Олег Митяев — Воскресение tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Воскресение", wykonawca: Олег Митяев.

Tekst piosenki

Он сойдeт на безлюдный перрон,
Hа прощанье кивнув проводнице.
Оживятся вокзальные птицы,
По походке узнав — это он.
Сколько раз через этот вокзал
Он опять к суете возвращался,
Сколько раз там же шумно прощался
И в вечерних огнях отбывал.
Hо сегодня никто нас не ждeт,
В лужах лeд, и пока не светает,
И никто на планете не знает
Где он нынче гостит и живeт.
В стылой бане затопим мы печь
И, болтая, налепим пельмени,
И Земля свою скорость изменит,
Hе давая собятиям течь.
Из окна — лес, за лесом — поле,
Падает снег на озeрную гладь,
И еле слышен звон колоколен,
И воскресенье, и благодать.
И от белых берeзовых дров
Станет каменка жаром томиться,
И попробуй поверь, что не снится мне
Спокойная вязь его слов.
Как же вышло, что не довелось,
Мы ни разу вот так не сидели,
И не пили, и песен не пели,
Hо сегодня всe вдруг удалось.
И подойдут наши пельмени,
Он всe расспросит — кто, да чего.
А со двора стылая темень
Будет глядеть в наше окно.
И, прощаясь, он двери толкнeт,
Разомлевши от пара и водки,
И пойдeт потихонечку к лодке,
И домой между звeзд поплывeт.
А я останусь стоять на ветру,
Босиком, в белоснежном исподнем,
Я поехал бы с ним хоть сегодня,
Hо, наверно, пока не могу.
Вот и всe, а кому рассказать —
Как в психушке примерить рубашку.
Два стакана и дверь нараспашку
И опять воскресенья ждать.
Из окна — лес, за лесом — поле,
Падает снег на озeрную гладь,
И еле слышен звон колоколен,
И воскресенье, и благодать.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zejdzie na opuszczony Peron,
Na pożegnanie kiwając głową przewodniczce.
Ptaki dworcowe,
Po chodzie rozpoznając-to on.
Ile razy przez ten dworzec
Wracał do zgiełku.,
Ile razy tam głośno się żegnał
I służył w wieczornych światłach.
Ale dzisiaj nikt na nas nie czeka.,
W kałużach lód i jeszcze nie świeci,
I nikt na świecie nie wie
Gdzie teraz mieszka i mieszka.
W gorącej wannie zalejemy piec
I, rozmawiając, nalepimy pierogi,
A ziemia zmieni swoją prędkość,
Nie pozwalając, by szumowiny płynęły.
Z okna-Las, za lasem-pole,
Śnieg spada na powierzchnię jeziora,
I ledwo słychać dźwięk dzwonu,
I niedziela, i łaska.
I z białego drewna brzozowego
Będzie piec ciepło marnieć,
I spróbuj uwierzyć, że nie śnię
Spokojna więź jego słów.
Jak to się stało, że się nie stało,
Nigdy tak nie siedzieliśmy.,
I nie piliśmy i nie śpiewaliśmy piosenek,
Ale dzisiaj wszystko się udało.
I będą pasować nasze pierogi,
Zapyta, kto, co.
A z dziedzińca ciemnieje mrok
Będzie patrzył przez nasze okno.
I żegnając się, popchnie drzwi,
Razomlevshi od pary i wódki,
I pójdzie powoli do łodzi,
I do domu między gwiazdami popłynie.
A ja zostanę na wietrze.,
Boso, w śnieżnobiałym Spodku,
Poszedłbym z nim dzisiaj.,
Ale chyba jeszcze nie mogę.
To wszystko i komu powiedzieć —
Jak w wariatkowie przymierzyć koszulę.
Dwie szklanki i otwarte drzwi.
I znowu niedziele czekać.
Z okna-Las, za lasem-pole,
Śnieg spada na powierzchnię jeziora,
I ledwo słychać dźwięk dzwonu,
I niedziela, i łaska.

Teledysk do piosenki Воскресение (Олег Митяев)