Птаха — Бессонница tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Бессонница", wykonawca: Птаха.
Tekst piosenki
Опять ночь без сна, на лист ложится строка
За ней другая, с ненавистью, болью — злая
Типа сигарета тает, все эти связки выдаю опять,
Альтер эго не дает спать.
Еще в бошке каша, типа я один давно
Много курю, бухаю… Да и вообще жизнь гавно,
Но если честно, как-то всё равно, хоть точно знаю
Что за окном зима и снежинки мелькают…
Да по**й, жизнь гнёт так, что вот-вот сдохну,
Когда в каждой букве капля души, а в строках надежда,
Вперемешку с мечтою и нет лжи,
Когда можешь писать только в ночи, под тусклым светом луны
Наедине с больною бошкою ты,
Вбивать в каждый куплет звук биения сердца, хоть знаешь
Что поймет тебя только тот, кто был рядом с тобою с раннего детства
Тогда понимаешь, что истинно враг ты себе сам,
Но он просто молод и глуп — зеленый пацан,
А еще крут скорей тот, кто сказал себе — «Стоп»
Неся седьмой уже гроб того,
С кем недавно мутили в аптеке машинки…
Каждое слово, разбитое на части
Новый день и ты снова в его власти,
Хочешь быть собою, но увы
Дорога в нос опять, убивает все мечты
Каждое слово, разбитое на части
Новый день и ты снова в его власти,
Хочешь быть собою, но увы
Дорога в нос опять, убивает все мечты
Я всегда хотел рисовать рифмы, картины,
На старом, потёртом бите, неся хоть долю смысла
Твой мозг, сорвать этим долбанным рэпом
С неба хоть парочку маленьких звёзд,
Чтобы проходящий мимо моей ямы,
Не забыл подкинуть курева
И приколол свою маму, купив наш дисок
Дёсна морозит опять порошок
Я продолжаю плавать в высоких и низких,
Каждый удар ценю и каждую ноту,
Да я из тех, кто любит шелест зеленой банкноты,
Хотя лавэ это дрянь, я знаю, но они дарят свободу,
Пусть я дурной, но я очень люблю тусить в этом городе
И ночами сидеть на окне, под именно этой луною,
С этим твердым куском, трубкой от ручки,
И измазанной в саже фольгою,
Будто свой среди чужих, будто разбиты мечты,
Разорвана на мелкие клочья душа
И очень страшно, что однажды не ляжет строка на лист,
А я тогда наверно сопьюсь, сойдя с ума
Хотя надеюсь буду писать до конца, уже другие текста
Главное чтобы в колонках был бит и на этот такт качалась башка,
А с нею пусть и в шрамах вся,
Но зато живая моя душа… моя… моя душа…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Znowu noc bez snu, wiersz leży na liściu
Za nią inna, z nienawiścią, bólem-zła
Jak Papieros topi się, wszystkie te więzadła są rozdawane ponownie,
Alter ego nie pozwala spać.
Jeszcze w głowie owsianka, jak byłem sam dawno temu
Dużo palę, piję... i ogólnie życie jest do dupy,
Ale szczerze mówiąc, jakoś tak, przynajmniej wiem na pewno
Co za oknem zima i płatki śniegu migają…
Tak, po**TH, życie uciska tak, że zaraz umrę,
Kiedy w każdej literze jest kropla duszy, a w wierszach nadzieja,
Miesza się ze snem i nie ma kłamstw,
Kiedy możesz pisać tylko w nocy, w słabym świetle księżyca
/ Align = "left" / ,
/ Align = "left" /
Że zrozumie cię tylko ktoś, kto był przy tobie od wczesnego dzieciństwa
Wtedy zdajesz sobie sprawę, że prawdziwym wrogiem jesteś sam,
Ale jest tylko młody i głupi, zielony dzieciak.,
I bardziej strome jest to, kto powiedział sobie - " Stop»
Niosąc siódmą już trumnę,
Z kim ostatnio mutowali w samochodach aptecznych…
Każde słowo podzielone na części
Nowy dzień i znów jesteś w jego mocy,
Chcesz być sobą, ale niestety
Droga do nosa znowu zabija wszystkie marzenia
Każde słowo podzielone na części
Nowy dzień i znów jesteś w jego mocy,
Chcesz być sobą, ale niestety
Droga do nosa znowu zabija wszystkie marzenia
Zawsze chciałem malować rymy, obrazy,
Na Starym, postrzępionym bicie, niosąc chociaż ułamek znaczenia
Rozwalić twój mózg tym pieprzonym rapem.
Z nieba przynajmniej kilka małych gwiazd,
Aby przejść obok mojego dołu,
Nie zapomniałem rzucić palenia
I przypiął mamę, kupując nasz dysk
Dziąsła mrozi ponownie proszek
Ciągle pływam w wysokich i niskich,
Każdy cios docenić i każdą nutę,
Jestem jednym z tych, którzy lubią szelest zielonych banknotów.,
Mimo, że lave jest do bani, wiem, ale dają wolność,
Może jestem zły, ale uwielbiam spędzać czas w tym mieście
I nocami siedzieć na oknie, pod tym księżycem,
Z tym solidnym kawałkiem, rurą z uchwytu,
I posmarowana folią w sadzy,
Jakby ich wśród obcych, jakby złamane marzenia,
Rozerwana na strzępy duszy
I bardzo przerażające, że pewnego dnia wiersz nie spadnie na arkusz,
A ja chyba będę wariować.
Chociaż mam nadzieję, że będę pisać do końca, już inne teksty
Najważniejsze jest to, że w kolumnach był bit i ten rytm kołysał głową,
I z nią, nawet w bliznach,
Ale żywa moja dusza ... moja ... moja dusza…