Pigalle — Aldebert tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Aldebert", wykonawca: Pigalle.
Tekst piosenki
Cherchez pas, vous trouverez pas
C’est là bas, derrière le square
Deuxième maison, deuxième étage
La fenêtre avec un lierre fossilisé,
C’est la qu’il habitait …
Aldebert
Il se levait très tôt, caressait son chat gris
Se lavait quelquefois, tartinait sa baguette
Son vieux pull, ses baskets, l’habillaient jusqu’au soir
Il allait faire un tour, achetait ses gauloises bleues
Il embrassait Irma le portrait de sa femme
Morte sous un trolleybus, un soir de vin nouveau
Aldebert, Le violon d’Aldebert
Aldebert, Couinait tous les soirs
Aldebert, Noyé au troisième rang
Sixième fauteuil à droite
Il commençait ses gammes comme on serre un boulon
Son violon comprenait, restait bien accordé
La première cigarette arrivait à 11 heures
Il mangeait pas grand chose avec des bruits huileux
La sieste prenait sa part, après ces folles agapes
Il retrouvait l’archer pour quelques notes feignantes
Aldebert, Le violon d’Aldebert
Aldebert, Couinait tous les soirs
Aldebert, Noyé au troisième rang
Sixième fauteuil à droite
Il s’installait tranquille à sa fenêtre ouverte
Il aimait le salut de la grosse dame d’en face
Et le bonjour gueulé de son concierge en bas
Quand le soir était là, il emmenait son violon
Galopinant les rues, son étui à la main
Il croyait avoir l’air d’un gangster en cavale
Aldebert, Le violon d’Aldebert
Aldebert, Couinait tous les soirs
Aldebert, Noyé au troisième rang
Sixième fauteuil à droite
Il retrouvait sa place, son pupitre incolore
Et pour ne pas changer, il maugréa encore
Qu’il n’aimait vraiment pas ce qu’il faisait le soir
Qu’il n’aimait vraiment pas ce qu’il faisait le soir
Qu’il n’aimait vraiment pas ce qu’il faisait le soir
Qu’il n’aimait vraiment pas ce qu’il faisait le soir
Aldebert, Le violon d’Aldebert
Aldebert, Couinait tous les soirs
Aldebert, Noyé au troisième rang
Sixième fauteuil à droite
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie szukaj, nie znajdziesz
Tam, za Placem.
Drugi dom, drugie piętro
Okno z skamieniałym bluszczem,
To ta, w której mieszkał. …
Aldebert
Wstał bardzo wcześnie, pogłaskał swojego szarego kota
Czasami myłem, rozmazywałem różdżkę.
Jego stary sweter, trampki, ubierały go do wieczora
Chodził na spacer, kupował swoje niebieskie Galowie
Całował Irmę portret żony
Martwa pod trolejbusem, wieczór nowego wina
Aldebert, skrzypce Aldeberta
Aldebert piszczał każdej nocy.
Aldebert, który utonął w trzecim rzędzie
Szósty fotel po prawej stronie
Zaczęło się jego zakresy, jak dokręcić śrubę
Jego skrzypce rozumiały, pozostały dobrze dostrojone
Pierwszy papieros przybył o godzinie 11
Nie jadł zbyt wiele z tłustymi dźwiękami
Sen wziął swoje, po tych szalonych Agapach
Znalazł łucznika na kilka udawanych nut
Aldebert, skrzypce Aldeberta
Aldebert piszczał każdej nocy.
Aldebert, który utonął w trzecim rzędzie
Szósty fotel po prawej stronie
Siedział spokojnie przy otwartym oknie.
Lubił ratować grubą damę naprzeciwko.
I pozdrowienia od woźnego na dole.
Kiedy był wieczór, zabrał ze sobą skrzypce
Skacząc po ulicach, z kaburą w ręku
Wyglądał jak zbiegły bandyta.
Aldebert, skrzypce Aldeberta
Aldebert piszczał każdej nocy.
Aldebert, który utonął w trzecim rzędzie
Szósty fotel po prawej stronie
Znalazł swoje miejsce, swój bezbarwny stojak muzyczny
I, aby się nie zmienić, wciąż skarcił
Że naprawdę nie lubił tego, co robił wieczorami
Że naprawdę nie lubił tego, co robił wieczorami
Że naprawdę nie lubił tego, co robił wieczorami
Że naprawdę nie lubił tego, co robił wieczorami
Aldebert, skrzypce Aldeberta
Aldebert piszczał każdej nocy.
Aldebert, który utonął w trzecim rzędzie
Szósty fotel po prawej stronie