Рада & Терновник — Липкие пальцы tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Липкие пальцы", wykonawca: Рада & Терновник.
Tekst piosenki
Липкие пальцы в облако влипли
В венах текла загустевшая кровь
И шелестело голосом сиплым
Здравствуй, милый, я твоя зазноба
Я твоя боль
Завтра мы будем кому-то молиться
Чтобы в глазу не застыла водица
Озверевшие звери поверили в нас
И у наших ног ожидают приказ
Нет осиновых кольев и ведьмам потеха
Стены трясутся от громкого смеха
Стекла в дому поседев помутнели
Завтра лето — значит начнутся метели
Значит огонь заберется по склону
И колючие молнии прорежут ладони
И начертят новую линию смерти
Значит встанет потеха очумевшему сердцу
Ошалевшие, незваные
Гости в дом — хозяин на улицу
Сквозь метель идет — сутулится
Глазки мокрые — ноги ватные
А спираль развернулась — ударила в глаз
Затвердела земля на морозе
Без вина виноградные гроздья
Плоть алкали — вином заливали
Только буквы свернулись пушистым листочком
Набухали угли, прорастали строчки
Между писем летел опостылевший ветер
Уносился пепел в надувной карете
До рассвета жили, а потом старели,
А потом сжигали, а потом горели,
А потом пытались помереть, да поздно —
Заблудили нас блудливые звезды.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Lepkie palce w chmurze utknęły
W żyłach płynęła gęsta krew
I szeleścił głosem syplym
Cześć, kochanie. jestem twoją kochanką.
Jestem twoim bólem
Jutro będziemy się do kogoś modlić.
Aby woda nie zamarła w oku
Wściekłe bestie uwierzyły w nas
A u naszych stóp czekają rozkazy
Nie ma kołków osiki i czarownic
Ściany trzęsą się z głośnego śmiechu
Szkło w domu po siwieniu zmętniały
Jutro lato oznacza zamieć śnieżną
Więc ogień wspiął się po zboczu
A kłujące błyskawice przeciąłyby dłonie
I narysują nową linię śmierci.
Tak więc zabawa podniesie się do szalonego serca
Oszalałe, nieproszone
Goście do domu gospodarza na ulicy
Przez śnieżycę idzie-garbiąc
Oczy mokre-nogi bawełniane
A spirala odwróciła się-uderzyła w oko
Utwardzona ziemia na mrozie
Bez wina grona winogron
Ciało Alkali — wino wylewa się
Tylko litery zwinięte puszysty liść
Pęczniały węgle, wykiełkowały linie
Między listami leciał zdruzgotany wiatr
Pochłonął popiół w nadmuchiwanym powozie
Do świtu żyli, a potem starzeli się,
A potem spalili, a potem spalili,
A potem próbowali umrzeć, ale za późno —
Zabłądziły nas marnotrawne Gwiazdy.