Tan Bionica — Loca tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Loca", wykonawca: Tan Bionica.

Tekst piosenki

Loca vos no entendés nada de vivir
Se fueron con septiembre tus ganas de mí
Y una forma errante de permanecer
Llenó de noches todo nuestro amanecer
Loca vos no entendés nada del amor
Yo no puedo cantar Blackbird como Paul
Loca, tengo ganas locas de volver
Como flores que volvieron a crecer
Loca, me gustas así de loca
Inestable y caprichosa
Mucho mejores que el vino
Son los besos de tu boca
Y tal vez es porque vivo
De la forma en que mal vivo
Que te digo lo que digo
Que me encuentro tan perdido
Loca, sólo lo que escribo es lo que soy
Y no tengo mucha energía para hoy
Loca, tengo ganas locas de volver
Como flores que volvieron a crecer
Me gustas así de loca
Me gustas así de loca
Mucho mejores que el vino
Son los besos de tu boca
Y tal vez es porque vivo
De la forma en que mal vivo
Que te digo lo que digo
Que me encuentro tan perdido
La nostalgia es un espejo
Que duplica lo vivido
Rescatando nuestro tiempo
De las garras del olvido
Y es que no tengo más nadie
Que pelear más que conmigo
Porque eternos como el tiempo
Son las noches y el vacío
Porque nado hasta encontrarte
En este salvaje río
Porque no me queda nada
Que perder que lo vivido
Loca, vos no entendés nada del amor
Loca, vos no entendés nada de vivir
Loca, vos no entendes nada de vivir
Loca, vos no entendes nada de vivir

Tłumaczenie tekstu piosenki

Jesteś szalona, nie wiesz nic o życiu.
Odeszli z wrześniem, Twoje życzenie mnie.
I wędrujący sposób na pozostanie
Wypełnił nocami cały nasz świt.
Jesteś szalona, nie wiesz nic o miłości.
Nie mogę śpiewać Blackbird jak Paul.
Szalenie chcę wrócić.
Jak kwiaty, które wyrosły.
Wariatko, lubię cię tak szaloną.
Niestabilny i kapryśny
O wiele lepiej niż wino
To pocałunki z twoich ust.,
A może dlatego, że żyję.
Od tego, jak źle żyję.
Co ci mówię, co mówię,
Że jestem tak zagubiony,
Szalona, tylko to, co piszę, to to, kim jestem.
I nie mam zbyt wiele energii na dziś.
Szalenie chcę wrócić.
Jak kwiaty, które wyrosły.
Bardzo cię lubię.
Bardzo cię lubię.
O wiele lepiej niż wino
To pocałunki z twoich ust.,
A może dlatego, że żyję.
Od tego, jak źle żyję.
Co ci mówię, co mówię,
Że jestem tak zagubiony,
Nostalgia to lustro
Który podwaja przeżyte
Oszczędzając nasz czas,
Ze szponów zapomnienia
I nie mam nikogo innego.
Niż walczyć bardziej niż ze mną.
Ponieważ są wieczne jak czas.
To noce i pustka.
Bo pływam, dopóki cię nie znajdę.
W tej dzikiej rzece
Bo nic mi nie zostało.
Co do stracenia, co przeżył
Wariatko, nic nie wiesz o miłości.
Wariatko, nic nie rozumiesz w życiu.
Wariatko, nic nie rozumiesz w życiu.
Wariatko, nic nie rozumiesz w życiu.