Неприкасаемые — Трусики «бобо» tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Трусики «бобо»", wykonawca: Неприкасаемые.

Tekst piosenki

Каждый вечер одно и то-же,
Всё тот-же какао, всё в той же чашке.
Всё те-же в коробке спицы, клубочки,
Те-же на полке в горшочке цветочки,
Как бы ромашки, но не ромашки.
Белые слоники, желтые рыбки,
Всё в той-же пятилитровой банке.
Медная лампа под антикварку,
Всё та-же тахта вначёс наизнанку,
Та-же пижама в тюремную клетку,
И тапки, дурацкие тапки.
Хватит, хватит, хватит, хватит…
Я помню эти трусики, трусики «Бобо».
С красными бантиками по бокам.
С синей резиночкой, нежной резиночкой,
Под ней был ажурный шелковый кант.
Они так похожи на мои морщины,
На мой дряблый живот, или на энурез,
На мой целлюлит, и мою одышку,
Мою мерзкую похоть при слове секс, секс, секс, секс…
Хватит, хватит, хватит, хватит…
На столе лежит нож с эбонитовой ручкой,
Ты режешь им хлеб, но лучше себя,
На столе пузырёк, в нём твоя валерьянка,
Но я налью в него завтра крысиный яд.
И твои драные трусы с надписью «Бобо»
С когда-то красными бантами по бокам.
И мои потные руки, поганые руки,
Тянутся к этим поганым трусам.
Хватит, хватит, хватит, хватит…
Хватит, хватит, хватит, хватит…
Хватит, хватит, хватит, хватит…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Co wieczór to samo.,
Wciąż to samo kakao, wszystko w tym samym kubku.
Wszystkie te same w pudełku szprychy, kłębuszki,
Te same kwiaty na półce w doniczce,
Jak rumianek, ale nie rumianek.
Białe słonie, żółte ryby,
Wszyscy są w tym samym pięciolitrowym banku.
Miedziana lampa pod Antykwariat,
/ Align = "left" / ,
Ta sama piżama do więziennej klatki.,
I tenisówki, głupie tenisówki.
Wystarczy, wystarczy, wystarczy, wystarczy…
Pamiętam te majtki, Bobo.
Z czerwonymi kokardkami po bokach.
Z Niebieskim gumy, delikatne gumy,
Pod nią znajdowała się ażurowa jedwabna obwódka.
Są tak podobne do moich zmarszczek,
Na mój zwiotczały brzuch lub na moczenie,
Na mój cellulit i moją duszność,
Moje paskudne pożądanie przy słowie seks, seks, seks, seks…
Wystarczy, wystarczy, wystarczy, wystarczy…
Na stole leży nóż z ebonitową rączką,
Kroisz im chleb, ale lepiej niż sobie.,
Na stole jest fiolka, w niej Twoja waleriana,
Ale jutro naleję do niego truciznę na szczury.
I twoje gacie z napisem " Bobo»
Z czerwonymi kokardkami po bokach.
I moje spocone ręce, pieprzone ręce,
Sięgają po tych gównianych tchórzy.
Wystarczy, wystarczy, wystarczy, wystarczy…
Wystarczy, wystarczy, wystarczy, wystarczy…
Wystarczy, wystarczy, wystarczy, wystarczy…