Swift Guad — Narvalo tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Narvalo", wykonawca: Swift Guad.
Tekst piosenki
Y’a pas de soucis mais la routine ne nous fait pas d’cadeaux,
Ouais ça roupille, c'est l’acte 2 encore ces narvalos,
Et moi j’vous dis, rien qu'ça bousille alors ne parle pas trop
Donc à tout prix faut qu’j’représente le son de croix de Chavaux.
On me dis voyez ça, mais surtout soyez sages
je suis dans un sale état tout comme au Moyen-Age
Dans la rue marécage y’a du vice à l'étage
Pas d’espace ça fait mal la bataille a fait rage
Lyrical carré d’as a fait fuir les favelas
Et si on se tape hélas c’est parce que l'âme est basse
Ferrari Modena, j’veux pas d’Carrera
Nous on baisse pas les bras on vit sans caméras
9300 Camora esquive les commérages
Tu connais la morale c’est peste ou choléra
Je suis pas le rat de l’opéra, gros j’ai de la légro
J’oublie mes mauvais pas après le rot de l’apéro
J’pars au Cap Fella j’traîne sur les maréchaux
J’suis pas à Malibu comme David Hasseloff
Du com et du cello un bénéf alléchant
Tu connais 3−0 je fais revivre la légende
Yo ! Yo !
C’est le Swift et le Guad nous on part en croisade
Et le biff c’est le Graal qui peut briser le pacte
Et pister le Squall l’horizon de mon réseau
J’ai trop tissé de toiles
Criblé de balles l’ennemi est de taille
Dans mon train train ma caille
J’te laisse sniffer le rail
T’as kiffé le taf, j’ai griffé le rap
J’ai du biff, est-ce que t’as briefé le staff?
Y’a pas de soucis mais la routine ne nous fait pas d’cadeaux,
Ouais ça roupille, c'est l’acte 2 encore ces narvalos,
Et moi j’vous dis, rien qu'ça bousille alors ne parle pas trop
Donc à tout prix faut qu’j’représente le son de croix de Chavaux.
Braquer les mythomanes brader les kilogrammes
Agresser Nicolas accepter l’innommable
La télé vire au drame barber les p’tits connards
Moi tous les soirs j’vois passer les schmitts au bar
Gratter des rimes sauvages, graffer les pyromanes
Palper des biffs et passer des rires aux larmes
Ça fait des prises d’otages claquer les binoclards
Rap et mérite laissez passer les psychopathes
Yo ! Yo !
C’est mon train ma routine accroupi pas d’soucis
J’ai ma caisse à outils et tu crois qu'ça roupille
On taffe comme la fourmi moi j’ai choisi l’oubli
Car ici l’amour fuit
Si tu veux de la boucherie dans mon crew pas de sourdine
J’vous laisse abasourdi y’a trop de bouches mal nourries
On vous a pas tout dit au micro v’là le bull-pitt
C’est Montreuil pas Boulbi et mon gros raboule vite
J’suis d’umeur rabougrie ici c’est taff ou trime
Mais y’a des tas de sous-fifres
Faut choisir rap ou crimes
Car on est pas tout clean on est pas à Brooklyn
J’ai du vice m’accroupisse le boule de ta cousine
Un lyrical Uzi ça sentira le roussie
Si je pète dans la musique comme dans un jacuzzi
L’ennemi va mourir fout le dégât ça bousille
Trop trop de gens mon train train
Je fais pas de rimes adoucies
Y’a pas de soucis mais la routine ne nous fait pas d’cadeaux,
Ouais ça roupille, c'est l’acte 2 encore ces narvalos,
Et moi j’vous dis, rien qu'ça bousille alors ne parle pas trop
Donc à tout prix faut qu’j’représente le son de croix de Chavaux.
