Nach — En La Cuerda Floja tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "En La Cuerda Floja", wykonawca: Nach.
Tekst piosenki
Para mí es muy sencillo: la vida debería vivirse al límite
No hay que someterse a ninguna norma, ni dejarse influenciar por lo que otros
puedan decir o pensar sobre ti
Hay que ver cada momento, cada idea, cada día, como un verdadero reto
Y entonces, sólo así, uno logrará vivir la vida… en la cuerda floja
Mientras el papel se llena, mi espíritu se vacía
De todas formas lo prefiero a tu oficina
No podría ver pasar los días moviéndome igual que un autómata
Elegí el salto mortal del acróbata
Fui un nómada buscando verdades
Dejé atrás tantas amistades y corazones partidos en dos mitades
¿Tú, qué sabes de la incertidumbre?
Del esfuerzo que supone elevar mis canciones hacia la cumbre
Y aunque el desamor me tumbe, iré en mi propia dirección
Soy un sastre del desastre, lastre en cada relación
Un mago, enamorado del riesgo y de sus destellos
Y quien quiera que me quiera deberá lidiar con ello
¿Qué le voy a hacer? Si vivo tranquilo en otra galaxia
Si lo conocido me asfixia, no calma mi ansia
Preso en la nostalgia, las hojas son mi elixir
Andando en la cuerda floja, esta es la vida que elegí vivir
Vivimos intensamente, como si el tiempo nos odiara
Morimos por cada palabra, sin temerle a nada
Vivimos viendo cimas que están cada vez más cerca
Morimos si la rutina vigila tras nuestra puerta
Seguimos recargando el arma, vomitando el alma
Escribiendo en malva, aguantando el peso en nuestra espalda
Sólo nos salva la fe, es todo lo que tenemos
La cuerda floja en nuestros pies no impide que abandonemos
Soy funambulista, dueño de la cuerda floja
Donde se ocultan los sueños, vivo detrás de una hoja
Así vi al ataúd, igual que el tiempo que se esfuma
Llevo encima aquella cruz por un poco de luz de luna
He perdido tanto por no estar atento
Más que al boli y al papel y al recitar mi sentimiento
He donado todo, he llorado mi sufrimiento
Me he abandonado a mí ser y se lo he regalado al viento
Por un pedazo de cielo
De las nubes formadas con poesías, con sabor a caramelo
(más) Más cuando escribo sangro y duelo
¿Qué me espera en el último peldaño de escalera hacia el anhelo?
O en el pozo de los deseos
Perdí amigos, mujeres y placeres por verdaderos trofeos
He perdido todo, menos un tornillo
Desde que somos aliados el bolígrafo y yo
Vivimos intensamente, como si el tiempo nos odiara
Morimos por cada palabra, sin temerle a nada
Vivimos viendo cimas que están cada vez más cerca
Morimos si la rutina vigila tras nuestra puerta
Seguimos recargando el arma, vomitando el alma
Escribiendo en malva, aguantando el peso en nuestra espalda
Sólo nos salva la fe, es todo lo que tenemos
La cuerda floja en nuestros pies no impide que abandonemos
Y aunque el suelo queme
Miro hacia a’lante, aunque ande cansado
Créeme, soy un amante que teme amar demasiado
He aceptado mis dilemas, mis delirios, mis letargos
He retado al equilibrio y no consigo derrotarlo
He visto el presente a mi lado pasar de largo
He llorado sangre escribiendo un pasado amargo
He perdido el miedo y hasta el cielo de tu boca
Mas yo vivo donde hasta la floja cuerda quedó loca
Llamémosle la cuerda floja
Plasmo mis escritos en la hoja
Con sagrada inspiración de luna roja
Soy funambulista de palabras
Y equilibrio por todos los que defienden paradoja
Por los que viven el ahora
Aunque haya ojos que les juzguen
Por los que a veces se hunden, luego resurgen
Por los que lo arriesgan todo por plasmar oro en sus hojas
Por los que caminan solos viviendo en la cuerda floja
Vivimos intensamente, como si el tiempo nos odiara
Morimos por cada palabra, sin temerle a nada
Vivimos viendo cimas que están cada vez más cerca
Morimos si la rutina vigila tras nuestra puerta
Seguimos recargando el arma, vomitando el alma
Escribiendo en malva, aguantando el peso en nuestra espalda
Sólo nos salva la fe, es todo lo que tenemos
La cuerda floja en nuestros pies no impide que abandonemos
Vivimos intensamente, como si el tiempo nos odiara
Morimos por cada palabra, sin temerle a nada
Vivimos viendo cimas que están cada vez más cerca
Morimos si la rutina vigila tras nuestra puerta
Seguimos recargando el arma, vomitando el alma
Escribiendo en malva, aguantando el peso en nuestra espalda
Sólo nos salva la fe, es todo lo que tenemos
La cuerda floja en nuestros pies no impide que abandonemos
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dla mnie jest to bardzo proste: życie musi żyć na granicy
Nie powinieneś przestrzegać żadnych norm ani pozwolić sobie na wpływanie na to, co inni
mogą powiedzieć lub pomyśleć o Tobie
Musisz zobaczyć każdą chwilę, każdy pomysł, każdego dnia, jak prawdziwe wyzwanie
A wtedy, tylko w ten sposób, będziesz mógł żyć swoim życiem ... po linie
Kiedy Papier się zapełnia, mój duch opróżnia się.
