę.
Było mnóstwo kolorów, uśmiechów, gestów, wiadomości i zobacz to wszystko z
strona —
Jakby w starym filmie, przyjaciele, nie widząc długo, spotkali się na spotkaniu
po długiej wojnie.
Jakby w starym filmie, przyjaciele, nie widząc długo, spotkali się na spotkaniu
po długiej wojnie.
Szef konwoju do kolumny wszystkich po trzech pobiegł biegiem przez więzienny dziedziniec,
A przy bramie na wieżach z gwiazdami chłopcy zapamiętali migawkę.
Jeden rzucił się na "szarpnięcie", ale głową w zaspie skinienie głową, a ciało za nogi w piwnicy
powlec,
I nie obchodzi go teraz Złota Kołyma i wykopaliska krainy krainy północnoeuropejskiej.
I nie obchodzi go teraz Złota Kołyma i wykopaliska krainy krainy północnoeuropejskiej.
Ale przez śnieżycę siatki nie widać "zakazu", strzelec z karabinem trochę
/ align = "left" / ,
I kula chociaż ugryzła, ale serce ominęło, uciekinier wciąż oddychał sporadycznie.
W więziennym ambulatorium chirurg przy słabym świetle dostarczony natychmiast na stół.
Pomalowana jasno dziewczyna sanitariuszka spieszyła się i przygotowała zastrzyk.
Jest więźniem. Ale jest taki dobry! I ilu śmiertelników
nie oceniaj artykułów,
Ale po raz kolejny nie oderwać jej nieśmiałe oczy od tego silnego
zabandażowane piersi.
Ale po raz kolejny nie oderwać jej nieśmiałe oczy od tego silnego
zabandażowane piersi.
W nagrzanym pokoju pod prześcieradłem, w szlafroku, na ścianie nawet śpiewa Radio.
Pospiesz się tygodnie, za kratkami dzwonienie kapeli, uciekinier już i na nogi wstaje.
I tak mija dzień po dniu, a serce panieńskie ogniem: wiedzieć, dla krat miłości
nie ma dachów.
Dziewczyna szepcze: "moja droga, nie mogę żyć bez ciebie sam, prokuratura to nie
wyjaśnisz?»
"Mój drogi, ja bez ciebie nie mieszkam sam, prokuratura to wyjaśnisz?»
A potem kwietniowy wieczór, strażnik Garbi ramiona, pędzi sanmaszyna przez podwórze.
Spojrzałem z przyzwyczajenia: w kabinie — Pielęgniarka, pracownicy - "Zielone światło".
I że rano było tam! Kłopoty konwoju i posterunków: znaleźć ani skazańca, ani siostrę nie
móc.
I nie jest jasne, dlaczego nie dbają o Kołymę i wykopaliska krainy krain?
"Mój drogi, ja bez ciebie nie mieszkam sam, prokuratura to wyjaśnisz?»