Сергей Трофимов — НЛО tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "НЛО", wykonawca: Сергей Трофимов.
Tekst piosenki
А не к добру, наверно, к ночи
Позвонила с дачи тёща,
Ей бы контрразведчиком служить.
Ночь давила духотою
И c чугунной головою
Я пошёл на лоджу покурить.
Не успел я затянуться,
Как летающее блюдце
Подвалило прямо под балкон.
Я со страху стал как «Сникерс»,
Сигаретой подавился,
В общем, сразу потерял фасон.
А из этого из блюдца
Ростом с нашего якутца
Вышел в рваных шортах гуманой,
Лысый как сосед Андрюха,
Вместо глаз большое ухо —
Словом, весь какой-то не такой.
А мы стояли и молчали:
Он на блюдце, я в печали.
Тут он ухом задал мне вопрос:
«Как зовут тебя, землянин?
Ты еврей али славянин?
И когда ты грыжу перенёс?»
В общем, спрашивал анкету —
Как тут было не ответить.
Ну и я ответил, чуть дыша:
«Звать меня Фома Тунгусский
И по паспорту я русский,
Хоть и кличут Зямой кореша».
А он поддакивал подмышкой,
Ну, а я врубился в фишку —
Мама-мия, это ж всё со мной.
Пусть он виду и уродлив,
Он же круче, чем Мавроди,
Он же просто разум неземной.
Ну и я, собравшись с духом,
Гаркнул прямо ему в ухо:
«Ты скажи, откуда ты, браток,
Что у вас там за валюта,
Есть ли общества, как тута,
И нельзя ли к вам хоть на часок?»
А он в ответ зачмокал ухом
Мол, житуха как житуха,
Денег нет, но в гору прут дела.
А в остальном одно и тоже,
Да мы в общем на них похожи,
Но у нас нет пятого угла.
Просто мы их отраженье
И в покое и в движенье,
Но у нас тут всё наоборот.
От Адама до Ван Дама,
От Потсдама до Саддама
Нам никак чавой-то не везёт.
От Адама до Ван Дама,
От Потсдама до Саддама
Нам никак чавой-то не везёт.
Расставались мы с тоскою —
Он всё звал меня с собою,
Мол посмотришь, как живет народ.
Но куда я от завода,
От жены и огорода
Полечу куда-то за свой счёт.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie na dobre, może na noc.
Zadzwoniłem z teściowej willi,
Powinna służyć jako kontrwywiad.
Noc zmiażdżyła duszę
I z żeliwną głowicą
Poszedłem do domku na papierosa.
Nie zdążyłem się spóźnić.,
Jak latający spodek
Pod balkonem.
Stałem się jak Snickers.»,
Papierosa zakrztusił,
Ogólnie rzecz biorąc, natychmiast straciłem styl.
A z tego spodka
/ Align = "left" /
Wyszedł w podartych spodenkach gumaną,
Łysy jako sąsiad Andrzeja,
Zamiast oczu duże ucho —
Jednym słowem, każdy jest inny.
A my staliśmy i milczeliśmy:
Jest na spodku, jestem smutny.
Tutaj zadał mi pytanie uchem:
"Jak masz na imię, ziemianinie?
Jesteś Żydem Ali słowianinem?
Kiedy przepuklina?»
W ogóle, zapytał kwestionariusz —
Jak to było nie odpowiedzieć.
Cóż, odpowiedziałem, trochę oddychając:
"Nazywam się Tomasz Tunguski
I według paszportu jestem Rosjaninem,
Chociaż nazywają Ziama Ziama".
A on podskakiwał pod pachą.,
A ja wiem, co to jest. —
Mamo, Mia, to wszystko ze mną.
Niech wygląda i brzydki,
Jest lepszy od Mavrodiego.,
On jest tylko umysłem nieziemskim.
Cóż, ja, zebrałem się z duchem,
Warknął mu prosto w ucho.:
"Ty powiedz, skąd jesteś, bracie,
Jaka jest twoja waluta,
Czy są społeczeństwa takie jak tuta,
Czy mogę przyjść na godzinę?»
A on w odpowiedzi zmokł uchem
Mówią, że życie jest jak życie,
Nie ma pieniędzy, ale jest w tym problem.
A reszta jest taka sama.,
Jesteśmy do nich podobni.,
Ale nie mamy piątego rogu.
Po prostu jesteśmy ich odbiciem
I w spokoju i w ruchu,
Ale tutaj jest odwrotnie.
Od Adama do Van Dame,
Od Poczdamu do Saddama
Nie mamy szczęścia z chavą.
Od Adama do Van Dame,
Od Poczdamu do Saddama
Nie mamy szczęścia z chavą.
Rozstaliśmy się z tęsknotą —
Wołał mnie ze sobą.,
Zobacz, jak ludzie żyją.
Ale gdzie jestem z fabryki,
Od żony i ogrodu
Lecę gdzieś na mój koszt.