Многоточие — Плач палача tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Плач палача", wykonawca: Многоточие.
Tekst piosenki
Я знал друзей, что обернулись врагами,
И до сих пор шепчутся обо мне плохими словами.
Знал подлецов с тремя масками на кармане,
Что до сих пор ходят, как бараны стадами.
Видел сомнения, ломки вынужденных поз.
Они кричат «Жизнь прекрасна!»,
Я говорю вы навоз.
Я знал чисто пацанов, что были хуже шлюх,
Им дай только палец сразу теряют нюх.
Я знал правителей,
Слепых зрителей,
Видел волчьи оскалы средь бдителей.
Знаю боль не проходит бесследно.
Знаю, что такое — жить бедно,
Знал потери, печаль непросветную,
Падал вниз, теряя заветную
Кровью забрызгивал стены,
И всегда ждал звонок перемены.
Время меняет все,
Время меняет всех,
Что дальше будет,
Плач или смех?
Время меняет все,
Время меняет всех,
Что дальше будет,
Плач или смех?
Время меняет все,
Время меняет всех,
Что дальше будет,
Плач или смех?
Время меняет все,
Время меняет всех,
Что дальше будет,
Плач или смех?
А если будет хуже?
Хотя куда же больше?!
Лезвия, что под ногами каждого
Все тоньше, все острее…
Языки злости льют грязи
Ничего святого, и ты уже заразен,
Не так этот мир опасен,
Когда ты в нем с каждым согласен,
Зло обретает силу,
Добро когда писано вилами.
Своими силами сложнее
Остаться собою в рое бездарных идей,
Люди сдаются без боя.
Строя того чего нет,
Нет, и не будет
Нас приучили терпеть
В мире разломанных судеб,
Как же здесь быть на плаву?
Не затянуло чтоб в тину!
Если уж брат на яву,
Сходу плюет тебе в спину.
Не хватает истинны,
Зато много боли.
Коли ты за правду,
Считай, что ты уже в неволе.
Воздух словно дым едкий,
Взаперти в клетке,
Вменяемые здесь редки,
Тут марионетки…
В метро я видел
Как лез вор из-под рясы
Не знаю как вы,
Но мне кажется,
Что мы тонем в грязи,
Со временем плотность дерьма,
Растет ввысь
Главное улыбаться,
Как Петросян,
И кричать — зашибись!
Эй парламентеры, блядь,
Выйти из сумрака,
Тут уже каждый второй,
Как святой из Бундака.
Готовые бить зло,
Готовые убить зло.
И все ради того
Чтоб хоть чуть-чуть уменьшить зло.
Быть может моя речь,
Как игра не стоит свеч.
Но время меняет все.
И щитом станет меч
И мои речевые сгустки крови
Остановят хоть одну голову,
От причинения боли
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wiedziałem, że moi przyjaciele są wrogami.,
I nadal szepczą o mnie złymi słowami.
Znał łajdaków z trzema maskami na kieszeni.,
Że wciąż chodzą jak owce w stadach.
Widziałem wątpliwości, łamanie wymuszonych pozycji.
Krzyczą: "życie jest piękne!»,
Mówię, że jesteś gnojem.
Wiedziałem, że faceci są gorsi od dziwek.,
Daj im tylko palec natychmiast tracą węch.
Znałem władców.,
Niewidomych widzów,
Widziałem wilcze uśmiechy wśród strażników.
Wiem, że ból nie ustępuje bez śladu.
Wiem, jak to jest żyć biednie,
Znał straty, smutek nieoświetlony,
Spadając w dół, tracąc cenne
Krew spryskała ściany,
Zawsze czekałem na wezwanie do zmiany.
Czas zmienia wszystko,
Czas zmienia wszystkich,
Co będzie dalej,
Płacz czy śmiech?
Czas zmienia wszystko,
Czas zmienia wszystkich,
Co będzie dalej,
Płacz czy śmiech?
Czas zmienia wszystko,
Czas zmienia wszystkich,
Co będzie dalej,
Płacz czy śmiech?
Czas zmienia wszystko,
Czas zmienia wszystkich,
Co będzie dalej,
Płacz czy śmiech?
A jeśli będzie gorzej?
Ale o wiele więcej?!
Ostrza, które są pod stopami każdego
Coraz cieńsze, coraz ostrzejsze…
Języki gniewu wylewają błoto
Nic świętego i już jesteś zaraźliwy,
Nie tak ten świat jest niebezpieczny,
Kiedy się w nim zgadzasz Z Każdym,
Zło zyskuje moc,
Dobre, gdy pisane widłami.
O własnych siłach trudniej
/ Align = "left" / ,
Ludzie poddają się bez walki.
Budowanie tego, czego nie ma,
Nie, Nie będzie.
Nauczyliśmy się tolerować.
W świecie rozpadu losów,
Jak to jest być na powierzchni?
Nie zaciągnęło się do Tiny!
Jeśli już brat na jawie,
Pluje Ci w plecy.
Brakuje prawdziwe,
Ale jest dużo bólu.
Jeśli jesteś za prawdą,
Jesteś już w niewoli.
Powietrze jest jak dym żrący,
Zamknięty w klatce,
Ci, którzy są tu zdrowi, są rzadkością.,
Tu są marionetki.…
W metrze widziałem
Jak złodziej spod szaty
Nie wiem jak ty,
Ale myślę, że,
Że toniemy w błocie,
Z czasem gęstość gówna,
Rośnie w górę
Najważniejsze, aby się uśmiechnąć,
Jako Petrosjan,
I krzyczeć-świetnie!
Hej parlamentarzyści, kurwa,
WYJDŹ z mroku,
Jest już co drugi,
Jak Święty z Bundak.
Gotowy do pokonania zła,
Gotowi zabić zło.
I to wszystko dla tego
Żeby choć trochę zmniejszyć zło.
Może moja przemowa.,
Jak gra nie jest warta świeczki.
Ale czas zmienia wszystko.
A tarcza będzie mieczem
I moje skrzepy krwi w mowie
/ Align = "left" / ,
Od zadawania bólu