Светлана Копылова — Мытарь tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мытарь", wykonawca: Светлана Копылова.

Tekst piosenki

С далёких призрачных времён
Известен град Иерихон,
Когда-то жило там одно семейство.
Хозяин как помочь — не знал:
Его жена была больна,
И на леченье тратил он все средства.
А тут как будто бы назло,
Когда болезни был излом,
Опять настало время для поборов:
Отнять последний чтоб сухарь,
К ним приходил один мытарь,
Его уже давно прозвали вором.
Завидев сборщика вдали,
Детишки к матери пришли,
А та едва дышать могла от боли…
И приподнявшись от одра,
Давай в бессилии рыдать
И проклинать свою злодейку-долю.
Когда ж мытарь предстал пред ней —
А звали мытаря Закхей —
То вместо грубых слов и оскорблений
Вдруг ящик с деньгами достал
И взять больную умолял,
И горько плакал, стоя на коленях.
Сердечко дрогнуло её:
— Закхей, в уме ли ты своём?
— В своём, — ответил он, — в своём всецело…
Я переполнен весь от чувств:
Был у меня вчера Иисус,
И я теперь другой на самом деле!
Иисус Христос так милосерд!
Пришёл в мой дом как мой сосед,
Такой меня Он чести удостоил!
И от меня кому беда —
Тому я вчетверо воздам,
Иначе я ногтя Его не стою!
Хозяйка слушала его,
Слегка качая головой,
Детишки громко хлопали в ладоши…
А муж Закхею руку жал
И даже не предполагал,
Что он таким окажется хорошим.
Так сборщик податей Закхей
Ходил по людям много дней
И раздавал всё то, что он награбил.
А мы, хоть верим во Христа,
Не потревожим и перста,
Чтоб в нашей жизни что-нибудь исправить.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Z odległych czasów duchów
Znany jest Jerycho,
Kiedyś mieszkała tam jedna rodzina.
Właściciel jak pomóc — nie wiedział:
Jego żona była chora.,
I wydał wszystkie pieniądze na leczenie.
A tu jakby na złość,
Kiedy choroba była załamanie,
Znowu nadszedł czas na walkę:
/ Align = "left" / ,
Przyszedł do nich jeden celnik,
Od dawna nazywano go złodziejem.
Zazdroszcząc kolektora z daleka,
Dzieci przyszły do matki,
A ona ledwo mogła oddychać z bólu…
I podnosząc się z odry,
Płaczmy w bezsilności.
I przeklinać swoją złoczyńcę-udziały.
Kiedy celnik pojawił się przed nią —
I nazywał się celnik Zacheusz —
To zamiast niegrzecznych słów i obelg
Nagle wyciągnął skrzynkę z pieniędzmi
I wziąć chorą błagał,
I gorzko płakał, klęcząc.
Serce jej drgnęło.:
- Zacheusz, czy ty w swoim umyśle?
— W swoim-odpowiedział - w swoim całym sercem…
Jestem przepełniony wszystkimi uczuciami:
Wczoraj miałem Jezusa.,
A teraz jestem inny!
Jezus Chrystus jest tak miłosierny!
Przyszedł do mojego domu jako mój sąsiad,
To był mój zaszczyt!
I ode mnie, komu kłopot —
To jest moja nagroda.,
W przeciwnym razie nie jestem go wart!
Gospodyni słuchała go,
Lekko potrząsając głową,
Dzieci klaskały głośno w dłonie…
A mąż Zacheyu żądł ręki
Nawet nie przypuszczałem.,
Że będzie taki dobry.
Więc zbieracz podatei Zachei
Chodziłem po ludziach przez wiele dni
I rozdawał wszystko, co obrabował.
A my przynajmniej wierzymy w Chrystusa,
Nie przeszkadzać i palce,
Żeby coś naprawić w naszym życiu.