Stanza — Ангел tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ангел", wykonawca: Stanza.

Tekst piosenki

Всё только ради одного мгновенья,
Из ниоткуда ты пришла — спасение,
Лечить больную душу там, где кружит ворон надо мной,
И этой нежной ночью подарила крылья.
Тянулись сладкие часы забвенья,
Казалось, замер мир от наваждения.
Твоим любуясь телом, так хотел я время удержать,
Но лёгким нежным ветром ты ушла с рассветом.
Кто ты? Как же мне тебя назвать?
Ангел или бес, ты сошла с небес
И ушла в рассвет звёздною пылью.
Утренней звездой, навсегда одной,
Самою земной, вечною былью.
И перелистывая дней страницы,
Я отрываюсь от земли и птицею
Лечу туда, где солнце каждый вечер красит небосвод.
Я, о тебе мечтая, буду ждать заката.
Буду. Как же мне тебя назвать?
Ангел или бес, ты сошла с небес
И ушла в рассвет звёздною пылью.
Утренней звездой, навсегда одной,
Самою земной, вечною былью.
Ты ангел или бес?
Утренней звездой, навсегда одной…
Ангел или бес, ты сошла с небес
И ушла в рассвет звёздною пылью.
Утренней звездой, навсегда самой нежной одной,
Самою земной, вечною былью.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wszystko tylko dla jednej chwili,
Znikąd przyszłaś-zbawienie,
Uzdrowić chorą duszę tam, gdzie Kruk krąży nade mną,
I tej delikatnej nocy podarowała skrzydła.
Ciągnęło się słodkie godziny zapomnienia,
Wydawało się, że świat zamarł z obsesji.
Podziwiając twoje ciało, tak bardzo chciałem zatrzymać czas,
Ale z lekkim, delikatnym wiatrem wyszłaś o świcie.
Kim jesteś? Jak mam cię nazwać?
Anioł czy diabeł, zstąpiłaś z nieba
I odeszła do świtu z gwiezdnym pyłem.
Poranną gwiazdą, na zawsze samą,
Sam ziemski, wieczny byt.
I przewracając dni strony,
Odrywam się od ziemi i ptaka
Lecę tam, gdzie słońce każdego wieczoru maluje niebo.
Ja, marząc o Tobie, będę czekał na zachód słońca.
Będę. Jak mam cię nazwać?
Anioł czy diabeł, zstąpiłaś z nieba
I odeszła do świtu z gwiezdnym pyłem.
Poranną gwiazdą, na zawsze samą,
Sam ziemski, wieczny byt.
Jesteś aniołem czy diabłem?
Poranną gwiazdą, na zawsze samą…
Anioł czy diabeł, zstąpiłaś z nieba
I odeszła do świtu z gwiezdnym pyłem.
Poranną gwiazdą, na zawsze najdelikatniejszą,
Sam ziemski, wieczny byt.