Santaflow — Buscarruinas tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Buscarruinas", wykonawca: Santaflow.

Tekst piosenki

Quisiera desgarrarte el culo sin vaselina
Y oírte gritar de dolor, como una gorrina
Que caiga sangre por tus piernas hasta que estés fría
Meter en tu apestoso coño mil pollas con sida
Quisiera verte completamente hundida
Gastarte con un cutter y echar sal en tus heridas
Envalarte y exhibirte, procurando que estés viva
Te mereces eso y más, pues eres una buscarruinas
Mira guarra, yo te pegaría sin piedad como a un tío
Y no pararía hasta, abrirte las cejas a codazos
Tus dientes romper a puñetazos
Tus tímpanos quisiera estallar a patadas
Y no parar aunque imploraras piedad, que va
De un rodillazo volaría tu tabique
Te odio perra, ¿como quieres que te lo explique?
Te arrastraría por el suelo
Hasta dejarte calva tirándote del pelo
Te quemaría el útero con un hierro y a fuego
Porque de tus entrañas no saldría nada bueno
Llamarte puta, sería ofender a esas señoras
Ellas son trabajadoras
Tú eres mala hierba, y te crees muy fina
Pero eres lo peor, eres una buscarruinas
Quisiera desgarrarte el culo sin vaselina
Y oírte gritar de dolor, como una gorrina
Que caiga sangre por tus piernas hasta que estés fría
Meter en tu apestoso coño mil pollas con sida
Quisiera verte completamente hundida
Gastarte con un cutter y echar sal en tus heridas
Envalarte y exhibirte, procurando que estés viva
Te mereces eso y más, pues eres una buscarruinas
Estas in the clubs sin parar de fumar
Por encima del hombro observando a los demás
Una palabra una mirada sin mala intención
Es tu oportunidad de entrar en acción
Te enfadas porque te ha llamado guapa uno de los míos
Intento apaciguarte no quiero líos
No encuentro la forma de hacerte entrar en razón
Porque, tú quieres llamar la atención
Te pones agresiva elevás la voz
Se va formando un corro a nuestro alrededor
Te pido que te calmes que lo dejes por favor
Mi amigo no a hecho nada te pide perdón
Nos amenazas gritando sin ton ni son
No tienes media ostia y te encaras con los dos
Yo sé como soy las de tu clase pendón
No es valor se que esperas a tu salvador
Efectivamente viene un pavo a defenderte
Tú mal metes y no dejas de crecerte
Le das una ostia a mi compa que no aguanta más
Te empuja y te pregunta si eres tonta
Tu macho ibérico tiene que defender tu honor y ataca
Es lo que buscabas ¿no?
Seguramente tu colega es buena chaval
Pero algo tonto por hacerte caso la verdad
Intento separar me llevo un ostiazo
En la mano tengo un tercio, enfurezco y ¡pam! botellazo
Los seguratas me sacan sin cortesía
Hay sangre en mi camisa y no sé si es mía
Una vez fuera salen varios de ambos bandos
Y los curiosos morbosos que están mirando
No quiero esto y te juro que tengo miedo
Pero si me acorralan, ay, si me acorralan
Quisiera desgarrarte el culo sin vaselina
Y oírte gritar de dolor, como una gorrina
Que caiga sangre por tus piernas hasta que estés fría
Meter en tu apestoso coño mil pollas con sida
Quisiera verte completamente hundida
Gastarte con un cutter y echar sal en tus heridas
Envalarte y exhibirte, procurando que estés viva
Te mereces eso y más, pues eres una buscarruinas
Has plantado la semilla del dolor
Y te has apartado a un lado para que otros se desangren
Cuando desatas la violencia nunca sabes
Si acabará en un susto o en algo más grave
Las cosas pasan aprisa huele a desgracia
Ya están sonando las sirenas de maderos y ambulancias
Unos acaban con, antecedentes
Otros con heridas para siempre
Mi amigo está en una cama del hospital
Su padre tras hablar con el doctor rompe a llorar
Lo cierto es que a ti eso te da igual
Por eso te quisiera torturar
Y que sufrieras de verdad (Perra)
Tal vez así comprenderías
Solo tal vez o tal vez morirías
En ese caso nada se perdería
Solo libraría al mundo de una puerca buscarruinas
Quisiera desgarrarte el culo sin vaselina
Y oírte gritar de dolor, como una gorrina
Que caiga sangre por tus piernas hasta que estés fría
Meter en tu apestoso coño mil pollas con sida
Quisiera verte completamente hundida
Gastarte con un cutter y echar sal en tus heridas
Envalarte y exhibirte, procurando que estés viva
Te mereces eso y más, pues eres una buscarruinas

