Стриж — Мёртвые планеты tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мёртвые планеты", wykonawca: Стриж.

Tekst piosenki

Иду на дно, на небе есть дела поважнее.
Место нахождения где-то в море одолжений,
Чисто наплевать, кто первым вел огонь на поражение.
Отчаянный прыжок во тьму похмельного забвения,
Тенью на пол не готов принимать решений.
Голос в голове мошенник, от звонков лишь только хуже.
Слова заглушет музыка и смех твоих подружек.
Я реально это понял, но не удаляю номер,
Голуби воркуют утром на моем балконе.
В агонии рассудок, ревность редкая — паскуда.
Не забуду тех под*ебок — кто я и откуда.
Звон бутылок отражает боль несбыточных желаний,
Мысли, к сожалению, не меняют содержания.
Я буду ждать тебя один, без видимых причин,
Твои ключи на том же месте, в легких никотин.
Лишняя путевка, ванна или веревка
Мозги крамсают на куски дежурные издевки.
Жалкий бездарь без высшего, бл*дь твоя бывшая
За рамки реальности уютнее над крышами.
Остывшими глазами вижу мертвые планеты,
Незаметно поменялись краски и приоритеты.
Мятые портреты помнят красоту Арбата,
Бессмысленно искать причины, либо виноватых.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Idę na dno, na niebie są ważniejsze rzeczy do zrobienia.
Lokalizacja gdzieś w morzu przysług,
Nie obchodzi mnie, kto pierwszy strzelał.
Desperacki skok w ciemność kaca zapomnienia,
Cień na podłodze nie jest gotowy do podejmowania decyzji.
Głos w głowie jest oszustem, telefony są tylko gorsze.
Słowa zagłuszy Muzyka i śmiech Twoich przyjaciółek.
Naprawdę to rozumiem, ale nie usuwam numeru,
Gołębie gruchają rano na moim balkonie.
W agonii rozumu, zazdrość jest rzadka-sukinsyn.
Nie zapomnę tych skurwieli, kim jestem i skąd pochodzę.
Dzwonienie butelek odzwierciedla ból niespełnionych pragnień,
Myśli niestety nie zmieniają treści.
Będę czekał na ciebie sam, bez wyraźnego powodu,
Twoje klucze są w tym samym miejscu, w płucach nikotyna.
Dodatkowy bilet, kąpiel lub Lina
Mózgi rozbijają się na strzępy.
Żałosny bezczelnik, kurwa, twoja była.
Poza rzeczywistością przytulniej nad dachami.
Ochłodzone oczy widzą martwe planety,
Niepostrzeżenie zmieniły się kolory i priorytety.
Pomarszczone portrety pamiętają piękno Arbat,
Nie ma sensu szukać przyczyn lub winnych.