Tak czy siak, wolę to od Twojego biura.
Nie widziałem, jak spędzam dni poruszając się jak automat.
Wybrałem Salto akrobata
Byłem koczownikiem szukającym prawdy.
Zostawiłem tyle przyjaźni i serc podzielonych na dwie połówki.
Co wiesz o niepewności?
Od wysiłku polegającego na podnoszeniu moich piosenek na szczyt,
I nawet jeśli smutek mnie ukryje, pójdę w moim kierunku.
Jestem krawiec katastrofy, balast w każdym względzie,
Czarodziej zakochany w ryzyku i jego wybuchach
A ten, kto mnie kocha, musi sobie z tym poradzić.
Co mam z nim zrobić? Jeśli będę żył spokojnie w innej galaktyce,
Jeśli znajomość mnie dusi, nie uspokaja mojego pragnienia.
Uwięziony w nostalgii, liście są moim eliksirem.
Chodzenie po linie to życie, które wybrałem do życia.
Żyjemy intensywnie, jakby czas nas nienawidził.
Umieramy za każde słowo bez strachu.
Żyjemy, widząc szczyty, które stają się coraz bliższe.
Umrzemy, jeśli rutyna będzie podążać za naszymi drzwiami
Ciągle przeładowujemy Broń, wyrywamy duszę.
Piszę w Kolorze Fioletowym, trzymam ciężar na plecach.
Tylko wiara nas zbawia, to wszystko, co mamy.
Lina w naszych nogach nie powstrzymuje nas przed odrzuceniem
Jestem fanambulistą, właścicielem liny.
Gdzie ukryte są marzenia, żyję za liściem,
W ten sposób widziałem trumnę, tak jak czas, który znika.
Noszę ten krzyż w świetle księżyca.
Straciłem tak wiele, że nie byłem uważny.
Więcej niż długopis i papier i czytanie mojego uczucia
Poświęciłem wszystko, opłakiwałem moje cierpienie,
Zrezygnowałem z siebie i oddałem go wiatrowi.
Za kawałek nieba
Z chmur utworzonych wierszami o smaku karmelu
(więcej) więcej, kiedy piszę, krwawię i opłakuję.
Co czeka mnie na ostatnim szczeblu drabiny do tęsknoty?
Lub do studni życzeń,
Straciłem przyjaciół, kobiety i przyjemności z powodu prawdziwych trofeów.
Straciłem wszystko oprócz śruby.
Odkąd jesteśmy sojusznikami, pióro i ja
Żyjemy intensywnie, jakby czas nas nienawidził.
Umieramy za każde słowo bez strachu.
Żyjemy, widząc szczyty, które stają się coraz bliższe.
Umrzemy, jeśli rutyna będzie podążać za naszymi drzwiami
Ciągle przeładowujemy Broń, wyrywamy duszę.
Piszę w Kolorze Fioletowym, trzymam ciężar na plecach.
Tylko wiara nas zbawia, to wszystko, co mamy.
Lina w naszych nogach nie powstrzymuje nas przed odrzuceniem
I nawet jeśli ziemia się pali,
Patrzę w kierunku a ' Lante, choć jestem zmęczony.
Uwierz mi, jestem kochankiem, który boi się kochać za dużo.
Zaakceptowałem moje dylematy, moje złudzenia, moje letargi.
Rzuciłem wyzwanie równowadze i nie mogę go pokonać.
Widziałem teraźniejszość obok mnie.
Płakałem krwią, pisząc gorzką przeszłość,
Straciłem strach, a nawet niebo z twoich ust.
Ale mieszkam tam, gdzie nawet słaba Lina oszalała.
Nazwijmy to liną
Plasmo moje pisma na arkuszu
Z świętą inspiracją czerwonego księżyca
Jestem fanambolistą słów
I równowaga dla każdego, kto broni paradoksu
Za tych, którzy żyją teraz.
Nawet jeśli są Oczy, które je oceniają,
Dla tych, którzy czasami topią się, a potem odradzają
Dla tych, którzy ryzykują wszystko, aby wcielić złoto w swoje liście.
Dla tych, którzy chodzą samotnie, żyjąc na linie,
Żyjemy intensywnie, jakby czas nas nienawidził.
Umieramy za każde słowo bez strachu.
Żyjemy, widząc szczyty, które stają się coraz bliższe.
Umrzemy, jeśli rutyna będzie podążać za naszymi drzwiami
Ciągle przeładowujemy Broń, wyrywamy duszę.
Piszę w Kolorze Fioletowym, trzymam ciężar na plecach.
Tylko wiara nas zbawia, to wszystko, co mamy.
Lina w naszych nogach nie powstrzymuje nas przed odrzuceniem
Żyjemy intensywnie, jakby czas nas nienawidził.
Umieramy za każde słowo bez strachu.
Żyjemy, widząc szczyty, które stają się coraz bliższe.
Umrzemy, jeśli rutyna będzie podążać za naszymi drzwiami
Ciągle przeładowujemy Broń, wyrywamy duszę.
Piszę w Kolorze Fioletowym, trzymam ciężar na plecach.
Tylko wiara nas zbawia, to wszystko, co mamy.
Lina w naszych nogach nie powstrzymuje nas przed odrzuceniem