Shurik'n — Y'a Pas Le Choix tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Y'a Pas Le Choix", wykonawca: Shurik'n.

Tekst piosenki

Tout avoir devant soi, ne pas faire le bon choix;
Lui qui avait un futur assuré, une vie toute tracée
Si les études ne marchaient pas il pouvait compter sur les bras longs de papa:
«Tu aurais pu finir avocat et tu as pris la mauvaise voie «Premiers pas dans ce cercle vicieux: jeu dangereux, fumette, buvette,
joue les nerveux, renie ses origines
Préfère être estimé des potes, péter des Adel Scott, tomber dans les interdits
Une fois le fait accompli il comprit que quand on est issu d’une famille bien
Vaut mieux s’abstenir, rester dans le droit chemin
Et si certains se déjouent des lois
Dis toi que, frère, ils n’ont pas le choix
J’ai pigé trop tard que dans ce monde flou, on n’y arrive pas d’un coup
J’avoue m'être trompé sur le sens du mot voyou
J’espère un jour sortir de ce trou qui n’est pas à mon goût
Je m’en rend compte après coup, fallait pas faire le fou
Même la nuit y’a plus d'étoiles qui scintillent dans le ciel
Respect à tous ceux qui se sont sorti des ruelles
Seuls les guerriers maudits survivent ici
Des fois y’a pas le choix on pète les plombs, c’est fini
Il fout un grand coup de pied dans une boîte en fer
Les mains dans les poches, il déambule, sur les vitrines se fait son cinoche
Fume sa première clope, regarde sa bague en toc
Il a dû faire la même chose l’an passé à la même époque
Il a bien essayé d’aller pointer; malchanceux
Il a peu ou pas d’expérience donc personne n’en veut
Les dés étaient pipés depuis longtemps
Partant très tôt il a cessé - usé - de bénéficier de l’enseignement
Mais pas question de croire aux fées, pas question de voler, pas question de se
laisser aller, y’a plus qu'à bosser
Diplômes en main, démarcher auprès des entreprises et chaque soir finir dans un
deux pièces meublé
Lassé par le pain quotidien, marre de cette tranche de vie rassie,
marre de joindre les mains, marre d’implorer, d’encaisser, de dire merci.
La raison fuit devant la folie
L’histoire s’arrête ici. Paul est entré dans une banque, hier à midi
Même la nuit y’a plus d'étoiles qui scintillent dans le ciel
Respect à tous ceux qui se sont sorti des ruelles
Seuls les guerriers maudits survivent ici
Des fois y’a pas le choix on pète les plombs, c’est fini
Les jours filent et se ressemblent comme deux gouttes d’eau
Avenir incertain, pour réussir j’investirai gros
Juste quitter un instant le Club Merde où je suis en ce moment
Réalité trop morose, pourtant je serre les dents
J’aimerais tant rendre gai le cœur de Maman, lui prouver que j’ai changé,
mais c’est pas si facile, m’man, c’est frustrant
J’ai dû louper une étape, moment d’inattention, cruelle déception
Pourtant le matin je suis gonflé de résolutions
Mais rien de bon, mon passé pèse lourd dans la balance, ces fils de p…
ne laissent aucune chance
Je sais ce qu’ils veulent: fermer ma grande gueule, que j'échoue,
me poussent à bout, tendent la corde que je me la foute au cou
T’es fou ou quoi ?! Pas question de retourner dans cette cellule du Bloc C
Si j’avais un souhait ce serait de t'épouser, toi, chance qui m’enlèverait de
ce merdier qui me colle à la peau
Cloche avec rien en poche, gueule moche
Même la nuit y’a plus d'étoiles qui scintillent dans le ciel
Respect à tous ceux qui se sont sorti des ruelles
Seuls les guerriers maudits survivent ici
Des fois y’a pas le choix on pète les plombs, c’est fini

