Многоточие — Кто не бахался... tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Кто не бахался...", wykonawca: Многоточие.
Tekst piosenki
Свет сквозь зелёное стекло пивной бутылки,
Жизнь перед глазами как Булгаковский роман!
Как будто нет ярких красок, чтобы выразить всю пылкость,
Зато кроткость убивает как зелёный дурман.
Баян ба- баян - вот открытие 90-х.
Подростков давно уже не цепляет план.
Бокс сменяет стакан, открывая в рай мостик.
Христа на кресте заменил демон Герман.
Многоточие из ран по рукам татуировками,
Количество отметин зависит от качества.
Иголками сегодня не только шьют обновки.
На этой почве братство превратилась в предательство.
Тиски сдавят горло, жгут сдавит руку,
Система не жалует неверных дилетантов.
Хозяйка Гертруда - трудная сука!
Прихожане прихождаются в дверях любых храмов.
Треснувшись с друзьями, в объятьях душной кухни.
Ты душу продаёшь, сам того не замечая.
Начиняя мозг белым, чтобы замертво рухнуть
Ты ищешь в нём спасенья, но это лишь начало...
Кто не бахался тот мало чего понял
В трезвой голове свои мысли теребя
Кто не бахался тот мало чего понял
Тот кто бахался не понял ни хуя
МарИванна марИванна МарИванна най, най най
Ты наслушался достаточно тупых учителей.
И паришься в подъезде, забыв, что есть завтра.
Всё прелести испытываешь на шкуре своей,
В конечном итоге не замечая всех утрат.
Горбатым вернулся из мира перегара,
Ёбнутым подохнешь среди стен сортира.
Бродя со свечой в своём замкнутом мире,
Ты любимым раствором, потушишь её пламя.
Ставя всё больше невозможных рекордов,
Ты скомкаешь себя и выбросишь в ведро
Играя на баяне у прохожих на виду
С гордым ебальником бросишься в ров
Ты готов. Быть может таков твой престиж?
Ты пытался доказать что жизнь прекрасна.
Напрасно! Ты уже на краешке стоишь,
И чек грея в рыло отбросил опасность.
Погасли глаза, заглох убитый мотор,
На этот раз в шторм попал твой корабль,
Не выдержал мозг больных мыслей напор и руку обмотал, заменивший жгут кабель...
Кто не бахался тот мало чего понял
В трезвой голове свои мысли теребя
Кто не бахался тот мало чего понял
Тот кто бахался не понял ни хуя
Ты втёрся?! Прощай! ты не тот кем был раньше.
Ты пустил дурь по венам, попадёт она в мозг.
Восковой свечкой, расплавишься дальше и не стать тебе тем, кем стать бы ты смог.
Смок сигаретный, обрывок газетный, с которого смотрит на тебя весь смысл дня.
Герман белинный, баян инсулиновый и руки, дрожащие в прелюдии рая…
Кто не бахался тот мало чего понял
В трезвой голове свои мысли теребя
Кто не бахался тот мало чего понял
Тот кто бахался не понял ни хуя
Tłumaczenie tekstu piosenki
Światło przez zielone szkło butelki piwa,
Życie przed oczami jak Bułhakowski Roman!
Jakby nie było jasnych kolorów, aby wyrazić całą gorliwość,
Ale łagodność zabija jak zielony narkotyk.
Bajan BA-Bajan-oto odkrycie lat 90.
Nastolatki od dawna nie trzymają się planu.
Boks zmienia szklankę, otwierając mostek do raju.
Chrystusa na krzyżu zastąpił Demon Herman.
Wielokropek z ran na rękach tatuażami,
Liczba oznaczeń zależy od jakości.
Igły dziś nie tylko szyć nowe ubrania.
Na tym gruncie Bractwo zmieniło się w zdradę.
Imadło ściska gardło, Opaska uciska rękę,
System nie lubi niewiernych amatorów.
Pani Gertrude jest trudną suką!
Parafianie wchodzą do drzwi każdej świątyni.
Pęknięty z przyjaciółmi, w ramionach dusznej kuchni.
Sprzedajesz duszę, nie zauważając tego.
/ Align = "left" /
Szukasz w nim zbawienia, ale to dopiero początek...
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
W trzeźwej głowie swoje myśli ciągniesz
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
Ten, kto się bał, nie zrozumiał, kurwa, nic.
Marivanna marivanna Marivanna Nai, Nai Nai
Masz dość głupich nauczycieli.
I parujesz w przedpokoju, zapominając, że jest jutro.
Wszystkie uroki doświadczasz na skórze swojej,
W końcu nie zauważając wszystkich strat.
Garbaty wrócił ze świata oparów,
Umrzesz w Kiblu.
Wędrując ze świecą w swoim zamkniętym świecie,
/ Align = "left" /
Stawiając coraz więcej niemożliwych rekordów,
Zmiażdżysz się i wrzucisz do wiadra.
Grając na Bajanie u przechodniów na widoku
Z dumnym skurwielem rzucisz się do fosy
Jesteś gotowy. Może taki jest Twój prestiż?
Próbowałeś udowodnić, że życie jest piękne.
Na próżno! Jesteś już na krawędzi,
A czek Graya w pysku wyrzucił niebezpieczeństwo.
Oczy zgasły, zabity silnik zgasł,
Tym razem w burzy uderzył twój statek,
Mózg chorych myśli nie mógł znieść ciśnienia i owinięty ręką, który zastąpił opaskę uciskową kabla...
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
W trzeźwej głowie swoje myśli ciągniesz
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
Ten, kto się bał, nie zrozumiał, kurwa, nic.
Wszedłeś?! Żegnaj! nie jesteś tym, kim byłeś.
Wpuściłeś towar w żyły, a on dostanie się do mózgu.
Świecą woskową, stopiszesz się dalej i nie będziesz tym, kim byś był.
Smock papierosowy, skrawek gazety, z którego patrzy na Ciebie cały sens dnia.
Herman belinny, Bajan i ręce drżące w preludium raju…
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
W trzeźwej głowie swoje myśli ciągniesz
Kto się nie bał, nie zrozumiał zbyt wiele
Ten, kto się bał, nie zrozumiał, kurwa, nic.