Paris Violence — Les charognards ont les yeux tristes tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Les charognards ont les yeux tristes", wykonawca: Paris Violence.
Tekst piosenki
Être àjamais plus seul que seul
Délivrédes ébats bruyants
De ces foules aigries et veules
De ces connards si épuisants
Moitiélarbins, moitiésalopes
Abrutis de plaisirs vulgaires
Demeurer toujours misanthrope
Pour être heureux, n'être qu’amer
Traiter comme une soeur
La tourbe laborieuse
Qui lorsqu’elle pourrit
Croit enfin être heureuse
Asticots acharnés
Sur leur propre cadavre
Quel pervers passe-temps
Quand la haine est si suave
Ne plus lire dans la souffrance
Que promesse de renaissance
N'être qu’un homme de passage
Blasédes éternels carnages
Jouir de sa propre compagnie
Comme seule fidèle amie
Attendre d’un oeil amusé
Les joies du Jugement Dernier
Humanité, vile engeance
De tes hoquets funèbres
Tu sais ce que je pense
Mer glauque et nauséabonde
Dont les vagues se couchent
Dès que le tonnerre gronde
Et sans cesse ils montrent les crocs
Pour se disputer les dépouilles
Mi-victimes et mi-bourreaux
Toujours et surtout morts de trouille
Face àla funeste promesse
La seule en somme qui existe
Au coeur de toutes les ivresses
Les charognards ont les yeux tristes
Et on croit être au Nirvana
Dès qu’on trouve un peu de chaleur
Pour diffuser dans le lac froid
Un réconfort flou et trompeur
Alors qu’on ne fait qu’obéir
A l’instinct le plus animal
Si on essaie de se sourir
Que ces sourires sont banals
Tłumaczenie tekstu piosenki
Bycie na zewnątrz jest bardziej samotne niż samotne
Wydano głośne wybryki
Od tych złych i pożądanych tłumów
Od takich wyniszczających dupków.
Połówki, połówki
Idioci wulgarnych przyjemności
Zawsze pozostań mizantropem
Aby być szczęśliwym, być tylko gorzkim
Traktuj jak siostrę
Torf pracowity
Kto kiedy gnije
Myśli, że w końcu być szczęśliwym
Zacięte larwy
Na własnym trupie
Co za perwersyjna rozrywka
Kiedy nienawiść jest tak słodka
Nie czytaj więcej w cierpieniu
Że obietnica odrodzenia
Bycie zwykłym oszustem
Wieczne bluźnierstwo rzezi
Ciesząc się własną firmą
Jako jedyny wierny przyjaciel
Czekając na oczy zabawy
Radości Sądu Ostatecznego
Ludzkość, nikczemna rasa
Od czkawki pogrzebowej.
Wiesz, co myślę.
Obrzydliwe i mdłe morze
/ Align = "left" /
Jak tylko grzmot grzmi
I nieustannie pokazują kły
By pokłócić się ze szczątkami.
Pół ofiary i pół Kata
Zawsze, a zwłaszcza martwy ze strachu
- Obiecał groźnie.
Jedyna kwota, która istnieje
W sercu wszystkich pijanych
Padlinożercy mają smutne oczy.
I myślimy, że jesteśmy w nirwanie
Jak tylko znajdziemy trochę ciepła
Do rozprzestrzeniania się w zimnym jeziorze
Niejasne, zwodnicze pocieszenie
Na razie jesteśmy tylko posłuszni
Ma najbardziej zwierzęcy instynkt
Jeśli ktoś próbuje się uśmiechnąć
Że te uśmiechy są banalne