Телевизор — Кто ты? tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Кто ты?", wykonawca: Телевизор.
Tekst piosenki
Находясь в потоке кулуарных оваций,
Начинаю думать, начинаю сомневаться.
Чей бог не имеет себе равных?
У кого патент на правду?
У кого право на правду?
У одного ты свят и светел,
У другого ты прям и грозен.
И полный покой, и буйный ветер,
И огонь в ночи, и горный воздух…
А кто-то на тебе просто делает деньги,
Кто-то на тебя просто ловит женщин,
Кто-то живет аскетом,
Чтобы купить у тебя блаженство.
Я не хочу тебя выдумывать сам,
Я не хочу тебя искать по святым писаньям.
Стоя на коленях, стоя в грязи, кричу небесам:
«Кто ты?»
Одни прикрывают тобой убийства,
Другие просят у тебя покоя;
И на рынке человеческих истин
Идет продажа, идет торговля.
Вот друг, вот отец, вот любой, вот нечто —
Налетай, купи! Авось, поможет.
Тебе дадут любое имя,
Чтобы продать тебя подороже.
Они назовут тебя отрицаньем,
Они назовут тебя природой.
Немного науки, немного тайны…
И наклейка готова — ты снова продан!
Я не хочу тебя выдумывать сам,
Я не хочу тебя искать по святым писаньям.
Стоя на коленях, стоя в грязи, кричу небесам:
«Кто ты?»
Находясь в потоке кулуарных оваций,
Начинаю думать, начинаю сомневаться.
Чей бог не имеет себе равных?
У кого патент на правду?
У кого право на правду?
Я не хочу тебя выдумывать сам,
Я не хочу тебя искать по книгам.
Стоя на коленях, стоя в грязи, кричу небесам:
«Кто ты?»
Tłumaczenie tekstu piosenki
Będąc w strumieniu kuluarowych owacji na stojąco,
Zaczynam myśleć, zaczynam wątpić.
Czyj Bóg nie ma sobie równych?
Kto ma patent na prawdę?
Kto ma prawo do prawdy?
W jednym jesteś święty i jasny,
Ten drugi ma cię prosto i groźnie.
I pełny spokój, i gwałtowny wiatr,
I ogień w nocy, i górskie powietrze…
A ktoś na Tobie tylko zarabia.,
Ktoś na Ciebie łapie kobiety.,
Ktoś żyje ascetą,
Żeby kupić ci szczęście.
Nie chcę cię zmyślać.,
Nie chcę cię szukać po świętych pismach.
Klęcząc, stojąc w błocie, krzyczę do nieba:
"Kim jesteś?»
/ Align = "left" / ,
Inni proszą cię o spokój.;
I na rynku prawd ludzkich
Idzie sprzedaż, idzie handel.
Oto przyjaciel, oto ojciec, oto każdy, oto coś —
Kup sobie! Może to pomoże.
Dostaniesz każde imię.,
Żeby cię sprzedać.
Nazwaliby Cię zaprzeczeniem.,
Nazywają cię naturą.
Trochę nauki, trochę tajemnicy…
A naklejka jest gotowa — znów jesteś sprzedany!
Nie chcę cię zmyślać.,
Nie chcę cię szukać po świętych pismach.
Klęcząc, stojąc w błocie, krzyczę do nieba:
"Kim jesteś?»
Będąc w strumieniu kuluarowych owacji na stojąco,
Zaczynam myśleć, zaczynam wątpić.
Czyj Bóg nie ma sobie równych?
Kto ma patent na prawdę?
Kto ma prawo do prawdy?
Nie chcę cię zmyślać.,
Nie chcę cię szukać po książkach.
Klęcząc, stojąc w błocie, krzyczę do nieba:
"Kim jesteś?»