Сэт — Тоска tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Тоска", wykonawca: Сэт.
Tekst piosenki
От чего такое чувство что внутри всё сжимается
Сердце из груди вырывается?
Почему так пусто в душе
Навевается какая-то тоска и с ней не справиться
Как ни стараюсь я, не получается
Одна надежда на время
Одна вера в себя, как в человека
Одна любовь эта
Отпущенный мне вверх годы идут
Шаг переходит в бег, а меня так и не поняли
Оставили, без моего согласия в покое
Заставили поверить в то, что я обречен
Болен, не излечимо, горем и ни на что не годен
И сердце моё камнем на дороге мешает
Многих лишаю счастья, желаньем остаться
Там где мне теплее, тоска совсем не греет,
А холод с каждым днем всё сильнее
Тоска не одевай на меня маску
Она не скрасит гримасу
Мне надоело убиваться
Хочу жить, а не маяться,
А эта жизнь как сказка страшная
Где всё в красках мрачных
Я становлюсь старым в местах злачных
Дни как листы бумаги пачкаю пачками
Ангел мой горькими слезами плачет
Двери закрыл на замки
Не отвечал на звонки
Во власти тоски мои мысли
Под гнетом этой стихии
Я сжег свои стихи
Вспоминая один за другим грехи
Тоска крепко держит не отпускает меня
Я в её тесках, кровь не стучит в висках
Тоска мой диагноз
Я попал под её пресс
Ощущаю на себе, бетонных плит вес
Ни ем, и ни пью лишь натощак сигареты
Ни беру в прокат кассет, ни читаю газеты
Безразличен ко всему, ко всему апатия
Причина тому тоска не знаю как прогнать её В результате я прикован к своей кровати
Нет сил встать, остаётся только ждать
Остаётся только ждать
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jakie to uczucie, że w środku wszystko się kurczy
Serce wyrywa się z klatki piersiowej?
Dlaczego tak pusto w duszy
Pojawia się jakaś Tęsknota i nie może sobie z tym poradzić
Nie ważne jak bardzo się staram, to nie działa.
Jedna nadzieja na czas
Jedna wiara w siebie jako człowieka
Jedna miłość to
Puszczony ja w górę lata idą
/ Align = "left" /
Zostawiono.
Kazali mi uwierzyć, że jestem skazany na zagładę.
Chory, nieuleczalny, żal i nie nadaje się do niczego
A serce moje kamieniem na drodze przeszkadza
Wielu pozbawiam szczęścia, Pragnę zostać
Tam, gdzie jest mi cieplej, tęsknota wcale nie ogrzewa,
A zimno z każdym dniem jest coraz silniejsze
Tęsknota nie zakładaj na mnie maski
Ona nie rozjaśni grymas
Mam dość zabijania.
Chcę żyć, a nie marudzić,
A to życie jest jak straszna bajka
Gdzie wszyscy w ciemnych kolorach
Starzeję się w miejscach zbóż.
Dni jako arkusze papieru brudzą się paczkami
Anioł mój gorzkimi łzami płacze
Drzwi zamknięte na zamki
Nie odbierałem telefonu.
Na łasce tęsknoty moje myśli
Pod uciskiem tego żywiołu
Spaliłem swoje wiersze.
Pamiętając jeden po drugim grzechy
Tęsknota mocno trzyma nie puszcza mnie
Jestem w jej teczkach, krew nie bije w skroniach
Tęsknota moja diagnoza
Jestem pod jej prasą.
Czuję na sobie ciężar płyt betonowych
Nie jem i nie piję tylko na pusty żołądek papierosów
Nie wypożyczam kaset, nie czytam gazet.
Obojętny na wszystko, na wszystko apatia
Powodem tego jest tęsknota Nie wiem jak ją wyrzucić, w wyniku czego jestem przykuty do łóżka
Nie ma siły wstać, pozostaje tylko czekać
Pozostaje tylko czekać