Сергей Трофимов — Судьба tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Судьба", wykonawca: Сергей Трофимов.
Tekst piosenki
На этом скоке я сорвал немалый куш
И лёг на дно покуда не утихнет шухер.
И заповедная непуганная глушь
Меня узнала, как геолога Андрюху.
Провинциальная кипучая тоска
Меня опутывала словно паутина.
И чтоб развеяться от этого слегка,
Я познакомился с буфетчицею Ниной.
Судьба моя — змеюка подколодная
Ужалит в тот момент, когда её не ждёшь.
Хоть я играл краплёною колодою
Пропал, ей Богу, не за грошь.
Ах, Нина, Ниночка, колечки, кружева
Глаза, как северное дымчатое небо
На людях кроткая, как верная жена,
А по ночам, как расшалившаяся ведьма.
И как-то раз сомлев от баньки и любви
С душой сверкающей, как новые калоши
Как говорил один мой кореш «сэ-ля-ви»
Я ей сказал кто я, и где зарыты гроши.
Судьба моя — змеюка подколодная
Ужалит в тот момент, когда её не ждёшь.
Хоть я играл краплёною колодою
Пропал, ей Богу, не за грошь.
На утро граждане в коротких пиджаках
Мне предъявили государственные ксивы.
И я с манжетами стальными на руках
Годков на пять простился с вольною Россией.
Ах, Нина, Ниночка, ошибочка моя.
Вы там начальниках, а я сижу на киче,
Но я простил Вас, и обиды не тая,
От всей души желаю счастья в жизни личной.
Судьба моя — змеюка подколодная
Ужалит в тот момент, когда её не ждёшь.
Хоть я играл краплёною колодою
Пропал, ей Богу, не за грошь.
Пропал, ей Богу, не за грошь.
Пропал, ей Богу, не за грошь…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na tym skokiem zarobiłem sporo kasy.
I położył się na dnie, dopóki nie ucichnie czuwanie.
I chroniona, nie przestraszona dzicz
Rozpoznała mnie jako geologa Andriuchę.
Prowincjonalna kipiąca tęsknota
Byłem uwikłany jak pajęczyna.
I trochę odpocząć od tego,
Poznałem kelnerkę Ninę.
Mój los - wąż podkołodny
Użądli w chwili, gdy nie czekasz na nią.
Chociaż grałem w kraplenoy deck
Zaginął, na Boga, nie za grosz.
Nina, Ninoczka, obrączki, koronki
Oczy jak Północne zadymione niebo
Publicznie łagodna, jak wierna żona,
A nocą jak rozpieszczona wiedźma.
I jakoś somlev z kąpieli i miłości
Z duszą błyszczącą jak nowe kalosze
Jak mawiał mój kumpel "se-la-vi»
Powiedziałem jej, kim jestem i gdzie są grosze.
Mój los - wąż podkołodny
Użądli w chwili, gdy nie czekasz na nią.
Chociaż grałem w kraplenoy deck
Zaginął, na Boga, nie za grosz.
Rano obywatele w krótkich kurtkach
Zostałem oskarżony przez władze państwowe.
I jestem z mankietami ze stali na rękach
Godkow na pięć pożegnał się z wolną Rosją.
Nino, Ninoczko, mój błąd.
Wy tam jesteście szefami, a ja siedzę na kiczu,
Ale wybaczyłem ci, a urazy nie topią się,
Z całego serca życzę szczęścia w życiu osobistym.
Mój los - wąż podkołodny
Użądli w chwili, gdy nie czekasz na nią.
Chociaż grałem w kraplenoy deck
Zaginął, na Boga, nie za grosz.
Zaginął, na Boga, nie za grosz.
Zniknął, na Boga, nie za grosz…