Tłumaczenie tekstu piosenki

Chciałbym rozerwać ci tyłek bez wazeliny.
I słyszę, jak krzyczysz z bólu jak czapka.
Niech krew spłynie ci po nogach, aż się ochłodzisz.
Wsadzić w twoją śmierdzącą cipkę tysiąc kogutów z AIDS
Chciałbym, żebyś całkowicie się utopiła.
Wydaj się na kuter i wrzuć sól do ran
Testamentować i wystawiać się, starając się, byś żyła.
Zasłużyłaś na to i wiele więcej, bo jesteś tropicielem.
Słuchaj, suko, pobiłbym Cię bezlitośnie jak faceta.
I nie przestałbym, dopóki nie rozetnę twoich brwi łokciami.
Twoje zęby pękają.
Twoje bębenki pękną.
I nie przestawaj, nawet jeśli błagasz o litość, co się stanie
Z jednego kolana wysadziłbym Twoją przegrodę.
Nienawidzę cię, suko, jak chcesz, żebym to wyjaśnił?
Zaciągnąłbym cię po ziemi.
Dopóki nie zostawię cię łysego, ciągnąc cię za włosy.
Spaliłbym twoją macicę żelazem i ogniem.
Bo z twoich wnętrzności nic dobrego nie wyjdzie.
Nazywanie Cię dziwką byłoby obraźliwe dla tych pań.
Są pracowici.
Jesteś chwastem i uważasz się za bardzo szczupłego.
Ale jesteś najgorsza, jesteś tropicielem.
Chciałbym rozerwać ci tyłek bez wazeliny.
I słyszę, jak krzyczysz z bólu jak czapka.
Niech krew spłynie ci po nogach, aż się ochłodzisz.
Wsadzić w twoją śmierdzącą cipkę tysiąc kogutów z AIDS
Chciałbym, żebyś całkowicie się utopiła.
Wydaj się na kuter i wrzuć sól do ran
Testamentować i wystawiać się, starając się, byś żyła.
Zasłużyłaś na to i wiele więcej, bo jesteś tropicielem.
Jesteś w klubach, nie przestając palić.
Przez ramię obserwując innych
Jedno słowo jedno spojrzenie bez złego zamiaru
To Twoja szansa, aby wejść w czyn
Jesteś zła, bo jeden z moich nazwał cię piękną.
Próbuję cię uspokoić, nie chcę zamieszek.
Nie mogę znaleźć sposobu, żebyś się obudziła.
Bo chcesz zwrócić na siebie uwagę.
Stajesz się agresywny, podnosisz głos.
Wokół nas powstaje bieg.
Uspokój się, proszę, zostaw to.
Mój przyjaciel nic nie zrobił, prosi o wybaczenie.
Grozimy, krzycząc bez tonu, bez snu.
Nie masz połowy Ostii i radzisz sobie z nimi obojgiem.
Wiem, jaki jestem w twojej klasie.
Wiem, że czekasz na swojego wybawcę.
Oczywiście, Indyk przychodzi, aby cię chronić
Źle się wspinasz i nie przestajesz rosnąć.
Dajesz Ostiowi mojego towarzysza, który już tego nie toleruje.
Popycha cię i pyta, czy jesteś głupia.
Twój Iberyjski macho musi bronić twojego honoru i zaatakować
Tego szukałeś, prawda?
Twój kumpel musi być dobrym facetem.
Ale coś głupiego, że słuchasz prawdy.
Próbuję się rozdzielić, biorę ostiazo.
W ręku mam jedną trzecią, jestem wściekły i Pam! - zapytał, patrząc na nią.
Strażnicy zabierają mnie bez uprzejmości.
Na mojej koszuli jest krew i nie wiem, czy jest moja.
Po wyjściu na zewnątrz kilka po obu stronach
I chorzy ciekawi, którzy patrzą
Nie chcę tego i przysięgam, że się boję.
Ale jeśli zapędzą mnie w róg, to niestety, jeśli zapędzą mnie w róg.
Chciałbym rozerwać ci tyłek bez wazeliny.
I słyszę, jak krzyczysz z bólu jak czapka.
Niech krew spłynie ci po nogach, aż się ochłodzisz.
Wsadzić w twoją śmierdzącą cipkę tysiąc kogutów z AIDS
Chciałbym, żebyś całkowicie się utopiła.
Wydaj się na kuter i wrzuć sól do ran
Testamentować i wystawiać się, starając się, byś żyła.
Zasłużyłaś na to i wiele więcej, bo jesteś tropicielem.
Zasadziłeś nasienie bólu.,
Odszedłeś, żeby inni się wykrwawili.
Kiedy rozpętujesz przemoc, nigdy nie wiesz,
Jeśli skończy się to przerażeniem lub czymś poważniejszym
Wszystko dzieje się szybko, pachnie nieszczęściem.
Już słychać syreny leśników i karetek pogotowia
Niektóre kończą, przesłanki
Inni z ranami na zawsze
Mój przyjaciel jest w szpitalnym łóżku.
Ojciec po rozmowie z doktorem rozpłakał się.
Prawda jest taka, że cię to nie obchodzi.
Dlatego chciałbym cię torturować.
I że cierpisz naprawdę (suka)
Może w ten sposób zrozumiesz
Tylko może, a może umrzesz.
W takim przypadku nic nie zostanie utracone
Uratowałbym świat przed świnią.
Chciałbym rozerwać ci tyłek bez wazeliny.
I słyszę, jak krzyczysz z bólu jak czapka.
Niech krew spłynie ci po nogach, aż się ochłodzisz.
Wsadzić w twoją śmierdzącą cipkę tysiąc kogutów z AIDS
Chciałbym, żebyś całkowicie się utopiła.
Wydaj się na kuter i wrzuć sól do ran
Testamentować i wystawiać się, starając się, byś żyła.
Zasłużyłaś na to i wiele więcej, bo jesteś tropicielem.