Pablo Alboran — Volvería tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Volvería", wykonawca: Pablo Alboran.
Tekst piosenki
Me he pasado cien mil canciones buscando
Tu risa tus ojos tu boca y tus manos
Dormías cada noche en mí
Me despertaba con doble latir
Escuchaba el eco de un adiós
Y un te quiero dueño de mis labios
Quisimos vivir
viviendo despacio
Ahogando las prisas
en besos callados
Pero nos alimentamos bien
de sueños y proyectos por hacer
construimos un amanecer
aunque a veces nos costó creer
Te volvería a llamar
Y volvería a empezar
Y lo haría con menos reproches
Y más verdades…
quizás
Te volvería a besar
pero tocándote más
volvería sin frenos
ni tantos reflejos
de una vida fugaz
Gracias por ser
quien lleva las riendas
cuando quema la sed
de ser quien yo quiera
Por mirarme como nadie me miró
por hacer de la tristeza una opción
y llenarme de tanta verdad
cuando el mundo no hace más que divagar
Le di vueltas y vueltas
por miedo al fracaso
pero he visto que en ti tengo escritos mis años
Y a pesar de verlo todo a la mitad
y de amarnos a media velocidad
puede que las cosas salgan bien
aunque el miedo nos quiera vencer
Te volvería a llamar
Y volvería a empezar
Y lo haría con menos reproches
Y más verdades…
quizás
Te volvería a besar
pero tocándote más
volvería sin frenos
ni tantos reflejos
de una vida fugaz
No me dejes escapar
Que el amor que hay en mi no se va pero asusta quererte como te quiero a rabiar
estaba escrito que fuéramos dos
pero es que a veces te miro y me extraño
de ver que podemos vivir
como planeamos.
Te volvería a besar
pero tocándote más
volvería sin frenos
ni tantos reflejos
de una vida fugaz
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wydałem setki tysięcy piosenek na poszukiwania.
Twój śmiech, twoje oczy, twoje usta i twoje ręce,
Spałeś we mnie każdej nocy.
Obudziłem się z podwójnym biciem serca.
Słyszałem Echo pożegnania.
I chcę, żebyś miał Moje usta.,
Chcieliśmy żyć.
żyjąc powoli,
Zagłuszanie pośpiechu,
w cichych pocałunkach
Ale dobrze się odżywiamy.
marzenia i projekty do zrobienia
budujemy świt,
chociaż czasami trudno było nam w to uwierzyć,
Oddzwoniłbym.
Zacząłbym od nowa.
I zrobiłbym to z mniejszą ilością wyrzutów
I więcej prawd…
być może
Pocałowałbym cię jeszcze raz.
ale dotykając Cię bardziej.
wróciłbym bez hamulców
nie ma zbyt wiele odruchów
od ulotnego życia
Dziękuję za to, że
kto nosi wodze
kiedy płonie pragnienie
być tym, kim chcę.
Za patrzenie na mnie, jak nikt na mnie nie patrzył.
za uczynienie smutku wyborem
i napełnij mnie taką prawdą.
kiedy świat nie robi nic poza wędrówką,
Krążyłem i krążyłem.
ze strachu przed porażką
ale widziałem w tobie Moje lata.
I pomimo tego, że widzę to wszystko na pół,
i kochać nas ze średnią prędkością.
może wszystko pójdzie dobrze.
nawet jeśli strach chce nas pokonać.
Oddzwoniłbym.
Zacząłbym od nowa.
I zrobiłbym to z mniejszą ilością wyrzutów
I więcej prawd…
być może
Pocałowałbym cię jeszcze raz.
ale dotykając Cię bardziej.
wróciłbym bez hamulców
nie ma zbyt wiele odruchów
od ulotnego życia
Nie pozwól mi odejść.
Że miłość we mnie nie odchodzi, ale boi się cię kochać tak samo jak ja cię kocham, żeby się wkurzyć.
napisano, że jest nas dwóch.
ale czasami patrzę na Ciebie i tęsknię za sobą.
zobaczyć, że możemy żyć.
tak jak planowaliśmy.
Pocałowałbym cię jeszcze raz.
ale dotykając Cię bardziej.
wróciłbym bez hamulców
nie ma zbyt wiele odruchów
od ulotnego życia