Tam Tam Go! — Lucía De Los Cartones tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Lucía De Los Cartones", wykonawca: Tam Tam Go!.
Tekst piosenki
Lucía quería ser princesa
De la noche fría
Sin embargo es como un fardo
Bajo la gran vía
Acurrucada sobre un lecho
Sin un techo, echo de cartón
Lucía sabía que esa noche
No resistiría, no siempre
Tras la noche resucita el día
Hay días en los que no está de Dios
Volver a ver el sol
Ella entonces recordaba
Como siempre
Había sido abandonada
Desde aquella madrugada
En que nació
Creía que el cartón
Que cada día recogía
La ocultaría de los yonquis
Y la policía, empeñados en buscarle
Otro lugar, donde dormir mejor
Ella entonces recordaba
Como siempre
Había sido abandonada
Desde aquella madrugada
En que nació
Por aquellos que pasaron
Junto a ella, no comprendieron
Que su mala estrella
Era tan estrepitosa como un corazón
Lucía de los cartones
Había sido abandonada
Por el guapo de cara
Que fue el primero
Que le prometio un amor
Dulce y sincero
Y que solo le dejo
Una foto y un dolor
Lucía sentía un calor que no reconocía
Hacia tanto que ignoraba
Que era la alegría
Que una lluvia que caía
Desde dentro de su cuerpo
La empapó
Lucía sonreía, cuando al alba
Del siguiente día
La encontraron sin color
Y totalmente fría
Y ya nadie pudo ni siquera
Dar un nombre, una razón
Ahora ya no recordaba
Como siempre había
Sido abandonada
Desde aquella madrugada
En que nació
Por aquellos que pasaron
Junto a ella, no comprendieron
Que su mala estrella
Era tan estrepitosa como un corazón
Lucía de los cartones
Había sido abandonada
Por el guapo de cara
Que fue el primero
Que le prometio un amor
Dulce y sincero
Y que solo le dejo
Una foto y un dolor
Tłumaczenie tekstu piosenki
Lucia chciała zostać księżniczką
Z zimnej nocy
Jest jednak podobny do beli
Pod wielką via
Zwinięty w kłębek na łóżku,
Bez dachu, tekturowe Echo
Lucia wiedziała, że tej nocy
Nie walczyłbym, nie zawsze.
Po nocy zmartwychwstaje dzień
Są dni, kiedy nie jest od Boga.
Zobacz słońce ponownie
Przypomniała sobie.
Jak zawsze.
Zostawiono.
Od tamtego ranka.
W którym się urodził
Myślałem, że karton
Który codziennie zbierał
Ukryłbym ją przed ćpunami.
A policja chce go namierzyć.,
Inne miejsce, gdzie lepiej spać.
Przypomniała sobie.
Jak zawsze.
Zostawiono.
Od tamtego ranka.
W którym się urodził
Za tych, którzy przeszli
Obok niej nie rozumieli
Że jego zła gwiazda
Była tak samo drżąca jak serce.
Lucia z pudełek
Zostawiono.
Dla pięknej twarzy
Który był pierwszym
Że obiecałem mu miłość.
Słodki i szczery
I że po prostu go zostawiam
Zdjęcie i ból
Lusia czuła ciepło, którego nie rozpoznała.
Tak bardzo, że zignorowałem
Co było radością
Że deszcz, który padał,
Z wnętrza jej ciała
Zmoczył ją.
Lusia uśmiechnęła się, gdy o świcie
Następnego dnia
Znaleźli ją bez koloru.
I całkowicie zimna.
I już nikt nie mógł
Podaj nazwę, przyczynę,
Teraz już nie pamięta.
Jak zawsze.
Zostawiono.
Od tamtego ranka.
W którym się urodził
Za tych, którzy przeszli
Obok niej nie rozumieli
Że jego zła gwiazda
Była tak samo drżąca jak serce.
Lucia z pudełek
Zostawiono.
Dla pięknej twarzy
Który był pierwszym
Że obiecałem mu miłość.
Słodki i szczery
I że po prostu go zostawiam
Zdjęcie i ból