Ridan — 60 millions d'amis tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "60 millions d'amis", wykonawca: Ridan.

Tekst piosenki

Et si la vie c'était une vie de désespoir,
Une lutte contre l’espoir
Que l’on croise sur le trottoir,
J’ai décidé d’y croire
Mais la lumière ne me laisse voir
La beauté de nos soirs
Que je croise dans ce miroir.
Espérons que l’espérance
Nous donne encore la chance
D’avoir de la raison
Pour pouvoir aimer la France.
Qu’avez-vous fait de nous?
Qu’avez-vous fait de vous?
Le monde est devenu fou
Sous l’emprise de la méfiance.
Quelle chance, quelle chance,
Quelle chance, quelle chance,
Quelle chance d’habiter la France.
J’ai souvent cette image
D’un monde qui n’est pas mien,
De l’admirer, de le pleurer
Sans y trouver le lien,
Comme un tableau que l’on peint
Aux nuances impossibles,
Les couleurs sont présentes
Comme un pinceau sans la cible.
On a traîné mes racines dans un océan de boue,
La vie m’a rendu fort
Pour que mes enfants vivent debout.
La France est-elle malade
Au point d’en être son fait divers?
La France est-elle si folle
Qu’elle en oublie d'être fière de vous?
J’ai connu le paradis, un beau matin d'été,
Où les gens se disent «je t’aime»
Comme dans les contes de fée,
Où les hommes ne réfléchissent
Qu’au bonheur de leur prochain,
Un vrai petit coin sympa
Où leur argent ne vaut plus rien,
Où les armes ne serviraient
Qu'à défendre nos valeurs,
Tu sais toutes celles qu’on jette
Au détriment de nos coeurs.
Tans pis si ça te dérange,
Tant mieux si ça t’arrange,
Tant pis si ça te démange,
Car au fond de nous il faut que ça change !
Si tu savais ce que j’en pense
De l'égalité des chances.
(Merci à Quentin pour cettes paroles)

Tłumaczenie tekstu piosenki

A gdyby życie było życiem rozpaczy,
Walka z nadzieją
Że przekraczamy chodnik,
Postanowiłem w to uwierzyć.
Ale światło nie pozwala mi zobaczyć
Piękno naszych wieczorów
Niech spojrzę w to lustro.
Mam nadzieję, że nadzieja
Daje nam jeszcze jedną szansę.
Mieć umysł
Aby móc kochać Francję.
Co nam zrobiliście?
Co ty sobie zrobiłeś?
Świat oszalał
Pod uciskiem nieufności.
Co za szczęście, co za szczęście,
Co za szczęście, co za szczęście,
Cóż za szczęście mieszkać we Francji.
Często mam to zdjęcie
Ze świata, który nie jest mój,
Podziwiaj go, opłakuj go
Nie znajdując tam linku,
Jak obraz, który jest rysowany
Do niemożliwych odcieni,
Kolory są obecne
Jak pędzel bez celu.
Zaciągnęliśmy moje korzenie do oceanu błota.,
Życie uczyniło mnie silnym
Żeby moje dzieci mogły żyć na stojąco.
Czy Francja zachorowała
Do tego stopnia, że są to jego różne fakty?
Czy Francja jest taka szalona?
Żeby zapomniała być z ciebie dumna?
Poznałem raj, piękny letni poranek.,
Gdzie ludzie mówią do siebie: "kocham cię»
Jak w bajkach,
Gdzie mężczyźni nie myślą
Co za szczęście bliźniego,
Ładny mały kącik
Gdzie ich pieniądze już nic nie kosztują,
Gdzie broń nie będzie służyć
Niż chronić nasze wartości,
Wiesz wszystko, co wyrzucamy.
Kosztem naszych serc.
Jeśli nie masz nic przeciwko.,
Dobrze, jeśli ci to pasuje.,
Jeśli swędzi Cię,
Ponieważ w głębi duszy musimy to zmienić !
Gdybyś wiedział, co myślę.
O równych szansach.
(Dzięki Quentin za te słowa)