Sokolovsky — Перспектива tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Перспектива", wykonawca: Sokolovsky.

Tekst piosenki

Все началось в 2003-м, когда еще болел балетом
И отдыхал в Форосе летом,
Сидели у костра и создавали атмосферу,
Гитарные куплеты, горы, сигареты,
Я после этого лета закрылся на 6 лет —
Сначала Кривой Рог, потом синепогонная жесть,
Меня лечили, потом смотреть на свет разучили,
Не проявил сознания невыполняя задания —
Закинуть на карман кому то зеленую тему,
И стать любимым опером директора отдела,
Я расписался, собрал манатки и уехал,
Подальше от жлобов, писать и сочинять куплеты,
Теперь играю, понемногу людей собираю,
И понимаю, что в нужную игру играю,
Собрал команду, из тех, кто верой дорожит,
Я еще не знаю, что нам светит, но фундамент лежит…
Поверьте — ЖОПА — это еще не предел,
Мог бы попасть и покрепче — на дне карьера бы пел,
И эту перспективу, карьерой не назовешь,
Переосмыслишь слова, когда поймешь…
А что тут понимать, просто задайся вопросом,
Свою ли жизнь проживаешь, или поклонник у «босса»,
Заносишь жопу, за это получаешь гроши,
С довольной рожой, внутри разрываясь от лжи,
Своей семьей давно ты не сидел на кухне,
Давно не хохотал, обсуждая серьезные будни,
Давно не радовался жизни, стоя на балконе,
С голой жопой на морозе, с сигаретой и кофе,
Куда же поддевались твои, не подставные чувства,
Ты разменял их на лажовое лести искусство,
Когда менял, тебя по ходу бортонули,
Не досказали про последствия, а сами в ажуре,
И что теперь, так и будешь сидеть, утираясь?
Махнешь рукой, отвернешься и спишишь все на усталость?
Руби канаты, сжигая за собою мосты,
И говори всем советчикам, что ты — это ТЫ
Поверьте — ЖОПА — это еще не предел,
Мог бы попасть и покрепче — на дне карьера бы пел,
И эту перспективу, карьерой не назовешь,
Переосмыслишь слова, когда поймешь…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wszystko zaczęło się w 2003, kiedy jeszcze chorował na balet.
I odpoczywał w Foros latem,
Siedzieli przy ognisku i tworzyli atmosferę,
Gitarowe kuplety, góry, papierosy,
Po tym lecie zamknąłem się na 6 lat —
Najpierw Krzywy Róg, potem niebieska blacha,
Byłem leczony, a potem nauczyłem się patrzeć na światło,
Nie wykazał się świadomością. —
Rzuć komuś zielony motyw na kieszeni,
I stać się ulubionym Opera dyrektora Departamentu,
Podpisałem, spakowałem manatki i odjechałem.,
Z dala od skubańców, pisać i komponować kuplety,
Teraz gram, zbieram trochę ludzi,
I rozumiem, że gram w odpowiednią grę,
Zebrał zespół, z tych, którzy wierzą,
Nie wiem jeszcze, co nas czeka, ale fundamenty leżą…
Uwierz mi-tyłek-to nie jest limit,
Mogłem dostać się i mocniej — na dnie kariery śpiewałbym,
I tej perspektywy, kariery nie można nazwać,
Przemyśl to, kiedy zrozumiesz.…
A co tu rozumieć, po prostu zadaj sobie pytanie,
Czy żyjesz swoim życiem, czy jesteś fanem " szefa»,
Wkładasz dupę, za to dostajesz grosze,
Z zadowolonym móżdżkiem, w środku łzawiącym od kłamstwa,
Dawno nie siedziałeś w kuchni z rodziną.,
Dawno się nie śmiałem, omawiając poważne dni powszednie,
Przez długi czas nie cieszył się z życia, stojąc na balkonie,
Z gołą dupą na mrozie, z papierosem i kawą,
Gdzie są Twoje, Nie fałszywe uczucia,
Zamieniłeś je na żałosne pochlebstwa.,
Kiedy się zmieniałem, dostałeś bortona.,
Nie mówili o konsekwencjach, ale sami w ażurze,
I co teraz, będziesz siedział i sprzątał?
Machniesz ręką, odwrócisz się i spiszesz na zmęczenie?
RUB liny, paląc za sobą mosty,
I powiedz wszystkim doradcom, że jesteś sobą
Uwierz mi-tyłek-to nie jest limit,
Mogłem dostać się i mocniej — na dnie kariery śpiewałbym,
I tej perspektywy, kariery nie można nazwać,
Przemyśl to, kiedy zrozumiesz.…