Rozalén — Para los dos tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Para los dos", wykonawca: Rozalén.
Tekst piosenki
No tengo su pelo dorado,
ni un liso perfecto sus rizos ahuecados,
ojos azules...
Yo por el contrario, no suelo peinarlo
y no tengo muy claro de qué color es.
Pero en él tú puedes esconderte en la noche
y que nadie te encuentre
y esfumarte en el túnel camino a mis ojos
de negros desfiles, de luces que brillan
pintando mensajes que te idealicen.
Y por mencionar su pecho, pequeño y bien firme,
soportes de aguja, delgado vientre,
no tengo otra opción, pues con la gravedad
y el peso del mío tenderá a bajar.
Te propongo un juego, maternal deseo,
almohada en la noche, primer alimento
de quien te hará inmortal
y quien querrá brotar detrás del ombligo
que tanto te gusta tocar.
Si decides marchar,
te espero tranquila que ya volverás,
si te pretendes quedar,
asumo el riesgo de oír todo lo que perdí,
si me dan a elegir,
te ofrezco lo más exacto de mí,
decoro defectos con el fin
de ser perfecta para ti,
de ser perfecta para mí, para los dos.
Pero de mis extremidades no te puedes quejar,
largas y delgadas bases firmes a explorar.
En cambio mis pies, feos, largos y llanos,
y sé lo que odias las uñas de mis manos.
Tuyos mis soportes, tuyos son mis dedos
pa' contar los lunares que decoran mi cuerpo.
Tuyos son los hoyuelos que acaban en mi espalda
y tuyas las caricias que deshacen mi cama.
Ni chata mi nariz, ni de carnosos labios,
ni orejas pegaditas ni mentón delicado.
Con facciones duras, mejillas en alto
pero rostro risueño con sabor a miel.
Oleré deseos, morderé tus miedos,
escucharé tus ruegos, besaré tus éxitos.
Me inventaré mil cuentos, te cantaré mis nanas,
porque nos merecemos, me entrego a ti.
Si decides marchar,
te espero tranquila que ya volverás,
si te pretendes quedar,
asumo el riesgo de oír todo lo que perdí,
si me dan a elegir,
te ofrezco lo más exacto de mí,
decoro defectos con el fin
de ser perfecta para ti,
De ser perfecta para mí, para los dos.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie mam ani jej złotych włosów, ani nieskazitelnej gładkości jej wydrążonych loków, niebieskich oczu...
Ja natomiast zwykle go nie czesam i nie bardzo rozumiem, jaki jest kolor.
Ale w nim możesz ukryć się w nocy i nikt cię nie znajdzie, i zniknąć w tunelu biegnącym w kierunku moich oczu czarnych parad, świateł, które świecą, rysując wiadomości, które Cię idealizują.
A mówiąc o jego klatce piersiowej, małej i mocnej, igiełkowych podporach, cienkim brzuchu, nie mam wyboru, ponieważ przy grawitacji i wadze mój będzie miał tendencję do opadania.
Oferuję Ci grę, matczyne pragnienie, poduszkę w nocy, pierwsze jedzenie kogoś, kto sprawi, że będziesz nieśmiertelny i kto będzie chciał wykiełkować za pępkiem, którego tak bardzo lubisz dotykać.
Jeśli zdecydujesz się odejść, spokojnie czekam na ciebie, że wrócisz, jeśli zamierzasz zostać, ryzykuję, że usłyszę wszystko, co straciłem, jeśli dasz mi wybór, oferuję ci najdokładniejszą ze mnie, przyzwoitość, być idealną dla ciebie, być idealną dla mnie, dla nas obojga.
Ale nie można narzekać na moje kończyny, długie, cienkie, twarde podstawy do zbadania.
Zamiast tego Moje nogi są brzydkie, długie i proste, i Wiem, że nienawidzisz paznokci na moich rękach.
Twoje podpory, twoje palce, które zdobią moje ciało.
Twoje są dołkami, które kończą się na moich plecach, a twoje pieszczoty, które niszczą moje łóżko.
Bez nosa, bez mięsistych warg, bez zbitych uszu, bez cienkiego podbródka.
Z twardymi twarzami, wysoko uniesionymi policzkami, ale śmiejącą się twarzą o smaku miodu.
Będę wąchał pragnienia, gryzł twoje lęki, słuchał twoich błagań, całował Twoje postępy.
Wymyślę tysiąc bajek, zaśpiewam ci moje kołysanki, bo zasługujemy, oddaję się Tobie.
Jeśli zdecydujesz się odejść, spokojnie czekam na ciebie, że wrócisz, jeśli zamierzasz zostać, ryzykuję, że usłyszę wszystko, co straciłem, jeśli dasz mi wybór, oferuję ci najdokładniejszą ze mnie, przyzwoitość, być idealną dla ciebie, być idealną dla mnie, dla nas obojga.