Олег Митяев — Авиатор tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Авиатор", wykonawca: Олег Митяев.
Tekst piosenki
From: Pawel Bulgakoow
From: Shatalov Vadim
Вот и снова грибная пора — E7 Am E7
легкий штиль в суете городской. Am Dm Можно снова летать до утра E7 Am E7
над притихшею летней Москвой. Am Dm Не понятен, и прост мой порог,
постою у окна, помолюсь. Am Dm Допивая сиреневый смог, E7 Am город включит созвездие люстр. Dm E7 Am И оттолкнувшись от оконного креста, Dm как тень листа, G C A7
я стану легок. Dm И словно съежится, уменьшится, Am растерянно отстав, Dm Квадрат двора E7 Am со стаей высохших пеленок.
Вот и снова грибная пора —
легкий штиль в суете городской.
Можно снова летать до утра
над притихшею летней Москвой.
И понятен, и прост мой порог,
постою у окна, помолюсь.
Допивая сиреневый смог,
город включит созвездие люстр.
И оттолкнувшись от оконного креста,
как тень листа,
я стану легок.
И словно съежится, уменьшится,
растерянно отстав,
Квадрат двора
со стаей высохших пеленок.
А потом я продолжу полет,
над рекой, над Таганкой-вдовой.
Как большое трюмо небоскреб,
отражать будет свет золотой.
Я круги буду в небе писать,
и на стеклах плясать как на льду.
Я тебя буду всюду искать,
и наверно опять не найду.
Я никогда тебя не видел, никогда,
но лишь тогда,
когда найдешься.
На гулкой улочке пустой,
тебя узнаю без труда,
И ты меня увидев в небе,
улыбнешься.
И вот так, бескончно давно,
я кружу и кружу над Москвой.
Я как-будто снимаюсь в кино,
про случайную встречу с тобой.
И возвратившись, долго я еще не сплю.
сижу и пью, а лето тает.
Пускай стучатсяв мой ангар,
я никому не отворю.
В нетрезвом виде
авиаторы не летают.
Tłumaczenie tekstu piosenki
From: Pawel Bulgakoow
From: Shatalov Vadim
To znowu czas grzybów - E7 Am E7
lekki spokój w miejskim zgiełku. Am Dm może latać ponownie do rana E7 Am E7
nad cichą letnią Moskwą. Am Dm nie jest jasne, a mój próg jest prosty,
stanę przy oknie, pomodlę się. Am Dm kończąc liliowy smog, E7 Am miasto włączy konstelację żyrandoli. Dm E7 Am I odsuwając się od Krzyża okna, Dm jak cień liścia, G C A7
stanę się lekki. Dm i jakby się wzdrygnął, zmniejszył, am zdezorientowany, DM kwadrat stoczni E7 Am ze stadem wyschniętych pieluszek.
To znowu czas grzybów —
lekki spokój w miejskim zgiełku.
Możesz znowu latać do rana
nad cichą letnią Moskwą.
I jasne i proste mój próg,
stanę przy oknie, pomodlę się.
Kończąc liliowy smog,
miasto włącza konstelację żyrandoli.
/ Align = "left" / ,
jak cień liścia,
stanę się lekki.
I jakby się wzdrygnął, zmniejszył,
/ align = "left" / ,
Kwadrat stoczni
ze stadem wysuszonych pieluch.
A potem lecę dalej.,
nad rzeką, nad Taganką-wdową.
Jak wielki wieżowiec,
światło będzie odbijać złoto.
/ Align = "left" / ,
a na szybach tańczyć jak na lodzie.
Będę cię wszędzie szukał.,
i pewnie nigdy więcej nie znajdę.
Nigdy cię nie widziałem.,
ale tylko wtedy,
kiedy się znajdziesz.
Na hałaśliwej ulicy pustej,
poznaję Cię bez trudu.,
I zobaczyłeś mnie na niebie.,
uśmiechnąć.
/ Align = "left" / ,
okrążam i okrążam Moskwę.
Jakbym grała w filmach.,
o przypadkowym spotkaniu z tobą.
I wracając, długo nie śpię.
siedzę i piję, a lato topnieje.
Niech pukają w moim hangarze,
nikomu nie otworzę.
Pod wpływem alkoholu
lotnicy nie latają.