Pour une fracture sociale anesthésie locale
Swift Guad c’est l’occaz de l’esthétique vocale
Parler de cette vie qu’on a avec les chicots sales
J’ai jamais essayé d’arrêter le shit cola
J’demande à Nicolas si on peut rigoler
On m’interdit d’bédave on m’permet d’picoler
L'échec était scolaire et j’suis pas pistonné
J’ai senti la colère qui sort du pistolet
Ça les fait frissonner des rimes opés
On est tous innocents mais on est prisonniers
Trop marre d'être isolés, d'être ignorés
J’ai sorti les dossiers j’veux la belle vie dorée
J’ai la vue l’odorat j’ai le goût le touché
Sur e ring du peura pourrez-vous me coucher
Alors poussez, poussez
Ça sent la mort au rat j’vais t’en faire bouffer
Dans les couloirs j'étouffe et tous au bord du gouffre
Mon peura sort du trou j’ai ma tête sur une couv'
Et mon gros y’a plus de sous de qui tu t’fous
J’me présente c’est Swift Guad c’est celui qui tue tout
C’est Montreuil City Zoo la cefran de dessous
Celle qui fait des bistous et celle qui m’a rendu fou
Même pour 3 francs 6 sous je tombe et je nique tout
C’est parce qu’on est de filous
Qu’on encule des condés d’ripoux
Yo !
Parlez moi de vos rêves, parlez moi de vos peurs
Parlez moi de nos frères, parlez moi de nos soeurs
Tellement de misères, tellement d’honneur
Dans mon train train quotidien on est tous devenus des fraudeurs
Même si j’ai pas le mis-per le mental c’est le moteur
Les langues de vipère font des choses qui nous poussent au meurtre
En été comme hiver je suis interprète, auteur
Chronique ordinaire des images interpellent nos coeurs
Pointu dans ma rhétorique je viens pour empaler vot’rap
Alors remballez vos clics et puis remballez vos clacs
On n’entends pas les moqueries ils ont attaché nos blazes
Ils veulent embarquer nos rimes et nous envoyer aux shtars
On vise le gros profit au missile microphonique
Qui s’bicrave comme des los-ki de jolie weed hydroponique
Y’a pas de soucis mais la routine ne nous fait pas d’cadeaux,
Ouais ça roupille, c'est l’acte 2 encore ces narvalos,
Et moi j’vous dis, rien qu'ça bousille alors ne parle pas trop
Donc à tout prix faut qu’j’représente le son de croix de Chavaux.
(Merci à anto34 pour cettes paroles)
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie ma problemu, ale rutyna nie daje nam prezentów,
Tak, to się rozpada, to akt 2 znowu te narwale,
I mówię ci, nic, że to zepsuje, więc nie mów za dużo
Więc za wszelką cenę muszę udawać dźwięk Krzyża Shavo.
Powiedziano mi to, ale przede wszystkim bądź mądry
jestem w brudnym stanie, jak w średniowieczu
Na ulicy bagiennej jest wada na górze.
Nie ma miejsca to boli Bitwa szalała
Liryczny kwadrat asów prowadzących faveli
A jeśli, niestety, pieprzymy się, to dlatego, że dusza jest niska
Ferrari Modena, nie chcę Carrery.
Nie poddajemy się, żyjemy bez kamer
9300 Camora unika plotek
Wiesz, że moralność to zaraza albo cholera.
Nie jestem szczurem operowym, mam Legro
Zapominam o moich złych krokach po beknięciu aperitifu
Idę na Przylądek Fella, poluję na szeryfów.
Nie jestem w Malibu, jak David Hasseloff.
COM i cello kuszące dobrodziejstwo
/ Align = "left" /
Yo ! Yo !
Tu Swift i Guad. idziemy na krucjatę.
A Biff jest Graalem, który może złamać umowę
I śledzić Squall horyzont mojej sieci
Za dużo tkałem.
Pociski przeniknięte przez wroga wielkości
W moim pociągu pociąg moja przepiórka
Pozwolę ci powąchać szynę.
Podrapałeś TUF, ja podrapałem RAP.
Mam Biffa, poleciłeś personel?
Nie ma problemu, ale rutyna nie daje nam prezentów,
Tak, to się rozpada, to akt 2 znowu te narwale,
I mówię ci, nic, że to zepsuje, więc nie mów za dużo
Więc za wszelką cenę muszę udawać dźwięk Krzyża Shavo.
Rabunek mitomanów rabunek kilogramów
- Wykrzyknął Nicholas.
Program telewizyjny w dramacie Barbera
Co wieczór widzę Schmittów w barze.
