Павел Кашин — Белый друг tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Белый друг", wykonawca: Павел Кашин.
Tekst piosenki
Вода из ванны льётся через край,
Дежурный ангел тихо шепчет: «Выбирай,
Ты можешь пробовать встать или уснуть в аллее чёрных картин.
Твоя мать не хочет знать тебя, ты можешь не верить,
Но твой друг, твой белый друг тебя завёл не в ту дверь,
Зато теперь ты представляешь весь путь, и что в пути ты один».
И ты не веришь в свои ноги, но они тебя несут,
Как крылья ангела, к дороге, где, цепляясь за рассудок,
Ты нашарил брелок, и в двух верстах левей — большие ключи.
И, оказавшись в машине, ты было ехал на свет,
И каждый телеграфный столб тянул тебя в кювет,
Но твои руки — крылья ангела — несли тебя, ты только молчи.
И эти двое в белом уже точили ножи,
Когда ты выкрикнул всем телом «Я выбираю жизнь,
С её отливами друзей и денег, с болью и чёрной тоской».
Дежурный ангел вышел сапою и пялился вдали,
И вдруг все фланги занял запах свежевырытой земли,
А твоё сердце долго лапали и вынули холодной рукой.
Ты провалился в пропасть, в пустую, — шизнись!
С чрезвычайной робостью ты выпрямился в жизни,
А там плескалось солнце в стакане самой чистой воды.
И двое в бирюзовых масках замаячили «Привет»,
И в самых ярких красках мир ворвался в этот свет,
Пусть искорёженной, но всё же твоей такой счастливой звезды.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Woda z wanny przelewa się przez krawędź,
Anioł dyżurny cicho szepcze: "Wybierz,
Możesz spróbować wstać lub zasnąć w Alei czarnych obrazów.
Twoja matka nie chce cię poznać, możesz nie wierzyć,
Ale twój przyjaciel, twój biały przyjaciel, wprowadził cię w złe drzwi.,
Ale teraz wyobrażasz sobie całą drogę i że w drodze jesteś sam".
I nie wierzysz w swoje stopy, ale cię niosą,
Jak skrzydła anioła, do drogi, gdzie, trzymając się rozumu,
/ Align = "left" / Spacewatch
I kiedy byłeś w samochodzie, jechałeś w stronę światła.,
I każdy słup telegraficzny ciągnął Cię do rowu,
Ale twoje ręce — anielskie skrzydła-niosły cię, po prostu milcz.
A ci dwaj w Bieli już toczyli noże.,
Kiedy krzyknąłeś całym ciałem "wybieram życie,
Z jej przypływami przyjaciół i pieniędzy, z bólem i czarną tęsknotą.
Anioł dyżurny wyszedł sapoi i gapił się w oddali,
I nagle wszystkie boki zajął zapach świeżo wykopanej ziemi,
A twoje serce zostało dotknięte przez długi czas i wyciągnięte zimną ręką.
Wpadłeś w otchłań, w pustkę — - wariat!
Z niezwykłą nieśmiałością wyprostowałeś się w życiu,
A tam było słońce w szklance najczystszej wody.
I dwóch w turkusowych maskach zamayachaach "cześć»,
I w najjaśniejszych kolorach świat wpadł w to światło,
Nawet, jeśli jesteś zdezorientowaną, ale wciąż Twoją szczęśliwą gwiazdą.