Сергей Трофимов — Некуда бежать tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Некуда бежать", wykonawca: Сергей Трофимов.
Tekst piosenki
Ни к чему, просто так, в небе мокнет Зодиак
Под дырявым ковшом Водолея.
День ушёл в никуда, без остатка, без следа
Вот и я ни о чём не жалею.
Стынет чай на столе и в прокуренном тепле
Так легко быть святым и беспечным.
Денег нет ни гроша и свободная душа
Поняла, что она стала вечной.
Некуда бежать, нечего терять
Некого винить, некому поверить
На дворе сентябрь, кружит небо вспять
И стучится дождь в запертые двери
Некуда бежать.
Ни к чему, просто так, вечер зябко скинул фрак
И побрёл как бездомный бродяга.
Вот и я понял вдруг, что замкнулся вечный круг
От его невесомого шага.
Кем я стал, кем я был, как скитался и любил
Нынче вряд ли хоть что — нибудь значит.
Всё ушло в никуда, без остатка, без следа
И никак не возможно иначе.
Некуда бежать, нечего терять
Некого винить, некому поверить
На дворе сентябрь, кружит небо вспять
И стучится дождь в запертые двери
Некуда бежать
Стынет чай на столе и в прокуренном тепле
Так легко быть святым и беспечным.
Денег нет ни гроша и свободная душа
Поняла, что она стала вечной.
Некуда бежать, нечего терять
Некого винить, некому поверить
На дворе сентябрь, кружит небо вспять
И стучится дождь в запертые двери.
Некуда бежать, нечего терять
Некого винить, некому поверить
На дворе сентябрь, кружит небо вспять
И стучится дождь в запертые двери.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Do niczego, po prostu, zodiak moknie na niebie
Pod dziurawym wiadrem Wodnika.
Dzień poszedł donikąd, bez pozostałości, bez śladu
Nie żałuję niczego.
Schładza herbatę na stole i w zadymionym cieple
Tak łatwo być świętym i beztroskim.
Nie ma pieniędzy ani grosza, a wolna dusza
Uświadomiłam sobie, że stała się wieczna.
Nie ma dokąd uciec, nie ma nic do stracenia
Nie ma nikogo do obwiniania, nie ma nikogo do uwierzenia
Na dziedzińcu września, krąży niebo do tyłu
I pukanie deszcz w zamknięte drzwi
Nie ma dokąd uciec.
Do niczego, tak po prostu, wieczór chłodno zrzucił frak
I wędrował jak bezdomny włóczęga.
I nagle zdałem sobie sprawę, że koło wieczne się zamknęło
Od jego nieważkości.
Kim się stałem, kim byłem, jak wędrowałem i kochałem
W dzisiejszych czasach nic nie znaczy.
Wszystko poszło donikąd, bez pozostałości, bez śladu
Nie ma innego wyjścia.
Nie ma dokąd uciec, nie ma nic do stracenia
Nie ma nikogo do obwiniania, nie ma nikogo do uwierzenia
Na dziedzińcu września, krąży niebo do tyłu
I pukanie deszcz w zamknięte drzwi
Nie ma dokąd uciec
Schładza herbatę na stole i w zadymionym cieple
Tak łatwo być świętym i beztroskim.
Nie ma pieniędzy ani grosza, a wolna dusza
Uświadomiłam sobie, że stała się wieczna.
Nie ma dokąd uciec, nie ma nic do stracenia
Nie ma nikogo do obwiniania, nie ma nikogo do uwierzenia
Na dziedzińcu września, krąży niebo do tyłu
I pukanie deszcz do zamkniętych drzwi.
Nie ma dokąd uciec, nie ma nic do stracenia
Nie ma nikogo do obwiniania, nie ma nikogo do uwierzenia
Na dziedzińcu września, krąży niebo do tyłu
I pukanie deszcz do zamkniętych drzwi.