Skrzypienie dzikich rymów, Graffiti podpalaczy
Obmacywać Biffy i przechodzić od śmiechu do łez
To sprawia, że zakładnicy klaszczą w lornetki
Rap i zasługa psychopatów
Yo ! Yo !
To jest mój pociąg moja rutynowa kucanie nie martw się
Mam skrzynkę z narzędziami i myślisz, że się zawali.
Nie wiem, co robisz.
Bo tutaj miłość płynie
Jeśli chcesz rzeźnika w mojej powozie, nie wyciszaj.
Zostawiam cię oszołomionego, zbyt wiele niedożywionych ust.
Nie powiedzieliśmy Ci Wszystkiego do mikrofonu, że byk jest Pittem
To Montreille Nie Bulby i mój wielki sługa szybko
Jestem z żartu karłowaty tutaj jest Taff lub Trim
Ale jest wielu podopiecznych.
Musimy wybrać RAP lub przestępstwa
Ponieważ nie jesteśmy czyści, nie jesteśmy na Brooklynie.
Mam wadę, przysiadam do Twojej kuzynki.
Tekst USG będzie pachniał Rosją
Jeśli pierdzę w muzyce, jak w jacuzzi
Wróg umrze.
Zbyt wielu ludzi Mój Pociąg Pociąg
Nie umiem zmiękczać rymowanek.
Nie ma problemu, ale rutyna nie daje nam prezentów,
Tak, to się rozpada, to akt 2 znowu te narwale,
I mówię ci, nic, że to zepsuje, więc nie mów za dużo
Więc za wszelką cenę muszę udawać dźwięk Krzyża Shavo.
W przypadku złamania społecznego znieczulenie miejscowe
Swift Guad jest pretekstem do estetyki wokalnej
Mówić o życiu, jakie mamy z brudnymi driftami.
Nigdy nie próbowałem powstrzymać tego gówna cola
Pytam Mikołaja, czy możemy żartować.
Zakazano mi kłopotu, pozwolono mi jeść.
Porażka była szkolna i nie śledziłem jej.
Poczułem gniew emanujący z pistoletu
To sprawia, że wzdrygają się od rymów operowych
Wszyscy jesteśmy Niewinni, ale jesteśmy więźniami.
Zbyt zmęczony byciem izolowanym, ignorowanym
Wyciągnąłem rekordy, chcę pięknego złotego życia
Mam wzrok, węch, mam gust.
Na er Ring du Peura możesz spać ze mną
Więc pchaj, pchaj
Śmierdzi śmiercią szczura.
W korytarzach duszę się i wszystko jest na skraju przepaści
Mój Boura wychodzi z dziury, mam głowę na kocu.
A mój gruby nie ma już nic przeciwko tobie.
Wyobrażam sobie, że to Swift Guad, to on zabija wszystko.
To jest miasto Montreuil Zoo cephran dolny
Ta, która robi bistę i ta, która doprowadzała mnie do szału.
Nawet za 3 Franki 6 pod spadam i jestem wszystkim
To dlatego, że ty i ja
Że będziemy pieprzyć Conde De Ripa.
Yo !
Opowiedz mi o swoich marzeniach, opowiedz mi o swoich lękach
Opowiedz mi o naszych braciach, opowiedz mi o naszych siostrach
Tyle nieszczęść, tyle honoru
W moim codziennym pociągu wszyscy staliśmy się oszustami
Nawet jeśli nie mam Mentala, to jest silnik.
Języki żmii robią to, co popycha nas do zabijania
Latem i zimą jestem tłumaczem, autorem
Zwykła kronika obrazów kwestionuje nasze serca
Ostry w mojej retoryce przyszedłem przebić VOT ' rap
Więc spakuj swoje kliknięcia, a następnie spakuj swoje klaki
Nie słyszymy kpiny związali nasze blazes
Chcą wziąć na pokład nasze rymy i wysłać nas do Star
Dążymy do większych zysków w rakiecie z mikrofonem
Które biją się jak Los ki z ładnych hydroponicznych chwastów
Nie ma problemu, ale rutyna nie daje nam prezentów,
Tak, to się rozpada, to akt 2 znowu te narwale,
I mówię ci, nic, że to zepsuje, więc nie mów za dużo
Więc za wszelką cenę muszę udawać dźwięk Krzyża Shavo.
(Dzięki anto34 za te słowa)