Mimmo Locasciulli — Vita Da Scemo tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Vita Da Scemo", wykonawca: Mimmo Locasciulli.
Tekst piosenki
Io mi distruggevo a concentrarmi come un pazzo
E invece tu vivevi proprio come un santo
E l’unico su cui contare stava tutto il tempo
A risciacquare la facciata a qualcun altro
Dicono che adesso fai qualcosa di diverso
E i tuoi pensieri sono perle scintillanti
E tanta bella gente fa la fila sul portone
Del più divertente e magico buffone
Ti aiuteranno vedrai, chiedigli quello che vuoi
Per voi bugiardi di ruolo c'è un avvenire brillante
E intanto guarda che sei
Uno scemo qualunque in mostra
Nei musei della sua brutta vita
E dimmi come ci stai che tutto ti crolla addosso
Che la festa adesso è già finita
Ora dentro i manicomi non c'è più nessuno
Hanno già vuotato tutte le prigioni
E gruppi indescrivibili si scambiano la scena
E ogni nuova danza è subito mania
E già nell’aria senti il suono dei tamburi
Come qualcosa che precede la follia
Guardali passare nelle notti di metallo
Dentro giorni di paura e malattia
Sono dei pazzi lo sai, senza cervello lo sai
Teste bucate dal niente che finiranno nel niente
E guarda quello che sei…
Chiuso in una casa dove i piccoli dolori
Si nascondono pietosamente
Tu riuscivi a mascherare la tua gelosia
Dietro a un vago ricordo di filosofia
Adesso vuoi passare per un genio impolverato
Che non ha peccati dentro la sua vita
Ma tu potevi andartene ogni volta che volevi
E invece hai perso il coraggio e la partita
Ed io l’ho già capito sei un bugiardo a tempo pieno
O una specie di contorto dilettante
Non pensavo che la gente diventasse così oscena
A meno che poi non si creda onnipotente
Ora fa' quello che vuoi rotola salta se puoi
Però comincia a contare
Ripeti con me E intanto guarda che sei…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zastanawiałem się, koncentrując się jak szalony
A Ty żyłeś jak Święty.
I jedyną osobą, na którą można liczyć cały czas.
Aby umyć fasadę komuś innemu
Mówią, że teraz robisz coś innego
A twoje myśli są błyszczącymi perłami
I tak wielu pięknych ludzi stoi w kolejce przy bramie
Z najbardziej zabawnych i magicznych błaznów
Pomogą Ci zobaczyć, zapytaj go, co chcesz
Dla was, kłamców, jest świetlana przyszłość
W międzyczasie zobacz, czym jesteś
Jakiś łajdak na widoku.
W muzeach swojego paskudnego życia
I powiedz mi, jak to robisz, żeby wszystko na Ciebie spadło.
Że impreza już się skończyła.
Teraz w schroniskach nikogo nie ma
Zniszczyli już wszystkie więzienia.
I nieopisane grupy wymieniają scenę
I każdy nowy taniec natychmiast staje się manią
I już w powietrzu słychać dźwięk bębnów
Jako coś poprzedzającego szaleństwo
Obserwuj, jak przechodzą w metalowe noce
Wewnątrz dni strachu i choroby
Są szaleni, no wiesz, bezmyślni, no wiesz
Dziurawe głowy z niczego, które znajdą się w nicości
I zobacz, kim jesteś…
Zamknięty w domu, gdzie małe bóle
Chowają się żałośnie
Mogłeś ukryć swoją zazdrość.
Za mglistym wspomnieniem filozofii
Teraz chcesz być zakurzonym geniuszem
Który nie ma grzechów w swoim życiu
Ale mogłeś odejść, kiedy chciałeś.
A zamiast tego straciłeś odwagę i grę
I już wiem, że jesteś kompletnym kłamcą.
Lub jakiś skręcony amator
Nie sądziłem, że ludzie stają się tak nieprzyzwoici
Chyba, że uwierzysz Wszechmogącemu.
Rób, co chcesz.
Ale zaczyna liczyć
Powtarzaj ze mną, a tymczasem patrz, co Ty…