Mono — Pure as Snow (Trails of the Winter Storm) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Pure as Snow (Trails of the Winter Storm)", wykonawca: Mono.
Tekst piosenki
Under the cold weight of snow, the earth will finally hibernate.
It is the miracle of winter. Flakes fall as if they were sent to pause time
before the seasons begin again. Some are clumsy, some are graceful,
but each knows its landing place on the earth.
The only movement here is that of a young woman searching through the braided
pine branches for an opening. Her white dress is camouflaged against the snow.
Lost in this dream chamber, she moves through the white powder,
running her hands through it to awaken her memory.
Parting the branches, she follows an open path cleared before her,
swerving its way to a stone bridge adorned with icicles. Someone is waiting
for her there, a gray figure, a stranger, watching her through the shower of
white between them. They are uncertain of why they have come but they both long
to be here. Although she cannot recognize his face, she knows him somehow.
As they stand together, a single ray of light grows from behind,
wrapping them in its warmth until they dissipate into it. When she awakes,
a cloud of winter air still floats above her. It was just a dream again.
On this morning, a man awakes from the same dream, one that reoccurred so often
that he felt incomplete without it at times. It haunted him. When his eyes
closed, her face still appeared before him, but not one that he could recognize.
His oldest memory was of being an infant sitting before his family,
unable to speak or walk on his own. He cried for days and nights,
his small fists clenched, until one day he couldn’t remember why he was so sad
anymore. Along with the other children, he learned to laugh and run again.
This became his new life, and everything before then seemed no longer his.
The man watches swelling clouds from his window and cannot help but anticipate
the arrival of something today. Bodies bustle their way past him as he sits
outdoors, but they are like shadows murmuring to one another. They float by
unnoticed as his eyes only fall upon a young woman, dressed in white,
who stands behind the crowd. He feels comforted, almost relieved by the sight
of her, and longs to be near her.
Their eyes lock, a strange longing glance that could not be severed by anything
at that moment. Her eyes are like two deep wells of stories, perhaps one he may
have heard before. They appear dewy, prepared to overflow.
In the distance, church bells ring. The humming noise and motion of the world
seep back in to disturb their peace. If she is a mirage, she will disappear
soon, he thinks. But she remains there, motionless. This time is not a dream.
With a final glance at him, the woman slowly vanishes into the sea of bodies.
A steady downpour of snow ripples in the wind until he cannot see anything but
the movement of white. Chaotic, like a surge of emotion, and yet pure, white,
and delicate, the snowstorm remains an enigma to him. As he tastes the
snowfall, he sees a single ray of light piercing through a cloud,
and he cannot help but smile.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Pod zimnym ciężarem śniegu, ziemia w końcu zapadnie w sen zimowy.
To cud zimy. / Align = "left" /
zanim znów zaczną się Pory roku. Niektóre są niezdarne, inne pełne wdzięku. ,
ale każdy zna swoje miejsce lądowania na ziemi.
Jedynym ruchem jest to, że młoda kobieta przeszukuje plecionkę
gałęzie sosny do otworu. Jej biała sukienka jest zakamuflowana przed śniegiem.
Zagubiona w tej komnacie snów, porusza się po białym proszku,
przepuszcza przez niego ręce, by obudzić jej pamięć.
Rozdzielając gałęzie, podąża otwartą ścieżką, oczyszczoną przed nią.,
kieruje się na kamienny most ozdobiony soplami. Ktoś czeka.
dla niej tam, szara postać, nieznajomy, Obserwujący ją przez prysznic
biały między nimi. Nie są pewni, dlaczego przyszli, ale oboje długo.
żeby tu być. Chociaż nie potrafi rozpoznać jego twarzy, zna go jakoś.
Gdy stoją razem, pojedynczy promień światła wyrasta z tyłu.,
owijając je w ciepło, aż rozproszą się w nim. Kiedy się obudzi,
Chmura zimowego powietrza wciąż unosi się nad nią. To znowu był tylko sen.
Dziś rano, mężczyzna budzi się z tego samego snu, który tak często się powtarza.
że czasami czuł się niekompletny bez tego. To go prześladowało. Kiedy jego oczy
zamkniętą, jej twarz wciąż się przed nim ukazywała, ale nie taką, którą mógł rozpoznać.
Jego najstarsze wspomnienie to bycie niemowlęciem siedzącym przed rodziną.,
niezdolny do samodzielnego mówienia i chodzenia. Płakał dniami i nocami,
jego małe pięści zaciskały się, aż pewnego dnia nie mógł sobie przypomnieć, dlaczego był taki smutny.
już nie. Wraz z innymi dziećmi nauczył się śmiać i biegać.
To stało się jego nowym życiem, a wszystko wcześniej wydawało się już nie jego.
Mężczyzna patrzy z okna na obłoki i nie może się powstrzymać od przewidywania
dzisiaj coś się wydarzy. Ciała poruszają się obok niego, gdy siedzi.
Na zewnątrz, ale są jak szemrające do siebie cienie. Płyną obok
niezauważony, gdy jego oczy spadają tylko na młodą kobietę, ubraną na biało.,
który stoi za tłumem. Czuje się pocieszony, prawie ulgę przez Widok
i pragnie być blisko niej.
Ich oczy się zamykają, dziwne, tęskne spojrzenie, które nie może być przerwane przez nic
w tym momencie. Jej oczy są jak dwie głębokie studnie opowieści, może jeden może
już to słyszałem. Wydają się rosnąć, gotowe do przepełnienia.
W oddali biją dzwony kościelne. The humming noise and motion of the world
/ align = "left" / Jeśli jest mirażem, zniknie.
myśli, że wkrótce. Ale ona tam jest, nieruchoma. Tym razem to nie sen.
Po ostatnim spojrzeniu na niego, kobieta powoli znika w morzu ciał.
Stała ulewa śnieżna, która unosi się na wietrze, dopóki nie zobaczy niczego innego.
ruch białych. Chaotyczny, jak przypływ emocji, a jednak czysty, biały,
i delikatny, zamieć śnieżna pozostaje dla niego zagadką. Jak smakuje
śnieg, widzi pojedynczy promień światła przenikający przez chmurę,
i nie może przestać się uśmiechać.