Невский Бит — Падали звёзды tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Падали звёзды", wykonawca: Невский Бит.

Tekst piosenki

Падали, звёзды прямо в руки,
И нам до любви, что и до ненависти, шаг один,
Шаг один до победы, Шаг один до победы
Падали, звёзды прямо в руки,
И нам до любви, что и до ненависти, шаг один,
Шаг один до победы, Шаг один до победы…
Вино лилось рекой, сознание наше молилось,
В безбрежной высоте взывала Дева Мария.
Вдруг с неба звезда упала на ее ладони,
Смотря невинными глазами светлого ребенка…
«Кто он?!" — Одни говори- отец, другие- дьявол,
Что явился якобы с небес посеять семя раздора,
Что неменуема нам гибель скоро,
И понесли к костру чудесного младенца,
А он расправил крылья невиданной птицы,
Сказал: «Бог с вами, мои родные люди…»
И обнял небо, в нем пропадая…
Упали на колени люди, расставили руки…
«Как были не правы мы!"-у всех души рыдали,
Ждали, как один, 97 ночей младенца,
А он смиренно наблюдал за ними отовсюду…
Не плакала Мария, смотрела в воду,
Там видела, что показывал он свободу
От предрассудков, от ненужного страха,
Который наполняет черным цветом души…
Нырнула лягушка… Всплеск… Тишина…
Забудем беды, будем жить счастливо в своём теле,
Ты посмотри на небо как сияет солнце родное,
Ну почему, ответь мне, не ценили, что имели,
Что я не знаю в нас находится такое,
Беги, от ненужного тебе обмана,
Прости, любого возлюби ближнего как себя,
Послушай, ведь это не мои слова, а Бога,
Ведь это не мои слова, а Бога…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Spadły, Gwiazdy prosto w ręce,
I do miłości, do nienawiści, krok pierwszy,
Krok jeden do zwycięstwa, krok jeden do zwycięstwa
Spadły, Gwiazdy prosto w ręce,
I do miłości, do nienawiści, krok pierwszy,
Krok jeden do zwycięstwa, krok jeden do zwycięstwa…
Wino lało rzeką, nasza świadomość modliła się,
Na bezkresnej wysokości wołała Dziewica Maryja.
Nagle z nieba gwiazda spadła na jej dłoni,
Patrząc niewinnymi oczami jasnego dziecka…
"Kim on jest?!"- Jedni mówią-ojciec, inni-diabeł,
Że rzekomo przyszedł z nieba, aby zasiać ziarno niezgody,
Że wkrótce nie będziemy mogli zginąć.,
I zabrali do ogniska cudowne dziecko,
A on rozpostarł skrzydła niebywałego ptaka.,
Powiedział: "Bóg jest z wami, moi krewni ludzie…»
I objął niebo, znikając w nim…
Padli na kolana ludzie, rozstawili ręce…
"Jak my się myliliśmy!"- wszystkie dusze płakały,
Czekali jak jeden, 97 nocy dziecka,
A on pokornie obserwował ich zewsząd…
Maria nie płakała, wpatrywała się w wodę,
Tam zobaczyłam, że pokazuje wolność
Od uprzedzeń, od niepotrzebnego strachu,
Który wypełnia czarny kolor duszy…
Żaba zanurkowała ... plusk... cisza…
Zapomnijmy o kłopotach, żyj szczęśliwie w naszym ciele,
Spójrz na niebo, jak świeci słońce.,
Dlaczego, odpowiedz mi, nie docenili tego, co mieli,
Co ja Nie wiem w nas jest takie,
Uciekaj, od niepotrzebnego oszustwa,
Wybacz, Kochaj bliźniego jak siebie samego.,
To nie są moje słowa, tylko Boga.,
Przecież to nie są moje słowa, Ale Boga…