Tezkej Pokondr — Pijanovka ( Zivotni pribeh Ladislava Bonity ) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Pijanovka ( Zivotni pribeh Ladislava Bonity )", wykonawca: Tezkej Pokondr.
Tekst piosenki
Taxi!
Jo…
Ste volnej?
A víceméně a kam by to mělo jako bejt?
Potřeboval bych z letiště do centra.
A tak to máme tak cirka 160 éček
Eura? Proč? Nechápu?
Protože jsme v Unii mladej, probereme se!
Už i tady se platí zlaťákama.
Tak jo… Tak se mějte hezky.
A to si piš, já se mám fajnl.
Půlnoc, když nad městem hlídá
Zvolna jen u chodníku běží čas
Rito má jistý, jen kdo víc dá
Espreso, začal noci druhý poločas
Každou noc tu čekává, až si někdo zamává
Na drožce svý jméno má - Ladislav Bonita
Někdo prachy vysolí, až tváří v tvář pistoli
Tak bojuje o kejhák, pražský taxikář
Rád chlapy k hampejzu odváží
V kapse pak hezky hřeje provize
Těžko ho obrat se odváží
Řekne svým kolegům
A pak tu vážně bude zle
Každou noc tu čekává, až si někdo zamává
Na drožce svý jméno má - Ladislav Bonita
Někdo prachy vysolí, až tváří v tvář pistoli
Tak bojuje o kejhák, pražský taxikář
Láďa tak jezdí a někdy má strach
A to k ránu, když v auťáku na štaflu spí
Vůz v barvě sloních klů pokrývá prach
A co zíta, co dál, jen čert ví… a primátor snad
Další noc štafl je prázdný
Láďa nechtěl jet a zůstal sedět v hospodě
Každou noc tu čekává, až si někdo zamává
Na drožce svý jméno má - Ladislav Bonita
Někdo prachy vysolí, až tváří v tvář pistoli
Tak bojuje o kejhák, pražský taxikář
Každou noc tu čekává, až si někdo zamává
Na drožce svý jméno má - Ladislav Bonita
Někdo prachy vysolí, až tváří v tvář pistoli
Tak bojuje o kejhák, pražský taxikář
Tłumaczenie tekstu piosenki
Taxi!
Tak…
Jesteś wolny?
I mniej więcej, gdzie powinien być?
Muszę dostać się z lotniska do centrum miasta.
I tak mamy około 160 E
Euro? Dlaczego? Nie rozumiem?
Ponieważ jesteśmy młodzi w Unii, obudzimy się!
Nawet tutaj płacą za złoto.
Zgoda... miłego dnia.
Cholera, nic mi nie jest.
O północy, kiedy obserwuje miasto
Czas na chodniku dobiega końca
Rita ma pewne, tylko kto da więcej
Espresso, w drugiej połowie.
Każdej nocy czeka, aż ktoś ją pomachnie.
Taksówką nazywa się Ladislav Bonita.
Ktoś upuszcza pieniądze, gdy zderza się z pistoletem
W ten sposób walczy o Cahaca, praskiego taksówkarza
Lubi prowadzić facetów w hampy
W kieszeni wtedy dobrze się nagrzewa Komisja
Trudno się odwrócić
Powie swoim kolegom
A potem będzie naprawdę źle.
Każdej nocy czeka, aż ktoś ją pomachnie.
Taksówką nazywa się Ladislav Bonita.
Ktoś upuszcza pieniądze, gdy zderza się z pistoletem
W ten sposób walczy o Cahaca, praskiego taksówkarza
Lada jeździ tak i czasami się boi
Rano, kiedy śpi w samochodzie na drabinie
Samochód w Kolorze kłów słonia pokrywa kurz
Co będzie jutro, co będzie dalej, tylko diabeł wie ... i burmistrz, mam nadzieję
Kolejna noc sztafeta jest pusta
Lada nie chciała iść i została w pubie
Każdej nocy czeka, aż ktoś ją pomachnie.
Taksówką nazywa się Ladislav Bonita.
Ktoś upuszcza pieniądze, gdy zderza się z pistoletem
W ten sposób walczy o Cahaca, praskiego taksówkarza
Każdej nocy czeka, aż ktoś ją pomachnie.
Taksówką nazywa się Ladislav Bonita.
Ktoś upuszcza pieniądze, gdy zderza się z pistoletem
W ten sposób walczy o Cahaca, praskiego taksówkarza