Слава Бобков — В СИЗО tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "В СИЗО", wykonawca: Слава Бобков.
Tekst piosenki
Безутешно обо мне,
Зря ты адвокату платишь
По немеряной цене.
У меня статья такая —
Не поможет адвокат,
Под завязку намотают,
Хоть не в чём не виноват.
На нарах я сижу в СИЗО
И расширяю кругозор —
Мне притаранил адвокат
Роман с названием «УК».
На нарах я сижу в СИЗО,
С судьбою спорить не резон.
Здесь на допросах мусора
Мне шьют крутые зехера.
Пусть следак от злости треснет,
Подбивая на базар,
Мне совсем не интересен
Ментовской репертуар.
Брал на понт и брал на горло —
Ветер дул, шумел камыш…
Зря старался, козья морда,
Меньше знаешь — крепче спишь!
На нарах — на тюрьме — в СИЗО
За мной усиленный надзор,
И подсадной ушастый мент
Фуфло толкает, с понтом — кент.
В унылом долбанном СИЗО
Я улыбнусь судьбе назло…
Мне на допросе мусора
Два зуба выбили вчера.
Пусть Серёга и Володя
С адвокатом пару строк
Черканут, ведь мне здесь, вроде,
Светит суд, а после — срок.
У Тамары пусть гитара
Отдыхает до поры,
От меня она устала,
Объявляю перерыв.
Объяснить я не сумею,
Да и вряд ли ты поймёшь,
Но рассказы прохиндеев
Про меня — брехня и ложь.
Никому не верь, не слушай,
Всё, что видела — забудь.
Береги, маманя, душу,
Я вернусь когда-нибудь.
Ну, а пока… сижу в СИЗО
И расширяю кругозор,
Мне притаранил адвокат
Роман с названием «УК».
На нарах я сижу в СИЗО,
С судьбою спорить не резон.
Здесь на допросах мусора
Мне шьют крутые зехера.
На нарах — на тюрьме — в СИЗО
За мной усиленный надзор,
И подсадной ушастый мент
Фуфло толкает, с понтом — кент.
В угрюмом долбанном СИЗО
Я улыбнусь судьбе назло…
Хоть правды я не знал нигде —
Вдруг оправдают на суде?
Tłumaczenie tekstu piosenki
Niepocieszony o mnie,
Nie powinnaś płacić prawnikowi.
Za niemerytoryczną cenę.
Mam taki artykuł —
Prawnik nie pomoże,
/ Align = "left" / ,
To nie była moja wina.
Na pryczach siedzę w areszcie śledczym
I poszerzam horyzonty. —
Mój prawnik mnie oszukał.
Powieść o nazwie "UK".
Na pryczach siedzę w areszcie śledczym,
Z losem kłócić się nie ma powodu.
Tutaj na przesłuchaniach śmieci
Szyją mnie twardziele zeherów.
Niech śledczy z gniewu pęknie,
/ Align = "left" / ,
Nie jestem zainteresowany.
Repertuar mentowski.
Wziąłem na Pont i wziąłem na gardło —
Wiatr wiał, trzcina hałasowała…
Niepotrzebnie się starałem, Kozi pysk.,
Mniej wiesz-śpisz mocniej!
Na Narach-na więzieniu — w areszcie
/ Align = "left" / ,
I podstępny Gliniarz z uszami
Gówno popycha, z Pont-Kent.
W zasranym więzieniu.
Uśmiechnę się do losu na złość…
Mnie na przesłuchaniu śmieci
Dwa zęby wybite wczoraj.
Niech Seryoga i Wołodia
Z prawnikiem kilka linii
Czerkanut, bo ja tu jestem, jak,
Rozprawa trwa, a po wyroku.
Tamara niech gitara
Odpoczywa do pory,
Jestem zmęczona.,
Ogłaszam przerwę.
Nie potrafię tego wyjaśnić.,
I chyba nie zrozumiesz.,
Ale opowieści są prostakami
O mnie — bzdury i kłamstwa.
Nie ufaj nikomu, nie słuchaj,
Zapomnij o wszystkim, co widziałam.
Uważaj, mamo, duszę,
Kiedyś wrócę.
W międzyczasie ... siedzę w areszcie.
I poszerzam horyzonty.,
Mój prawnik mnie oszukał.
Powieść o nazwie "UK".
Na pryczach siedzę w areszcie śledczym,
Z losem kłócić się nie ma powodu.
Tutaj na przesłuchaniach śmieci
Szyją mnie twardziele zeherów.
Na Narach-na więzieniu — w areszcie
/ Align = "left" / ,
I podstępny Gliniarz z uszami
Gówno popycha, z Pont-Kent.
W ponurym pierdolonym areszcie
Uśmiechnę się do losu na złość…
Chociaż prawdy nigdzie nie znałem. —
Co jeśli zostanie uniewinniony w sądzie?