Tłumaczenie tekstu piosenki

Mieć wszystko przed sobą, nie dokonywać właściwych wyborów;
On, który miał bezpieczną przyszłość, całe życie
Jeśli nauka nie poszła, mógł liczyć na długie ramiona taty:
"Możesz zostać prawnikiem i podążasz złą ścieżką" pierwsze kroki w tym błędnym kole: niebezpieczna gra, palenie, picie,
rozgrywa nerwy, wyrzeka się swojego pochodzenia
Woli być cenionym przez kumpli, pierdnięcie Adele Scott, wchodzenie w Zakazane
Po tym fakcie zdał sobie sprawę, że kiedy pochodzisz z dobrej rodziny
Lepiej powstrzymać się, pozostać na dobrej drodze
A jeśli niektóre naruszają prawa
Powiedz sobie, bracie, że nie mają wyboru.
Uświadomiłem sobie zbyt późno, że w tym rozmytym świecie nie możemy się tam nagle dostać
Przyznaję, że myliłem się co do znaczenia słowa bandyta.
Mam nadzieję, że pewnego dnia wydostanę się z tej dziury, która nie jest w moim typie
Zdałem sobie z tego sprawę po tym, jak zdałem sobie sprawę, że nie powinienem być szalony.
Nawet w nocy gwiazdy migoczą na niebie.
Szacunek dla wszystkich, którzy wyszli z zaułków
Tylko przeklęci wojownicy przetrwają tutaj
Czasami nie masz wyboru.
- Uderzył głośno w żelazną skrzynkę.
Ręce w kieszeniach, wędruje, na gablotach sprawia, że jego film
Pali swojego pierwszego papierosa, patrzy na swój pierścień w OCD
Musiał zrobić to samo w zeszłym roku w tym samym czasie
Starał się wycofać; nie powiodło się
Nie ma praktycznie żadnego doświadczenia, więc nikt nie chce
Kości były dawno temu
Odchodząc bardzo wcześnie, przestał korzystać z nauczania
Ale ani wierzyć w wróżki, ani latać, ani
musisz pracować.
Dyplomy w ręce, dołącz do firm i każdego wieczoru kończ w
dwa pokoje umeblowane
Zmęczony chlebem powszednim, zmęczony tym kawałkiem nieświeżego życia,
zmęczony uścisk dłoni, zmęczony błaganiem, żerowaniem, podziękowaniem.
Umysł biegnie przed szaleństwem
Na tym kończy się historia. Paul wszedł do banku wczoraj w południe
Nawet w nocy gwiazdy migoczą na niebie.
Szacunek dla wszystkich, którzy wyszli z zaułków
Tylko przeklęci wojownicy przetrwają tutaj
Czasami nie masz wyboru.
Dni płyną i wyglądają jak dwie krople wody
Niepewna przyszłość, aby odnieść sukces, będę inwestować duże
Po prostu zostawić na chwilę Klub gówno, gdzie jestem teraz
Zbyt ponura rzeczywistość, ale zaciskam zęby
Tak bardzo chciałbym sprawić, by serce mojej mamy było zabawne, aby udowodnić jej, że się zmieniłem,
ale to nie takie proste, Mamo, to frustrujące
Musiałem pominąć krok, moment nieuwagi, okrutne rozczarowanie
Ale rano jestem nadęty rezolucjami
Ale nic dobrego, moja przeszłość waży na wadze, ci synowie p…
nie pozostawiają żadnych szans
Wiem, czego chcą: Zamknij moje duże usta, że nie mogę,
popychają mnie, ciągną linę, którą zawiązuję na szyi.
Oszalałeś ?! Nie ma sensu wracać do tej komórki bloku C
Gdybym chciał cię poślubić, Chance, odebrałbyś mi życie.
to gówno, które przylega do mnie.
Dzwon z niczego w kieszeni, brzydkie usta
Nawet w nocy gwiazdy migoczą na niebie.
Szacunek dla wszystkich, którzy wyszli z zaułków
Tylko przeklęci wojownicy przetrwają tutaj
Czasami nie masz wyboru.