The Dartz — Локомотив tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Локомотив", wykonawca: The Dartz.

Tekst piosenki

Бывает иногда, особенно в часы рассвета
Зовёт локомотив, как будто бы с другого света.
Как будто из другого лета
Ты слышишь, как гудит он где-то.
Уже который год
Всё громче он зовёт,
Но как же далека дорога эта…
Бывает иногда, особенно в начале мая
Ты слышишь этот зов, с постели не вставая.
Проносится твоя легенда,
Куда её несёт дороги лента.
Уже который год
Несёт её, несёт
По рельсовым дорогам континента,
По рельсам, по мостам, по насыпям, по чёрным шпалам,
Навстречу поездам, шлагбаумам, ночным вокзалам.
И те, кто слышал песню эту
Как будто бы с другого света,
Качают головой,
Они спешат домой
И говорят, что скоро будет лето.
Да, скоро, скоро, скоро, скоро, скоро, скоро будет поздно.
На стрелках красные огни, но это несеръёзно,
Ведь на борту весёлые ребята
Они спешат попасть куда-то.
Им всем бы выходной,
Но поезд заводной
Несётся от рассвета до заката.
А пьяный машинист всё больше добавляет пару.
Весёлая компания не может отыскать гитару.
Компании заняться нечем,
И кажется уже под вечер,
Что поезд их стоит,
А вся земля бежит
Бежит, бежит, бежит ему навстречу.
Ломаются часы и путаются дни недели,
Компания ложится спать, не застелив постели,
Им снится, что они пьют пиво
В кафе у пересохшего залива
Им снятся города,
В которых никогда
Не слышится гудок локомотива…
А пьяный машинист кидает и кидает в топку.
Гудит локомотив в туннелях, на мостах и сопках.
Колёса выбивают коду,
И поезд прибавляет ходу.
И под такой мотив
Летит локомотив
Несётся от заката до восхода.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zdarza się czasami, szczególnie w godzinach świtu
Woła lokomotywę, jakby z innego świata.
Jakby z innego lata
Słyszysz, jak gdzieś szumi.
To już rok.
Coraz głośniej on woła,
Ale jak daleko jest ta droga…
Zdarza się czasami, szczególnie na początku maja
Słyszysz to wezwanie, nie wstając z łóżka.
Twoja legenda przemyka,
Gdzie prowadzi droga taśma.
To już rok.
Niesie ją, niesie
Na torach kolejowych kontynentu,
Na szynach, na mostach, na nasypach, na czarnych podkładach,
W kierunku pociągów, szlabanów, stacji nocnych.
I ci, którzy słyszeli tę piosenkę
Jakby z innego świata,
Potrząsają głową,
Wracają do domu.
I mówią, że wkrótce będzie lato.
Tak, wkrótce, wkrótce, wkrótce, wkrótce, wkrótce, wkrótce będzie za późno.
Na strzałkach są czerwone światła, ale to nie jest poważne,
Przecież na pokładzie zabawni faceci
Spieszą się, aby dostać się gdzieś.
Wszyscy mają wolne.,
Ale pociąg jest mechaniczna
Pędzi od świtu do zmierzchu.
A pijany maszynista coraz bardziej dodaje parę.
Wesoła firma nie może znaleźć gitary.
Firmy nie mają nic do roboty,
I wydaje się, że jest już pod wieczór,
Co pociąg ich kosztuje,
A cała ziemia biegnie
Biegnie, biegnie, biegnie mu na spotkanie.
Zepsute godziny i zdezorientowane dni tygodnia,
Firma idzie spać bez pościeli,
Śnią, że piją piwo.
W kawiarni nad wyschniętą zatoką
Marzą o mieście,
W których nigdy
Nie słychać klaksonu Lokomotywy…
A pijany maszynista rzuca i wrzuca do paleniska.
Lokomotywa brzęczy w tunelach, na mostach i wzgórzach.
Koła wybić kod,
I pociąg przyspiesza.
I pod takim motywem
Lokomotywa leci
Pędzi od zmierzchu do wschodu słońca.