Сплин — Петербургская свадьба tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Петербургская свадьба", wykonawca: Сплин.
Tekst piosenki
Звенели бубенцы. И кони в жарком мыле
Тачанку понесли навстречу целине.
Тебя, мой бедный друг, в тот вечер ослепили
Два черных фонаря под выбитым пенсне.
Там шла борьба за смерть. Они дрались за место
И право наблевать за свадебным столом.
Спеша стать сразу всем, насилуя невесту,
Стреляли наугад и лезли напролом.
Сегодня город твой стал праздничной открыткой.
Классический союз гвоздики и штыка.
Заштопаны тугой, суровой, красной ниткой
Все бреши твоего гнилого сюртука.
Под радиоудар московского набата
На брачных простынях, что сохнут по углам,
Развернутая кровь, как символ страстной даты,
Смешается в вине с грехами пополам.
Мой друг, иные здесь. От них мы недалече.
Ретивые скопцы. Немая тетива.
Калечные дворцы простерли к небу плечи.
Из раны бьет Нева. Пустые рукава.
Подставь дождю щеку в следах былых пощечин.
Хранила б нас беда, как мы ее храним.
Но память рвется в бой. И крутится, как счетчик,
Снижаясь над тобой и превращаясь в нимб.
Вот так скрутило нас и крепко завязало
Красивый алый бант окровленным бинтом.
А свадьба в воронках летела на вокзалы.
И дрогнули пути. И разошлись крестом.
Усатое «ура"чужой, недоброй воли
Вертело бот Петра в штурвальном колесе.
Искали ветер Невского да в Елисейском поле
И привыкали звать Фонтанкой — Енисей.
Ты сводишь мост зубов под рыхлой штукатуркой,
Но купол лба трещит от гробовой тоски.
Гроза, салют и мы! — и мы летим над Петербургом,
В решетку страшных снов врезая шпиль строки.
Летим сквозь времена, которые согнули страну
в бараний рог
И пили из него.
Все пили за него — и мы с тобой хлебнули
За совесть и за страх.
За всех. За тех, кого слизнула языком шершавая блокада.
За тех, кто не успел проститься, уходя.
Мой друг, спусти штаны и голым Летним садом
Прими свою вину под розгами дождя.
Поправ сухой закон, дождь в мраморную чашу
Льет черный и густой осенний самогон.
Мой друг «Отечество"твердит как «Отче наш»,
Но что-то от себя послав ему вдогон.
За окнами — салют. Царь-Пушкин в новой раме.
Покойные не пьют, да нам бы не пролить.
Двуглавые орлы с побитыми крылами
Не могут меж собой корону поделить.
Подобие звезды по образу окурка.
Прикуривай, мой друг, спокойней, не спеши.
Мой бедный друг, из глубины твоей души
Стучит копытом сердце Петербурга.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dzwoniły dzwonki. I konie w gorącym mydle
Taczanka została poniesiona w kierunku Dziewicy.
Zostałeś oślepiony tamtej nocy, mój biedny przyjacielu.
Dwie czarne latarnie pod wytłoczonym Pince.
Toczyła się tam walka o śmierć. Walczyli o miejsce.
I prawo do rzygania przy stole weselnym.
W pośpiechu, aby stać się wszystkim naraz, gwałcąc pannę młodą,
Strzelali losowo i wspinali się.
Dziś twoje miasto stało się kartką świąteczną.
Klasyczny związek goździków i bagnetów.
Uszyte ciasną, szorstką, czerwoną nicią
Wszystkie pęknięcia twojego zgniłego płaszcza.
Pod radiem moskiewskiego nabatu
Na prześcieradłach małżeńskich, które wysychają w rogach,
Rozłożona krew jako symbol namiętnej daty,
Miesza się w winie z grzechami na pół.
Mój przyjacielu, inni są tutaj. Nie jesteśmy daleko od nich.
Gorliwi skopcy. Niema cięciwa.
Okaleczone pałace wyciągnęły ramiona ku niebu.
Z rany bije Neva. Puste rękawy.
Nadstawiaj deszczowi policzek w śladach dawnych klapsów.
Szkoda by nas trzymała, jak ją przechowujemy.
Ale pamięć pęka do walki. I wiruje jak licznik,
Spadając nad tobą i zamieniając się w aureolę.
Tak nas skręciło i mocno związało.
Piękny szkarłatny łuk zakrwawionym bandażem.
A ślub w lejkach leciał na dworce.
/ Align = "left" / I rozeszli się krzyżem.
Wąsaty "hurra" obcej, złej woli
Rożen Bot Piotra w Kole sterowym.
Szukali wiatru Newskiego tak w polu Elizejskim
I zwykli nazywać fontannę-Jenisej.
/ Align = "left" / ,
Ale kopuła czoła pęka z tęsknoty za grobem.
Burza, Salut i my! - i lecimy nad Petersburgiem.,
W Kratę strasznych snów wbijając iglicę wiersza.
Lecimy przez czasy, które pochyliły kraj
w Barani róg
I pili z niego.
Wszyscy pili za niego, a Ty i ja zjedliśmy
Za sumienie i strach.
Za wszystkich. Za tych, których oślepił język szorstką blokadą.
Za tych, którzy nie zdążyli się pożegnać, wychodząc.
Mój przyjacielu, spuść Spodnie i nagi letni ogród
Przyjmij swoją winę w deszczu.
Nowelizacja, deszcz w marmurowej misce
Leje czarny i gęsty jesienny bimber.
Mój przyjaciel "Ojczyzna" mówi jak " Ojcze nasz»,
Ale coś od siebie posyłając go w pogoni.
Za oknami-pozdrawiam. Król Puszkin w nowej ramie.
Zmarli nie piją, ale nie moglibyśmy się rozlać.
Dwugłowe orły z połamanymi skrzydłami
Nie mogą dzielić korony między sobą.
Podobieństwo gwiazdy na obraz niedopałka.
Zapal, przyjacielu, spokojnie, nie spiesz się.
Mój biedny przyjacielu, z głębi twej duszy.
Serce Petersburga wali kopytą.