Revolver Cannabis — La Gitanilla (En Vivo) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Gitanilla (En Vivo)", wykonawca: Revolver Cannabis.
Tekst piosenki
Cuando ella me dijo que no me queria
Corri como un loco de pena y dolor
Pense en mi tristeza quitarme la vida
Cuando ella me dijo que no me queria
Corri como un loco de pena y dolor
Pense en mi tristeza quitarme la vida
Y entre a una cantina pa darme valor
Sentado en la mesa tomando tequila
Entro una gitana al verme llorar
Me dijo no llores no es grande tu pena
Yo se que la ingrata te vendra a rogar
(Y echame otra piedra en el zapato
Pa no andar tan agusto mija!)
Le puse mi mano leyo mi futuro
Me dijo ella vuelve no vive sin ti
Deja esa tristeza y vete seguro
Lo eh visto en tu mano seras muy feliz
Le dio la moneda salio la gitana
Tome una guitarra y me puse a cantar
Tome mas tequila y grite de alegria
Me puse a esperarla queriendola amar
Pasaron los dias los meses los años
Y aquella esperanza de volverla a ver
Y aquella tristeza ya todo ah cambiado
Y a mi no me importa si piensa volver
Vuelvo a la cantina a tomar tequila
Quiero echar un grito y ponerme a cantar
Y darle las gracias a la gitanilla
Que con sus mentiras me enseño a olvidar
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kiedy powiedziała mi, że mnie nie kocha.
Biegłem jak szalony z żalu i bólu,
Myślałem, że mój smutek zabierze mi życie.
Kiedy powiedziała mi, że mnie nie kocha.
Biegłem jak szalony z żalu i bólu,
Myślałem, że mój smutek zabierze mi życie.
I wejdź do jadalni, daj mi odwagę
Siedząc przy stole, popijając tequilę.
Wchodzę do Cyganki, widząc, jak płaczę.
Powiedział mi, nie płacz, to nie jest twój wielki smutek.
Wiem, że niewdzięczna przyjdzie cię błagać.
(I wrzuć mi kolejny kamień do butów
Nie idź tak ostro, Mia!)
Położyłem mu rękę, czytam swoją przyszłość.
Powiedziała mi, że wraca, nie żyje bez ciebie.
Zostaw ten smutek i idź bezpiecznie.
To, co widzisz w twojej dłoni, będzie bardzo szczęśliwe.
Dałem monetę Cygance.
Wziąłem gitarę i zacząłem śpiewać.
Weź więcej tequili i krzycz z radości
Czekałem na nią, chcąc ją kochać.
Minęły dni, miesiące, lata.
I ta nadzieja na ponowne zobaczenie jej.
I ten smutek już się zmienił.
I nie obchodzi mnie, czy pomyśli o powrocie.
Wracam do jadalni po tequilę.
Chcę krzyczeć i zacząć śpiewać.
I dziękować Cygance.
Że swoimi kłamstwami uczę się zapominać.