Монгол Шуудан — Чёрная шаль tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Чёрная шаль", wykonawca: Монгол Шуудан.
Tekst piosenki
Гляжу, как безумный, на черную шаль,
И хладную душу терзает печаль.
Когда легковерен и молод я был,
Младую гречанку я страстно любил;
Прелестная дева ласкала меня,
Но скоро я дожил до черного дня.
Однажды я созвал веселых гостей;
Ко мне постучался презренный еврей;
«С тобою пируют (шепнул он) друзья;
Тебе ж изменила гречанка твоя.»
Я дал ему злата и проклял его
И верного позвал раба моего.
Мы вышли;… … я мчался на быстром коне.
И кроткая жалость молчала во мне.
Едва я завидел гречанки порог,
Глаза потемнели, я весь изнемог…
В покой отдаленный вхожу я один…
Неверную деву лобзал армянин.
Не взвидел я света; булат загремел…
Прервать поцелуя злодей не успел.
Безглавое тело я долго топтал,
И молча на деву, бледнея, взирал.
Я помню моленья… текущую кровь…
Погибла гречанка, погибла любовь!
С главы ее мертвой сняв черную шаль,
Отер я безмолвно кровавую сталь.
Мой раб, как настала вечерняя мгла,
В дунайские волны их бросил тела.
С тех пор не цалую прелестных очей,
С тех пор я не знаю веселых ночей.
Гляжу, как безумный, на черную шаль
И хладную душу терзает печаль.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Patrzę jak szalony na czarny szal.,
I zimną duszę dręczy smutek.
Kiedy naiwny i młody byłem,
Kochałem młodą greczynkę z pasją;
Urocza Panna pieściła mnie,
Ale wkrótce dożyłem czarnego dnia.
Raz zwołałem zabawnych gości.;
Zapukał do mnie nikczemny Żyd;
"Z Tobą ucztują przyjaciele;
Twoja Greczynka Cię zdradziła.»
Dałem mu złotego i przekląłem go
Zawołał sługę mego wiernego.
Wyszliśmy, ścigałem się na szybkim koniu.
A łagodna litość milczała we mnie.
Ledwo zazdrościłem Greczynki próg,
Oczy są ciemne, jestem wyczerpany…
W spoczynku odległym Wchodzę sam…
Niewierną pannę łobzał Ormianin.
Nie ujrzałem światła; Bułat zagrzmiał…
Przerwać pocałunek złoczyńca nie miał czasu.
Bezgłowe ciało długo deptałem,
I po cichu na dziewicę, blady, spojrzał.
Pamiętam modlitwę ... płynącą krew.…
Greczynka umarła, miłość umarła!
Z głowy jej martwej zdejmując czarny szal,
Oter i cicho krwawa stal.
Mój sługa, jak przyszła wieczorna ciemność,
W fale Dunaju rzucił ich ciała.
Od tego czasu nie całuję uroczych oczu,
Od tego czasu nie znam zabawnych nocy.
Patrzę jak szalony na czarny szal.
I zimną duszę dręczy smutek.