Сангу дэ САО — Гол как сокол tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Гол как сокол", wykonawca: Сангу дэ САО.

Tekst piosenki

Гол как сокол, перед городом с ветром наравне
Под звездным пологом, строим козни тем кто дорог нам
Ходим в гости, назло улыбаемся врагам
Повезло меньше, ну хорошо больше
Завидно, а что еще остается праведникам?
Мы ж видим золото, только при свете солнца
И нос свой дальше, чем окно не высунем, простудимся,
А камень то катится, Земля крутится
Друзья теряются, их забирает улица
Шальная улица, дурь молодецкая
Волчьи оскалы слеплены, с улыбок детских
Знаю, как бывает больно сердцу
Закрыты двери и не на что надеяться
Хлопоты, лимфоузлы заточены под опыты
Что дальше? Дым, копоть и море фальши
Топот в коридорах, крики: «Дура, сука!»
Прости меня, но я не мог тогда издать ни звука
Я был глубоко, не то чтобы в себе
Дрейфовал во лжи, так будет правильней
И рад бы оставить горсть воспоминаний памяти,
А образы развеять над открытым пламенем,
Но я потерял мечту в пучине времени
Бьюсь головой о стену, кричу, но всё равно её ищу
Каждый божий день вариться в суточной вязкости
В кратковременном веселье, в объятьях грусти
Уподобляться обманом своего же счастья
Времена ненастья, меняет скорбь
Молебен, корка черного, пятьдесят и снова в бой
Бог мой, моя вера, вы со мной
И чтобы не забыть домой дорогу, к другу
Я как отец учил, буду бить судьбу падлюку по лицу
И сколько пальцев нам хватит сосчитать слезы
Чтобы позже превратить их в поэзию и прозу
Память детства, как замороженную розу
Буду греть ночами, свет лампы, фото, кружка чаю
Скучаю иногда, когда вокруг всем весело
Эх счас бы, эти под гитару песни
Прокуренные ночью этажи в подъезде
Ютиться было тесно, зато все вместе
До блеска натертые носы собак железных
В душе мечтателя, не будут хоронить надежду
Ведь если есть желанья будут и стремления
Заснеженные венки, по весне оттают как и прежде

Tłumaczenie tekstu piosenki

Gol jak sokół, przed miastem z wiatrem na równi
Pod baldachimem Gwiazdy, budować intrygi dla tych, którzy są nam bliscy
Odwiedzamy, uśmiechamy się na złość do wrogów
Mniej szczęścia, dobrze, dobrze więcej
Zazdrosny, a co jeszcze pozostaje sprawiedliwym?
Widzimy złoto tylko w świetle słońca.
I nos dalej niż okno nie wystawi, przeziębimy się,
A kamień toczy się, ziemia się kręci
Przyjaciele są zagubieni, są zabierani przez ulicę
Ulica Zabłocka
Wilcze uśmiechy są zrośnięte, z uśmiechem dzieci
Wiem, jak boli mnie serce.
Zamknięte drzwi i nie ma na co liczyć
Kłopoty, węzły chłonne zaostrzone w ramach eksperymentów
Co dalej? Dym, sadza i morze fałszu
Stomp na korytarzach, krzyki: "głupia suko!»
Przepraszam, ale nie mogłem wtedy wydać dźwięku.
Byłem głęboko, Nie w sobie.
Dryfował w kłamstwie, tak będzie lepiej
I chciałbym zostawić garść wspomnień.,
A obrazy rozpraszają się nad otwartym płomieniem,
Ale straciłem marzenie w otchłani czasu
Walę głową o ścianę, krzyczę, ale wciąż jej Szukam.
Każdego dnia gotuj w codziennej lepkości
W krótkiej zabawie, w ramionach smutku
/ Align = "left" /
Czasy złej pogody, zmienia smutek
Nabożeństwo, Cork czarny, pięćdziesiąt i znowu do walki
Mój Boże, moja wiara, jesteś ze mną
I nie zapomnieć o drodze do domu, do przyjaciela
Jak mój ojciec nauczył mnie, będę bił los łajdaka w twarz.
I ile palców mamy wystarczająco, by policzyć łzy
Aby później przekształcić je w poezję i prozę
Pamięć dzieciństwa jak mrożona róża
Będę ogrzewać w nocy, światło lampy, zdjęcie, kubek herbaty
Czasami tęsknię, gdy wszyscy się bawią
Och, teraz, te piosenki na gitarze
Zapalone w nocy podłogi w przedpokoju
/ Align = "left" /
Do połysku tarty nosy psów żelaza
W duszy marzyciela, nie będzie grzebać nadziei
W końcu, jeśli są pragnienia i aspiracje
Ośnieżone wieńce, na wiosnę rozmrożą się jak poprzednio