Штора — Ширма tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ширма", wykonawca: Штора.
Tekst piosenki
За этой ширмой
Запрятан рай мой.
Там поют птицы и там ветер дует,
Только там я живой.
Катится, да все мимо нас,
Удаляясь, по рельсам стучат.
Шиты мы и только сейчас
Нитями золота, как парща.
За хвост поймать бы удачу,
Что сегодня заработал, то сегодня и потрачу.
Пятница, ботрачу, в субботу дача,
Помогать родным, сын, да в семье один.
Трамвай медленно довезет до кольца,
Небо сжалится, облака спасут от солнца.
Асфальт плавится, земля ждет дождя,
Как и я жду, когда все утрясется.
Не для инстаграмма наши каши с топорами,
И помирать нам рано, но рай не за горами.
Мои сандали тропы и педали повидали,
Малеха потрепались, но и с ног не слетали.
Я вывернул карманы на въезде в Россию,
Мои дела нормально, спасибо, что спросили.
Занюхала собака, покумарить захотела,
Что было в той бумажке ума не вашего дело.
Но совесть не эмаль- пожелтела.
По кусочкам клею, а была ли она белой?
Нашел на чердаке её под кителем припрятал,
Теперь таскаю с собой,
Не удивительно, никто не видит моей совести за ширмой.
Моей не видно, вашей нет под слоем жирным.
Не защитит бронежилет от тех, что выше,
Не сбережет высокий цоколь ваши души,
Небо на нас дышит, послушай.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Za tym parawanem.
Mój raj jest ukryty.
Tam śpiewają ptaki i tam wieje wiatr,
Tylko tam żyję.
/ Align = "left" / ,
/ Align = "left" /
Jesteśmy szyte i dopiero teraz
Nitki złota są jak parszywe.
/ Align = "left" / ,
Co dziś zarobiłem, to dziś wydam.
Piątek, botrachu, sobota Domek,
Pomagać rodzinie, synu, ale w rodzinie jest jeden.
Tramwaj powoli dojedzie do pierścienia,
Niebo zlituje się, chmury ocalą przed słońcem.
Asfalt topi się, ziemia czeka na deszcz,
Ja też czekam, aż wszystko się ułoży.
Nie dla Instagrama nasze owsianki z toporami,
I umrzemy wcześnie, ale niebo jest tuż za rogiem.
Moje Sandały szlaki i pedały widziałem,
Maleha potrząsnął, ale nie spadł z nóg.
Opróżniłem kieszenie przy wjeździe do Rosji,
Moje sprawy są w porządku, dzięki za pytanie.
Wąchał psa, chciał się kumarować,
To, co było w tej kartce, nie jest twoją sprawą.
Ale sumienie nie jest szkliwo-żółte.
Po kawałku kleju, a czy była biała?
Znalazłem ją na strychu pod kitlem.,
Teraz noszę ze sobą,
Nic dziwnego, że nikt nie widzi mojego sumienia za parawanem.
Moja nie jest widoczna, twoja nie jest pod grubą warstwą.
Nie chroni kamizelkę kuloodporną od tych powyżej,
Nie oszczędza wysoki trzonek duszy,
Niebo na nas oddycha.