Сергей Наговицын — Малолетки tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Малолетки", wykonawca: Сергей Наговицын.
Tekst piosenki
Камнем с неба голубок, утро, ранняя заря
Пострадали штанишки с карманами.
На часах вышел срок — значит всё же не зря
Каждый день журили нас папы с мамами.
А мы гуляли до зари малолетки-фонари,
Нам фруктовые дела расцарапали тела.
Вечер, дует от реки, собираются братки.
Эх, осыпались под окном ночью яблоки.
Папиросный огонёк, отмахнувшись ото сна,
Нас гоняли сторожа полупьяные.
Мы бежали наутёк, и старушки из окна
Вслед кричали: «Ух, шпана окаянная!»
А мы гуляли до зари малолетки-фонари,
Нам фруктовые дела расцарапали тела.
Вечер, дует от реки, собираются братки.
Эх, осыпались под окном ночью яблоки.
А вот теперь сижу с женой за шампанским и икрой.
Рядом стелит пацанва в брюках шёлковых.
Вечер балует луной и не хочется домой
Босиком бы по траве да с кошёлкою.
А мы гуляли до зари малолетки-фонари,
Нам фруктовые дела расцарапали тела.
Вечер, дует от реки, собираются братки.
Эх, осыпались под окном ночью яблоки.
А мы гуляли до зари малолетки-фонари,
Нам фруктовые дела расцарапали тела.
Вечер, дует от реки, собираются братки.
Эх, осыпались под окном ночью яблоки.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kamień z nieba gołębi, rano, wczesnym świcie
Poszkodowane spodnie z kieszeniami.
Na zegarze minął termin-to nie bez powodu
Każdego dnia nasi ojcowie i matki krzyczeli na nas.
A my chodziliśmy aż do świtu młodego-latarnie,
Porysowali nam ciała.
Wieczór, wieje od rzeki, zbierają się bracia.
EH, jabłka kruszyły się pod oknem w nocy.
/ Align= "left" / ,
Ścigali nas strażnicy na wpół pijani.
Uciekliśmy na łono, i staruszki przez okno
Potem krzyczeli: "Wow, świr przeklęty!»
A my chodziliśmy aż do świtu młodego-latarnie,
Porysowali nam ciała.
Wieczór, wieje od rzeki, zbierają się bracia.
EH, jabłka kruszyły się pod oknem w nocy.
Teraz siedzę z żoną Przy szampanie i kawiorze.
Obok dzieciaka w jedwabnych spodniach.
Wieczór rozpieszcza księżyc i nie chcę do domu
Boso po trawie i torebce.
A my chodziliśmy aż do świtu młodego-latarnie,
Porysowali nam ciała.
Wieczór, wieje od rzeki, zbierają się bracia.
EH, jabłka kruszyły się pod oknem w nocy.
A my chodziliśmy aż do świtu młodego-latarnie,
Porysowali nam ciała.
Wieczór, wieje od rzeki, zbierają się bracia.
EH, jabłka kruszyły się pod oknem w nocy.