Слава Корецкий — Братишка tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Братишка", wykonawca: Слава Корецкий.

Tekst piosenki

Я рос на улице, был беспризорным
Моею школою был двор родной
Учился жизни там, учился драться,
А главным был у нас братишка мой.
Учился жизни там, учился драться,
А главным был у нас братишка мой.
Стоял на стреме я в тот день кровавый
Когда братишка нож в грудь получил
И не простился он со мной и с мамой
Он за отца мне был, он жить учил
И не простился он со мной и с мамой
Он за отца мне был, он жить учил
И на могиле я себе поклялся,
Что никогда его не осрамлю
На память от него мне нож остался
И больше жизни я его люблю.
Несладко было мне, я кровью мылся,
Но все равно вперед всегда я шел
За честь своей семьи я насмерть бился
И вот авторитет ко мне пришел.
За честь своей семьи я насмерть бился
И вот авторитет ко мне пришел.
И был на воле я, и был я в клетке
Из рук братишки нож не выпускал
На теле у меня остались метки
Я никогда тот день не забывал.
На теле у меня остались метки
Я никогда тот день не забывал.
На голове моей снег поселился
Сейчас виски мои светлее дня
Сегодня ночью мне братишка снился
Не забывает он и там меня.
Я рос на улице, был беспризорным
Моею школою был двор родной
Я отомстил давно волкам позорным,
Я не забыл тебя, братишка мой.
Я отомстил давно волкам позорным,
Я не забыл тебя, братишка мой.
Я не забыл тебя, братишка мой.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Dorastałem na ulicy, byłem bezdomny.
Moją szkołą był dwór.
Uczyłem się tam życia, uczyłem się walczyć.,
Mój brat był naszym szefem.
Uczyłem się tam życia, uczyłem się walczyć.,
Mój brat był naszym szefem.
Stałem na straży tego dnia krwawy
Kiedy brat dostał nóż w klatkę piersiową
I nie pożegnał się ze mną i mamą
Był moim ojcem, nauczył mnie żyć.
I nie pożegnał się ze mną i mamą
Był moim ojcem, nauczył mnie żyć.
Przyrzekłem sobie na grobie.,
Że nigdy go nie zawstydzę.
Zostawił mi nóż na pamiątkę.
Kocham go bardziej niż życie.
Nie było mi dobrze, myłem się krwią,
Ale zawsze szedłem naprzód.
Walczyłem o honor mojej rodziny.
I oto autorytet przyszedł do mnie.
Walczyłem o honor mojej rodziny.
I oto autorytet przyszedł do mnie.
I byłem na wolności, i byłem w klatce
Z rąk brata nóż nie wypuścił
Mam ślady na ciele.
Nigdy nie zapomniałem tego dnia.
Mam ślady na ciele.
Nigdy nie zapomniałem tego dnia.
Na mojej głowie śnieg osiadł
Teraz whisky jest moja jaśniejsza niż dzień
Śnił mi się dziś mój brat.
Nie zapomina o mnie.
Dorastałem na ulicy, byłem bezdomny.
Moją szkołą był dwór.
Zemściłem się dawno temu na wstydliwych wilkach.,
Nie zapomniałem o Tobie, bracie.
Zemściłem się dawno temu na wstydliwych wilkach.,
Nie zapomniałem o Tobie, bracie.
Nie zapomniałem o Tobie, bracie.