Rafael Ramos — Antes Que Você Conte Até Dez tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Antes Que Você Conte Até Dez", wykonawca: Rafael Ramos.
Tekst piosenki
Posso escrever e não dissimular
É o que eu ganho por estar mais velho
Não tenho nada para impressionar
Nem por fora nem por dentro
E a noite inteira eu vou cruzando o mar
Porque os sonhos voam com o vento
Na minha janela é ele a soprar
Só pra ver se estou desperto
Me perdi num truque de palavras
Me anotaram mal a direção
Já escrevi meu nome numa bala
Já provei a carne de cação
E eu já tenho tudo planejado
E alguém diz que não, não, não, não, não
Agora o vento sopra pro outro lado
Me leva pela mão
E há quem diga não, não, não
E o que me levará ao final
Serão meus passos no caminho
Não vê que só se está atrás
Quando persegue seu destino
Sempre na minha mão tem um punhal
Nunca é o que era pra ter sido
Não é porque digo a verdade
E sim por nunca ter mentido
E eu não vou me sentir mal
Se algo não me sair bem
Aprendi a derrapar
E a me chocar contra esse chão
A vida simplesmente vai
Como a fumaça desse trem
Como um beijo e nada mais
Antes que você conte até dez
E eu não voltarei a ser estranho
A quem não chegar a me conhecer
Também não vou dizer que eu te amo
Tampouco deixarei de te querer
Deixei de voar e me afundei
No meio dessa lama eu encontrei
Algo de calor sem teus abraços
Agora eu sei que nunca voltarei
Tłumaczenie tekstu piosenki
Mogę pisać i nie udawać
To jest to, co mam być starszy
Nie mam nic do zaimponowania
Ani Na zewnątrz, ani wewnątrz
I przez całą noc będę przemierzał morze.
Ponieważ marzenia latają z wiatrem
W moje okno wieje
Tylko po to, aby zobaczyć, czy się obudziłem
/ Align = "left" /
/ Align = "left" /
Pisałem już moje imię w pocisku
Już próbowałem mięsa kationów
I już wszystko zaplanowałem.
I ktoś mówi, że Nie, Nie, Nie, Nie, Nie
Teraz wiatr wieje pro drugiej stronie
Bierze mnie za rękę.
I ktoś powie, Nie, Nie, Nie
I to, co doprowadzi mnie do końca
Będą moje kroki na drodze
Nie widzisz, że tylko za
Kiedy prześladuje swój los
Zawsze trzymam sztylet w ręku.
Nigdy nie było to, co miało być, było
Nie dlatego, że mówię prawdę.
I tak, nigdy nie kłamałeś
I nie poczuję się źle
Jeśli coś mi się nie podoba
Nauczyłem się ślizgać
I zaszokować mnie od tej płci
Życie po prostu będzie
Jak dym tego pociągu
Jak pocałunek i nic więcej
Zanim policzysz do dziesięciu
I nie wrócę, żeby być dziwnym
Kto nie dostać się do mnie poznać
Nie powiem też, że cię kocham.
Nie zostawię cię.
Przestałem latać i zacząłem pod wodą
Na tle tego brudu, znalazłem
Coś bez ciepła Twoich uścisków
Teraz wiem, że nigdy nie wrócę