Peter Lemarc — Regnig dag vid Västerhav tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Regnig dag vid Västerhav", wykonawca: Peter Lemarc.

Tekst piosenki

Jag ska bygga oss en stuga, av ädlaste fur
På klipporna vid västerhav, där sikten ligger fri
Där sträva salthavsvindar, kysser bleka kunder liv
Ett hus som vi kan kalla vårt, för oss att leva i
Tills jag kan hålla min arm, om din väntande midja
Låt mej drömma om
En regnig dag vid västerhav, bara barnen, du och jag
En regnig dag vid västerhav, stilla tankarna ett tag
En regnig dag vid västerhav, bara barnen, du och jag
En regnig dag vid västerhav, stilla sinnena ett tag
Om kvällen ska jag dansande med garn uti min famn
Gå ner till bryggan vid den vik min fantasi sett ut
Sen sitter vi på farstukvist, jag tar mej en sup
När barnen somnat drunknar jag uti ditt skötes djup
Och natten tar oss till sig, du somnar sval och mjuk
Vi väcks av duggregn mot vårt tak, och skriet från en trut
Jag hastar ut att vittja, dom garn som jag lagt ut
Det här är inte en dröm, nej ett löfte jag ger dej
Låt mej lova dej
En regnig dag
Här är varmt, alla väntar på regnet, svalorna flyger lågt
Dom sliter kanske lika hårt som jag, men dom flyger ändå efter sitt behag
Ha tålamod, du vet jag kommer någon dag
Jag hämtar dej och barnen när jag lämnat denna grävda grav
Närsomhelst nu
Jag ska bygga oss en stuga
En regnig dag

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zbuduję nam chatę ze szlachetnego futra na klifach morza Zachodniego, gdzie widoczność jest wolna, gdzie walczą słone morskie wiatry, całując Blade życie klientów, dom, który możemy nazwać naszym, abyśmy mogli żyć, dopóki nie będę mógł trzymać mojej ręki, o Twojej czekającej talii, pozwól mi marzyć o deszczowym dniu w westerhave, tylko dzieci, ty i ja, deszczowy dzień na morzu zachodnim, uspokój swoje myśli na chwilę, deszczowy dzień w westerhave, tylko dzieci, ty i ja, deszczowy dzień na Pacyfiku na zachodzie.
Wieczorem zatańczę z przędzą w dłoniach.
Zejdź do mostu w fałdzie, moja wyobraźnia wyglądała tak, jakbyśmy siedzieli na przedsionku, piję, gdy dzieci zasypiają, topię się w głębi twojego łona, a noc zabiera nas do siebie, zasypiasz, chłodno i delikatnie, budzimy się z deszczu na naszym dachu i krzyk z rynsztoka, pędzę do Białego, nić, którą wypuszczam, to nie jest sen, nie ma obietnicy, którą ci daję, pozwól mi obiecać Ci deszczowy dzień.
Jest ciepło, wszyscy czekają na deszcz, jaskółki lecą nisko.
Może będą pracować tak ciężko, jak ja, ale nadal będą latać, będą
Cierpliwi, wiesz.,
Pewnego dnia odnajdę Ciebie i dzieci, kiedy opuszczę ten wykopany grób.
W każdej chwili.
Zbuduję nam Dom.
W deszczowy dzień.