Сэт — Поровну tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Поровну", wykonawca: Сэт.
Tekst piosenki
Поделю с тобой последнее поровну
На, одень братан мою мне не холодно
Об одном тебя молю живи под Богом
Не хочу увидеть твои руки скованными
Мы ж еще молодые пацаны, что ты маешься?
У нас вся жизнь впереди, а ты отчаялся
По одной дороге идём, вместе справимся
Мы уже сколько лет варимся в одном бульоне?
Везёт кому-то менее, кому-то более
Помнишь, мне было хуёво, ты помог тогда
Видишь, я просто долг отдам, сам такой же Лучше буду землю жрать, но просить не стану
Гордые, а другие в спину плюют, подлые
Когда беда — сопли жуют, морды,
А мы с тобой настоящие
Ведь у таких как мы есть душа
Старые кварталы, грязные дворы
Сложно вырваться из этой дыры
Жизнь часто бывает с нами подлой
Тяжело одному и легко кодлой.
Судьи — суки, несправедливо решают судьбы
Сажают молодых пацанов в тюрьмы,
А там всё так же, всё по-прежнему
Тысячи таких как ты и я живут надеждою
Увидеть солнечный свет, глотнуть свободы
Проводят в клетке лучшие жизни годы
Матери их, пьют таблетки, работают на дачки
Сигареты, кофе, чай, пачки
Главное не доверять тем, кто носит пагоны
Серые формы — это они охраняют зоны
Не ссы прорвёмся, своего добьёмся
Мы с тобой одной крови, а с ними сочтемся
Поделю с тобой последнее поровну,
На, одень братан мою мне не холодно.
Об одном тебя молю живи под Богом,
Не хочу увидеть твои руки скованными.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Podzielę się z Tobą ostatnią równo
Załóż mój bracie. nie jest mi zimno.
Modlę się o to, byś żył pod Bogiem.
Nie chcę, żeby twoje ręce były skrępowane.
Jesteśmy młodymi chłopcami, co ty wyprawiasz?
Mamy przed sobą całe życie, a Ty jesteś zdesperowany.
/ Align = "left" /
Od jak dawna gotujemy w tym samym bulionie?
Szczęście dla kogoś mniej, kogoś więcej
Pamiętasz, że byłem chujowy? pomogłeś mi wtedy.
Widzisz, po prostu oddam dług, sam lepiej będę jeść ziemię, ale nie poproszę
Dumni, a inni w plecy plują, nikczemni
Kiedy kłopoty-smark żuć, kagańce,
A Ty i ja jesteśmy prawdziwi.
W końcu tacy jak my mają duszę
Stare dzielnice, brudne dziedzińce
Ciężko jest wyrwać się z tej dziury.
Życie często jest z nami podłe
Ciężko jest samemu i łatwo kodować.
Sędziowie-suki, niesprawiedliwie decydują o losach
Wsadzają młodych chłopców do więzienia,
Wszystko jest takie samo.
Tysiące ludzi takich jak ty i ja żyje nadzieją.
Zobacz światło słoneczne, łyk wolności
Spędzają w klatce najlepsze lata życia
Ich matki, piją tabletki, pracują dla daczy
Papierosy, kawa, herbata, paczki
Najważniejsze jest, aby nie ufać tym, którzy noszą pagony
Szare formy-to oni strzegą stref
Nie przebijemy się przez SSY, osiągniemy swoje
Ty i ja jesteśmy tą samą krwią, a z nimi będziemy liczyć.
Podzielę się z Tobą ostatnią równo,
Załóż mój bracie, nie jest mi zimno.
Modlę się o to, byś żył pod Bogiem.,
Nie chcę widzieć twoich rąk.