Рем Дигга — Война tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Война", wykonawca: Рем Дигга.

Tekst piosenki

Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь к плечу, я полюбила темноту.
Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь, с тобой я полюбила темноту.
Весь мой мир — это пожар. Полыхает пламя.
Если бой на ножах, могут порезать, знаю!
Жара, костры. Горят мосты, всё раз за жизнь.
Война за миг, когда-то быль, потом зола и дым.
Красный язык заберет что кинешь ты не подумав.
Нападет вдруг на землю вьюга. Запоет в рамах ветер-злюка.
Сожмет всё внутри, эхом наполнит углы.
Дрожат кошаки, там — смотри! Так будет до самой весны!
Я буду прятаться вот тут, недалеко,
Пока затянется новый огромный шов,
Знай, он не бросит упущенный снова полигон.
Все для того, чтобы не проиграть с позором бой!
Залетит лучик зари, скажет «Подьем, старик!
Пойдем же вниз, там враги, а она пусть спит.
Ведь пока спал ты, словами, молитвами, устами
Она стянула все швы тебе, вдохнула любви».
Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь к плечу, я полюбила темноту.
Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь, с тобой я полюбила темноту.
Она спит, и верно видит сны.
Они прилетают от красивой весны.
И я тушу каждый шум, что всё испортить наровит.
Я тут, рядом посижу, а она пусть спит!
Спасибо тебе, за это тихое чудо
В тоненьком белом белье, Всевышний!
Пусть ее не трогает заря,
Пусть красивую такую наблюдаю только я.
Она спит. Сомкнула принцесса глаза.
И рядом застыл у окна с прицелом я сам.
Никому не дам, я — её солдат, я — ее стена.
Если тебе нужна она, сперва пройди меня.
Этот мир предлагает мне войну.
И я буду воевать до смерти за неё одну!
И дороже медали любой, поцелуй ее мне прилетит.
Посижу, покурю, а она пусть спит…
Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь к плечу, я полюбила темноту.
Молча подойду, присяду, тихо косы расплету.
Ближе я прижмусь, с тобой я полюбила темноту.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej do ramienia, pokochałam ciemność.
Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej, z Tobą pokochałam ciemność.
Cały mój świat to pożar. Płonie płomień.
Jeśli walka na noże, można wyciąć, wiem!
Ciepło, ogniska. Płoną mosty, wszystkie razy w życiu.
Wojna o chwilę, kiedyś, potem popiół i dym.
Czerwony język zabierze to, co rzucisz bez zastanowienia.
Nagle zaatakuje ziemię zamieć. Zaśpiewa w ramkach wiatr-gburowaty.
Ściska wszystko w środku, Echo wypełni rogi.
Koty drżą, tam-patrz! Tak będzie do wiosny!
Będę się ukrywał w pobliżu.,
Podczas gdy nowy, ogromny szew zostanie dokręcony,
Wiedz, że nie rzuci ponownie straconego poligonu.
Wszystko po to, aby nie przegrać z hańbą walkę!
Promień Świtu będzie w ciąży, powie: "Chodź, staruszku!
Chodźmy na dół, tam są wrogowie, a ona niech śpi.
W końcu, gdy spałeś, słowami, modlitwami, ustami
Ściągnęła Ci wszystkie szwy, oddychała miłością".
Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej do ramienia, pokochałam ciemność.
Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej, z Tobą pokochałam ciemność.
Śpi i ma dobre sny.
Przylatują z pięknej wiosny.
I zgasiłem każdy hałas, który wszystko zepsuł.
Ja tu siedzę, a ona śpi.
Dziękuję za ten cichy cud.
W cienkiej bieliźnie, Wszechmogący!
Niech świt jej nie dotyka,
Tylko ja mogę oglądać taką piękną.
Śpi. Księżniczka zmrużyła oczy.
A obok zamarłem przy oknie z celownikiem ja sam.
Nikomu nie dam, jestem jej żołnierzem, jestem jej ścianą.
Jeśli jej potrzebujesz, najpierw mnie przeprowadź.
Ten świat oferuje mi wojnę.
I będę walczył dla niej na śmierć!
I droższe niż medal, pocałuj ją przyleci do mnie.
Usiądę, zapal, a ona śpi.…
Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej do ramienia, pokochałam ciemność.
Po cichu podejdę, usiądę, po cichu warkocze rozplatają się.
Przytuliłam się bliżej, z Tobą pokochałam ciemność.

Teledysk do piosenki Война (Рем Дигга)